• DartsPL

Bull&Bust #1 Wielki sukces Jonny’ego Claytona i problemy Garry’ego Andersona

Witamy w pierwszej odsłonie naszej cotygodniowej serii Bull&Bust. W każdy wtorek będziemy wybierać zawodnika, który w danym tygodniu zaskoczył nas pozytywnie (bull) oraz negatywnie (bust). W tym tygodniu naszym MVP został Jonny Clayton. BULL – Jonny Clayton Na miano zawodnika tygodnia, naszym redakcyjnym zdaniem, zasłużył sobie Jonny Clayton. Walijczyk ma za sobą niezwykle udane UK Open, gdzie dotarł aż do półfinału. W drodze do czołowej 4 turnieju ograł dobrze spisującego się w pierwszych rundach Scotta Waites’a, Joe Cullena, pogromcę Krzyśka Ratajskiego Chris Dobey’a oraz Jamiego Hugesa. Jego turniejowa przygoda zakończyła się dopiero w półfinale, gdzie przegrał z Gerwynem Pricem. Powodów do wstydu na pewno nie było, nie raz wspominaliśmy o tym, że Iceman ostatnimi czasy gra naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Na długo zapamiętane zostanie, przede wszystkim, jego starcie z Chrisem Dobeyem. Anglik po tym jak grał w pierwszych rundach turnieju wydawał się być faworytem tego starcia. Clayton zaprezentował jednak fenomenalną grę. W całym meczu rzucił 9 maksów, a w 12 partii dokonał tego o czym marzy każdy darter – zakończył lega w 9 rzutach. Dla Walijczyka był to pierwszy 9 darter w turnieju telewizyjnym. Ten wyczyn przechylił szalę na jego korzyść i dlatego zostaje naszym pierwszym bullem tygodnia! Nominowani Teraz trochę o zawodnikach, którzy otarli się o miano najlepszego w tym tygodniu. Michael van Gerwen – wygrana w UK Open w imponującym stylu. W finale imprezy pokonał Gerwyna Price’a, który wydawał się być faworytem całego turnieju. Mighty Mike w ostatnim dniu turnieju grał wręcz kosmicznie. W starciach z Crossem i Gurneyem notował średnie powyżej 110 punktów i wręcz demolował rywali. Dla Gerwena jest to pierwszy turniejowy triumf w tym roku. Luke Humphries – gdyby nie słabsza postawa w UK Open, gdzie przegrał już w 1/32 finału z Andym Boultonem, to pewnie właśnie Cool Hand Luke zapracowałby sobie na miano zawodnika tygodnia. W czwartek w Exeter występując gościnnie podczas 5 tygodnia Premier League ograł 7-5 Garry’ego Andersona. Był to wyczyn historyczny, ponieważ został pierwszym challangerem w historii, który wygrał mecz w Premier League. Jeżeli Luke ustabilizuje formę i nie będą mu się zdarzać wpadki (takie jak w Belgian Open i UK Open) to niewątpliwie jest w stanie na stałe zagościć w darterskiej czołówce. BUST – Garry Anderson Czas na rozczarowania ubiegłego tygodnia. „Wyróżniony” zostaje Garry Anderson. Flying Scottsman nie może zaliczyć początku tego sezonu do udanych. O jego porażce w Premier League wspominałem już wcześniej. W UK Open Anderson również nie zachwycił. Odpadł na etapie 1/8 finału po przegranej z Jelle Klaasenem. To przysporzyło mu sporych strat rankingowych i Szkot obsunął się już na 8. miejsce w Order of Merit. Jak na razie Garry nie może nawiązać do swojej formy sprzed kilku lat, gdy należał do absolutnej darterskiej czołówki. Nominowani Peter Wright – miniony tydzień dla Snakebite’a być może nie był katastrofalny, ale jednak od mistrza świata wymagamy dużo więcej. Nie oglądaliśmy Szkota w niedzielę, gdy decydowały się losy UK Open, ponieważ z turnieju odpadł już w sobotę w 1/8 finału. Pogromcą Wrighta został Daryl Gurney. W grze Petera szwankowało przede wszystkim wykańczanie legów - w całym meczu rzucał podwójne ze skutecznością zaledwie 25%. Adrian Lewis – dla Jackpota początek tego sezonu nie przynosi dobrych wyników. W UK Open Lewis po raz kolejny nie zaistniał odpadając w swoim pierwszym meczu na etapie 1/32 finału. Porażka z 93 darterem świata Jasonem Lowem, musi być rozczarowaniem. Szczególnie, że była to porażka dość dotkliwa – Lewis ugrał w tym meczu zaledwie 4 legi. #pdc #pdcprotour #pdcEurope #darts #clayton #anderson autor - Arkadiusz Salomon zdjęcie - sportinglife.com