• DartsPL

Białecki w juniorskiej elicie

Pod koniec września (28.09) rozegrano Młodzieżowe Mistrzostwa Świata PDC. Wśród najlepszych zawodników młodego pokolenia znalazł się Polak - Sebastian Białecki, który miejsce w imprezie zapewnił sobie dzięki dobrym występom w Development Tourze. Krótko po tym jak do gry powrócili najlepsi zawodnicy świata, PDC zdecydowała o powrocie rozgrywek Development Touru, w którym na co dzień mierzą się ze sobą najbardziej obiecujący zawodnicy młodej generacji. W ostatni weekend września (25-27 września) w angielskim Barnsley zorganizowano aż 6 turniejów dla młodzieżowców. Dla najlepszych zawodników czekała cenna nagroda – awans na Młodzieżowe Mistrzostwa Świata, które zaplanowano dzień po ostatnim turnieju Development Touru. W Anglii stawił się również nasz najlepszy młody darter – Sebastian Białecki i potwierdził swoje miejsce w elicie młodzieżowców, zapewniając sobie awans na Młodzieżowe Mistrzostwa Świata dzięki wysokiej 14 lokacie w klasyfikacji generalnej Development Touru. Dobry wynik Seby Sebastian Białecki jest niewątpliwie naszą największą nadzieją na to, że w przyszłości, któryś z polskich darterów nawiąże do świetnych wyników Krzysztofa Ratajskiego. Białecki od jakiegoś czasu należy do ekskluzywnej grupy Elite 1, która zrzesza najbardziej obiecujących młodych darterów świata. Sebastiana wspiera również polski sklep darterski OnlyDarts, a ich współpraca układa się najwyraźniej całkiem nieźle – nie tak dawno Białecki pochwalił się przedłużeniem ich kontraktu sponsorskiego na kolejny sezon. Wsparcie dla młodego dartera skutkuje coraz lepszymi wynikami nie tylko na naszym podwórku, ale także w zawodach międzynarodowych. Sebastian pojechał do Barnsley z myślą o zgarnięciu kolejnych ważnych punktów do klasyfikacji generalnej Development Touru, które mogły zapewnić mu awans na Młodzieżowe Mistrzostwa Świata PDC. Białecki zrealizował swój cel i po pracowitym weekendzie w Barnsley zapewnił sobie miejsce w gronie najlepszych młodzieżowców świata. Podczas 6 turniejów Development Touru regularnie dochodził do dalszych faz turnieju, a raz udało mu się dotrzeć aż do półfinału imprezy! W meczu o finał przegrał nieznacznie z Holendrem Damianem Molem, który później okazał się być triumfatorem całej imprezy. Tuż po zakończeniu serii turniejów w Bransley Sebastian przemieścił się do Coventry, gdzie rozegrano Młodzieżowe Mistrzostwa Świata. Dzięki wysokiej pozycji w klasyfikacji generalnej Development Touru (Białecki zajął 14 miejsce) Seba był w turnieju rozstawiony, co pozwoliło mu na uniknięcie konfrontacji z najlepszymi już podczas fazy grupowej. Stawka 96 zawodników została podzielona na 32 grupy po 3 zawodników każdy. Jedynie zwycięzcy poszczególnych grup uzyskiwali awans do fazy play-off. Sebastian nie zawiódł w pierwszej części rywalizacji i odniósł dwa pewne zwycięstwa nad Thomasem Lovelyem i Mikeyem Reesem. Polak w dwóch meczach fazy grupowej stracił zaledwie 3 legi i w bardzo pewnym stylu uzyskał awans do 1/16 finału turnieju. Na tym etapie turnieju los skojarzył go z niezwykle wymagającym rywalem – Ryanem Meikle, który nie tylko wygrał klasyfikację generalną Development Touru, ale postawił swoje pierwsze kroki w głównych turniejach PDC. Wystarczy powiedzieć, że Meikle na początku tego roku zdążył zadebiutować w Alexandra Palace podczas Mistrzostw Świata PDC. W rywalizacji z dużo bardziej doświadczonym rywalem Białecki poległ bez wygranej choćby jednego lega. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie dni były dla Sebastiana sporym sukcesem i teraz może udać się na zasłużony odpoczynek. Z niecierpliwością czekamy jednak na jego kolejne starty i dobre wyniki. Wielkie nazwiska poległy W Coventry oprócz mniej znanych zawodników, którzy stawiają dopiero swoje pierwsze kroki w profesjonalnym darcie, pojawili się także zawodnicy, których nazwiska kojarzą wszyscy fani darta. Większość znanych darterów młodego pokolenia jednak rozczarowało i pożegnało się z Młodzieżowymi Mistrzostwami Świata na przedwczesnym etapie. Najbardziej rozczarowali Harry Ward (turniejowa 3) i Geert Nentjes (turniejowa 5). Obu darterom nie udało się nawet przejść fazy grupowej. Ward, który ostatnio zaprezentował się publiczności podczas turnieju World Series Finals, musiał uznać wyższość Jarreda Cole’a, którego mogliśmy oglądać podczas rozgrywek Icons of Darts. Big H jakiś czas temu dość niespodziewanie obwieścił na swoich mediach społecznościowych, że zawiesza swoją karierę darterską i powraca do zawodu… murarza. Ostatni występ w Coventry pokazuje, że być może przyda mu się krótka przerwa od rozgrywek. Miejmy nadzieje, że Anglik powróci jeszcze do darta i zobaczymy go ponownie w najważniejszych zawodach PDC. Nentjes, który dość niespodziewanie przegrał z reprezentantem Hong Kongu - Man Lok Leungiem i musiał przedwcześnie pożegnać się z imprezą. Jednym z faworytów do końcowego triumfu bez wątpienia był Holender Jeffrey de Zwaan, który pomimo młodego wieku zajmuje już bardzo wysokie 25 miejsce w klasyfikacji Order of Merit. Pomimo dużego doświadczenia i ogrania w najważniejszych imprezach de Zwaan nie był w stanie zakwalifikować się do finału turnieju. Black Cobra odpadł z rozgrywek po porażce 5-6 z Joe Davisem. Z porażek wyżej notowanych rywali skorzystali wspomniany wcześniej Joe Davis oraz Bradley Brook, którzy awansowali do samego finału. Młodzi Anglicy zmierzą się ze sobą za niespełna miesiąc i dopiero wtedy poznamy triumfatora całej imprezy. Obaj finaliści zapewnili sobie także udział w turnieju Grand Slam of Darts. Oprócz tej dwójki spore powody do radości mają Barry Keane oraz Berry van Peer. Co prawda nie udało im się podbić Młodzieżowych Mistrzostw Świata, ale dzięki wysokiej pozycji w klasyfikacji generalnej Development Tour zapewnili sobie karty zawodnicze na przyszły sezon. Autor - Arkadiusz Salomon