• DartsPL

Dart w trakcie pandemii

Większość darterów zachowało się bardzo dojrzale w obliczu pandemii koronawirusa. Pozostali w mieszkaniach, gdzie w zaciszu domowym szlifowali formę. W mediach społecznościowych swoimi wynikami chwalił się na przykład Dirk van Duijvenbode. Fan muzyki techno regularnie dodaje wyniki turniejów online, gdzie z reguły zajmuje pierwsze miejsce, a jego średnia rzadko spada poniżej 90pkt. Trzeba przyznać, że dart jest dyscypliną, która została przez COVID-19 „potraktowana łagodnie”. Zawodnicy w większości są zdrowi oraz zdolni do ćwiczeń. Z perspektywy czasu rozgrywanie ostatniej rundy Premier League w Liverpoolu 12 marca było nieodpowiedzialne. Pomimo, że świat pod względem gospodarczym i sportowym wciskał hamulec, to jednak zdecydowano się rozegrać te zawody. Na szczęście negatywnych konsekwencji wśród zawodników nie mieliśmy. Na wysokości zadania stanęły także władze, które umożliwiły kibicom regularne oglądanie meczów w trakcie kwarantanny. W końcu na brak emocji narzekać nie możemy.


Choroba Kyle’a Andersona

Jedynym zawodnikiem zakażonym koronawirusem był Kyle Anderson. 29 marca gruchnęła informacja o pozytywnym wyniku testu na obecność COVID-19 Australijczyka. The Original od razu uspokoił swoich fanów na Twitterze, pisząc że czuje się dobrze. Na szczęście wczoraj dowiedzieliśmy się, że wyzdrowiał. Przez cztery tygodnie był poddany izolacji w mieszkaniu. Jego dobre samopoczucie oraz brak większych objawów spowodowały, że hospitalizacja nie była konieczna. Największym wyzwaniem dla dartera było wytrzymanie bez żony Tary i syna Charlesa. Na szczęście 30 kwietnia ponownie wykonany test pokazał wynik negatywny i Kyle wrócił do swojej rodziny. Dużo zdrowia!


Powrót Phila Taylora

Na szczególne słowa pochwały zasługuje postawa Phila Taylora. The Power na czas walki z koronawirusem wrócił do aktywnego grania w darta. Od kilku dni występuje w zmaganiach A Night at the Darts. Dodatkowo zagrał w charytatywnym meczu organizowanym przez irlandzkiego bukmachera PaddyPower przeciwko Raymondowi van Barneveldowi. 16-krotny mistrz świata na każdym kroku podkreśla wzorową pracę angielskiej służby zdrowia i zachęca do przekazywania cegiełek, by usprawnić ich pracę. Trzeba przyznać, że w świecie darta NHS ma wspaniałego „ambasadora”. Trudno bowiem o większy autorytet.


Czas przemyśleń

Wolne od oficjalnych turniejów to też okres do namysłów i poukładania swojego życia prywatnego i zawodowego. Zabrakło porozumienia pomiędzy Kimem Huybrechtsem a Unicorn. Współpraca Belga z legendarnym sponsorem została zakończona. Bez wątpienia jest to koniec pewnej ery. Być może The Hurricane z nowym sprzętem będzie w stanie występować na takim poziomie jak kilka lat temu. Wspominając najlepsze momenty kariery Kima należy przede wszystkim wspomnieć o Grand Slamie w 2014 roku i jego dojście aż do półfinału tego turnieju. Wisienką na torcie było wyeliminowanie van Gerwena w ćwierćfinale 16:10. Przy tym osiągnięcie średniej ponad 104pkt oraz skończenie lega w dziewięciu rzutach. Lepszej wersji Huybrechtsa raczej nie było dane nam oglądać.


#pdc #darts #coronavirus


Autor: Tomasz Brodko

Zdjęcie: Reddit