• DartsPL

Dobrze jest być kibicem darta

Znaleźliśmy się w czasach, o których cytując Ferdka Kiepskiego nawet fizjologom się nie śniło. Niewinny wirus sparaliżował cały wydawałoby się idealnie działający świat. Wystarczyło, aby jeden trybik przestał działać tak jak powinien i od razu znaleźliśmy się w sytuacji, która wydawałaby się nierealna. Nie samym sportem człowiek żyje Wiadomo w obecnej sytuacji sport nie jest najważniejszy – to rzecz oczywista. Kiedy Ty nie możesz dowierzyć, że obecnie ekscytować można się jedynie ligą białoruską (wielkie gratulacje dla prezydenta Łukaszenki), albo tym, że nie będzie w tym roku Euro i finału Ligi Mistrzów możesz się natknąć na ostrą reakcję – „Człowieku ogarnij się, serio myślisz o jakiejś głupie piłce nożnej?” Dla mnie i dla wielu ludzi, którzy sportem na co dzień żyją to jednak zupełnie normalne i uzasadnione. Jak tu się dziwić, skoro jeszcze miesiąc temu pierwsze co człowiek robił po przebudzeniu to szybkie zerknięcie na flashscore’a i ogarnięcie wyników NBA/NHL/NFL (niepotrzebne skreślić). W tygodniu tenis albo Liga Mistrzów, w weekend ligowe rozgrywki w sportach wszelkiej maści. Co pozostało teraz? Bida z nędzą. Epidemia zabrało wielu to co towarzyszyło im praktycznie o każdej porze każdego dnia tygodnia. Jak smutne musi być oblicze człowieka, który bawi się w bukmacherkę. Parę spotkań piłki nożnej, dziwny rosyjski tenis stołowy i to by było na tyle. Sport w czasach zarazy W jakiś sposób trzeba było zareagować. Większość dyscyplin sportowych przeniosła się po prostu do świata komputerowego, gdzie z łatwością można grać bez wychodzenia z domu i łamania zasad kwarantanny. Tak zareagowała między innymi piłkarska liga hiszpańska, która zorganizowała turniej FIFY, w której każda drużyna wystawiła swojego reprezentanta. Niektóre drużyny angielskie zaczęły prowadzić kariery swoimi klubami w Football Managerze, pozwalając kibicom na decydowanie o składach, transferach i innych ważnych decyzjach, oddając w ten sposób sterowanie wirtualnym klubem w ręce spragnionych sportu kibiców. Podobnie z problemu wybrnęła F1 organizując wirtualne Grand Prix z udziałem prawdziwych kierowców. Ale zaraz! Chwileczkę! Przecież to strona o darcie! Otóż właśnie dart to dyscyplina szczególna, wyjątkowa, unikatowa. Spytacie, dlaczego. Dlatego, że z dartem problem jest o wiele mniejszy. W darta można, jak gdyby nigdy nic nawet w obecnej sytuacji i nie mówię tu o jakimś wirtualnym zamienniku. Jest to chyba jedyna dyscyplina, w którą zawodnicy nie wychodząc ze swoich domów mogą rywalizować ze sobą, jak gdyby nigdy nic. Potrzebna jest jedynie tablica, zestaw lotek i kamerka. W ostatnim czasie PDC pokazało nam takie rozgrywki. Na ich oficjalnym kanale na youtoubie odbył się turniej Darts at Home. To właśnie czyni darta dyscypliną unikatową. Naturalnie obecny system rozgrywek w żaden sposób nie może zastąpić normalnych rozgrywek. Z drugiej strony, czy gdyby kryzys epidemiologiczny przedłużyłby się znacznie to czy nie można by w ten sposób zorganizować pełnoprawnego turnieju? Pewne jest jedno – w obecnej sytuacji dobrze jest być kibicem darta Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - youtoube.com #darts #pdc