• DartsPL

Bull&Bust #4: Triumf Aspinalla i przedwczesna eliminacja Chisnalla

W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami sporej ilości darterskich emocji. Zapadały ostateczne rozstrzygnięcia w rozgrywkach Home Tour i fazy grupowej German Super League. Najwyższy czas przyjrzeć się, kto zaskoczył, a kto rozczarował. BULL – Nathan Aspinall Wybór po prostu nie mógł być inny. Aspinall został triumfatorem pierwszej edycji rozgrywek PDC Home Tour i trzeba przyznać, że dokonał tego w imponujący sposób. The Asp najpierw przebrnął przez bardzo wymagający turniej półfinałowy. Przydarzyła mu się, co prawda, porażka w meczu z Robem Crossem, ale zwycięstwa nad Joe Cullenem i Jonnym Claytonem sprawiły, że nie musiał się obawiać o swój udział w turnieju finałowym. Nathan we wszystkich półfinałowych meczach grał na świetnym poziomie i w każdym meczu rzucał ze średnią zbliżoną do 100 (dwukrotnie ją przekraczając!). Nawet w przegranym z Crossem meczu nie można mu zbyt wiele zarzucić – Aspinall rzucał wtedy ze średnią bliską 105. Turniej finałowy po raz kolejny pokazał pełnię możliwości młodego Anglika. Aspinall wygrał wszystkie 3 spotkania i w kapitalnym stylu sięgnął po zwycięstwo w całych rozgrywkach. Wisienką na torcie jego świetnych występów był mecz przeciwko Gary’emu Andersonowi. Szkot upatrywany był jako główny rywal Aspinalla w turnieju finałowym. Mecz stał na niezwykle wysokim poziomie, ale to Anglik zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Średnia 106,37, 5 maksów i przyzwoita skuteczność na podwójnych dobitnie pokazują, że Nathan był w tym meczu praktycznie nie do pokonania. Aspinall przeszedł do historii jako pierwszy i być może ostatni zwycięzca rozgrywek Home Touru i jedynie potwierdził swoją wyśmienitą formę w tym sezonie. Już niedługo darterzy powinni wrócić do normalnej rywalizacji i pozostaje nam tylko czekać, aż ponownie zobaczymy Nathana w akcji. Nominowani Gary Anderson – Flying Scotsman co prawda zajął drugie miejsce w finale Home Tour, ale i tak należą mu się ogromne pochwały. W całych rozgrywkach Gary doznał zaledwie jednej porażki, wygrywając w pozostałych 11 meczach. Gary jak burza przeszedł przez wszystkie fazy turnieju i jego awans do finału nie był zagrożony nawet przez chwilę. W turnieju finałowym jego świetna passa zwycięstw przerwana została przez Nathana Aspinalla i ta porażka zdecydowała, że Anderson musiał zadowolić się jedynie drugim miejsce. Popisowym meczem Szkota było starcie z Jonnym Claytonem. W meczu, który otwierał zmagania finałowego turnieju PDC Home Tour, Anderson rzucał na obłędnym poziomie – właściwie każda jego wizyta przy tarczy kończyła się rzuceniem minimum 140 punktów. W całym meczu Gary osiągnął średnią 109,19 i nie dał rywalowi żadnych szans. Być może dobra postawa Szkota w meczach online przeniesie się też na rywalizację w normalnych turniejach. Początek 2020 roku nie należał dla niego do najlepszych, ale być może po przerwie znowu zobaczymy Andersona w jego najlepszym wydaniu. Daniel Klose – Klose jest zdecydowanie jednym z największych pozytywnych zaskoczeń rozgrywek German Super League. Dan The Man rywalizował w grupie B i umówmy się, nie był zaliczany do grona faworytów do końcowego triumfu. Klose zaskoczył wszystkich ekspertów i zakończył rywalizację na 1 miejscu. Zwycięstwo w grupie zagwarantował sobie w ostatnim meczu przeciwko Nico Kurzowi, sprawiając ogromną niespodziankę i spychając faworyta na drugie miejsce. Warto zaznaczyć, że tegoroczny występ jest dla Daniela debiutem w rozgrywkach GSL. Aby znaleźć się w gronie najlepszych niemieckich darterów, musiał wcześniej przebrnąć przez kwalifikacje! Lepszego debiutu chyba nie można sobie wymarzyć. Zwycięstwo w grupie oznacza, że Klose awansował do najlepszej ósemki rozgrywek i będzie rywalizował o miejsce na najbliższych Mistrzostwach Świata PDC. BUST – Dave Chisnall Nie można powiedzieć, żeby rozgrywki Home Tour były dla Dave’a Chisnalla nieudane. Chizzy dotarł aż do półfinałów imprezy. Patrząc jednak na ostatnie tygodnie i decydujące momenty rozgrywek online, to Chisnall był chyba największym rozczarowaniem. Dave rywalizował w pierwszym półfinale i typowany był jako faworyt do awansu razem z Garym Andersonem. Rywalizacja nie potoczyła się jednak po myśli Chisnalla. Anglik mocno skomplikował swoją sytuację już po pierwszym spotkaniu, które przegrał dość zdecydowanie 2-6 z Jelle Klaasenem. Chizzy nie zachwycił swoją grą i właściwie nie zaistniał w starciu z Holendrem. Wobec tej porażki mecz drugiej kolejki z Garym Andersonem był dla Dave’a meczem o życie. Porażka w meczu ze Szkotem zdecydowała o tym, że Chisnall stracił jakiekolwiek szanse na zajęcia miejsca w czołowej dwójce i awans do finału rozgrywek. W ostatnim meczu, na otarcie łez, udało mu się ograć Mike de Deckera. Zwycięstwo nad Belgiem dało Chisnallowi jedynie trzecie miejsce. Nominowani Nico Kurz – Kurz wymieniany był jako zdecydowany faworyt do wygrania grupy B rozgrywek German Super League. Młody Niemiec, który broni tytułu wywalczonego przed rokiem, niespodziewanie musiał uznać wyższość Daniela Klose. Zajęcie jedynie drugiego miejsca w grupie mocno komplikuje turniejową drabinkę, ponieważ oznacza, że już na etapie półfinałów może spotkać się z Gabrielem Clemensem, który w tegorocznej edycji GSL spisuje się bardzo dobrze i wydaje się być faworytem całej imprezy. Kurz zaliczył kilka niespodziewanych porażek – szczególnie bolesne były przegrane w dwóch ostatnich meczach z Manfredem Bilderlem i Danielem Klose, które bezpośrednio wpłynęły na to, że Nico zajął na koniec rozgrywek dopiero 2 miejsce w swojej grupie. Rene Eidams – zwycięzca German Super League z 2016 roku rozczarował swoją postawą w tegorocznej edycji imprezy. Właściwie już po pierwszym weekendzie rywalizacji jasnym było, że Eidams nie będzie się liczył w walce o zajęcie miejsca w czołowej czwórce grupy. Tylko jedno zwycięstwo w 7 spotkaniach oznaczało, że Rene właściwie stracił szanse na awans do ćwierćfinałów. Cud się nie wydarzył i pomimo tego, że Eidams poprawił swoją grę podczas drugiego weekendu i wygrał 3 spotkania, to zajął miejsce w dolnej części tabeli grupy B. #pdc #darts #PDCHomeTour #DartsSuperLeague #GSL #pdcEurope Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - https://www.reporter.am