• DartsPL

Choroba dartera - DARTITIS

Dart nie należy do sportów kontaktowych a zawodnicy uprawiający tę dyscyplinę rzadko doznają kontuzji. Istnieje jednak schorzenie, na które cierpią wyłącznie darterzy – dartitis Dartitis można porównać do innej przypadłości, która dotyczy wyłącznie sportowców – yips. Schorzenie to opisywane jest jako nagły zanik zdolności motorycznych bez wyraźnego powodu. Jest to choroba o podłożu psychologicznym – problemy wywoływane są przez stres i spadek pewności siebie zawodnika. Wraz z obniżeniem formy i pogorszeniem poziomu gry nerwy i strach przed porażką pogłębiają problem i sprawiają, że staje się on coraz bardziej wyraźny w grze zawodnika. Sami zawodnicy problem opisują jako drgania mięśni, które sprawiają, że nie są oni w stanie wykonywać czynności, które wymagają od nich ogromnej precyzji. Łatwo można to dostrzec na przykładzie golfa – golfiści dotknięci przez yips mają ogromne problemy z trafieniem do dołka oraz koszykówki, gdzie choroba widoczna jest przy oddawaniu rzutów osobistych. W darcie niezwykle istotna jest pamięć mięśniowa i precyzja. Darterzy, którzy cierpią na dartitis mają wielkie trudności z momentem samego wyrzutu lotki co sprawia, że muszą zwolnić rytm rzucania. Dokładne przyczyny schorzenia nie są znane. Nie istnieje również żadna znana skuteczna metoda leczenia. Zawodnicy cierpiący na tego typu schorzenia muszą się z nim zmierzyć sami.

Problemy van Peera Najnowszym znanym przykładem zawodnika, który zmagał się z dartitisem jest Bery van Peer. Młody Holender był wielkim talentem. Udało mu się dojść do finału młodzieżowych mistrzostw świata, dobrze radził sobie także w PDC Development Tour. Wydawało się, że kwestią czasu jest początek jego regularnych występów na największych darterskich scenach. Podczas Grand Slam of Darts 2017 Berry miał duże problemy ze swoimi rzutami. Najbardziej widoczne było to w jego meczu z Garym Andersonem. Holender bardzo długo zbierał się do rzutu, problem najbardziej widoczny był przy pierwszej lotce. Wyglądało to tak jakby walczył sam ze sobą nie mogąc w odpowiedni sposób zebrać się do rzutu. Czynność, którą przez lata wykonywał automatycznie bez żadnego namysłu, w jednej chwili w głowie zawodnika stała się niemal niemożliwa do wykonania. Holender kompletnie nie był w stanie wygrać z chorobą i przy każdym podejściu do tarczy był bliski płaczu. Wydłużony rytm rzutu wpłynął momentalnie na poziom gry van Peera. W meczu z Andersonem osiągnął średnią zaledwie 68! Berry dostał ogromne wsparcie od całej darterskiej społeczności, wliczając w to publikę, która podczas meczu zaczęła skandować jego imię. W pomeczowych wywiadach Bionic przyznał, że zmaga się z problemem dartitisu od dłuższego czasu. Przyznał też, że musiał całkowicie zmienić swoją technikę rzutu. Niestety choroba sprawiła, że van Peer przestał osiągać dobre wyniki i nie jest w stanie spełnić pokładanych w nim niegdyś nadziei. W tym roku widzieliśmy go jedynie podczas UK Open, podczas którego odpadł już w drugiej rundzie. Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądały problemy van Peera Strach przed rzutem Jednym z najbardziej znanych i jednocześnie jednym z pierwszych przypadków dartitisa dotyczył wielokrotnego mistrza świata Erica Bristowa. The Crafty Crockney był w tamtych czasach prawdziwą legendą sportu. W latach 80-86 5-krotnie sięgał po tytuł mistrza świata i był właściwie nie do powstrzymania dla pozostałych zawodników. Wtedy jednak rozpoczął się jego problem z grą. Sam Bristow opisywał później swój problem jako strach przed rzutem. Dartitis obniżył jego poziom pewności siebie i sprawił, że najlepszy zawodnik świata tamtych czasów przestał rzucać na poziomie, do którego wszystkich przyzwyczaił. Podobnie jak w przypadku van Peera problem w największym stopniu dotyczył pierwszej lotki. Bristow tak samo jak Holender niezwykle długo przymierzał się do rzutu, tracą przy tym kompletnie rytm. W przypadku byłego mistrza świata powrót do normalnej dyspozycji był o tyle trudniejszy, że Bristow grał na bardzo wysokim poziomie. Mentalną blokadę dodatkowo pogłębiało przeświadczenie, że przecież jeszcze niedawno zdobywał mistrzostwa świata i grał najlepszego darta na świecie. Ericowi udało się wygrać z dartitisem. Ba! Udało mu się nawet wrócić na pozycję lidera światowego rankingu. Nie zmienia to jednak faktu, że nie był to już ten sam zawodnik. Bristow zmuszony był do zmiany techniki rzutu, która była znacznie wolniejsza i dużo mniej skuteczna od poprzedniej. Od momentu powrotu do dobrej dyspozycji Bristow był w stanie wygrać tylko jeden turniej – Wolrd Matchplay w 1988. Nie był już jednak w stanie wrócić do swojej legendarnej formy z początku lat 80’. Czy można się wyleczyć? Nie istnieje żadna potwierdzona metoda leczenia, która jest skuteczna w walce z dartitisem. Zawodnicy dotknięci tym problemem muszą na nowo odbudować wiarę we własne możliwości i nauczyć się techniki rzutu na nowo. Dr Linda Duffy, psycholożka i ekspertka w tej dziedzinie przyznaje, że każdy przypadek jest inny. Choroba może postępować w różnym tempie, objawiać się na różne sposoby i dotykać zawodników w każdym momencie kariery sportowej. Niezwykle ciężko jest powrócić do dobrej gry, a ślad po chorobie pozostaje w głowie zawodnika na całe życie. Zaznacza również, że zaledwie 5% zawodników jest w stanie w pełni uporać się z problemem. Choroba dotyka wielu zawodników z całego świata i na różnych poziomach gry – od amatorskich rozgrywek w pubie po największe darterskie sceny świata. Oprócz wymienionych w artykule przypadków na dartitis cierpieli także między innymi Mark Webster czy Mensur Suljović. Niewątpliwie jest to największa przeszkoda na jaką zawodnik może natrafić i przypadłość, która potrafi całkowicie rozbić karierę każdego zawodnika. Potrzeba ogromnej ilości pracy i walki z samym sobą, aby wrócić do dobrego poziomu gry.

#darts #PDC Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - mirror.co.uk