• DartsPL

Fantastyczny Białecki! Campbell i Williams z kartami PDC

Brytyjski i europejski challenge Tour dobiegły końca. Na początku września rozegrano kolejne sześć eventów, po których poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia.


Po 12 turniejach europejskiego Challenge Tour najlepszy wynik osiągnął Kanadyjczyk Matt Campbell. Na Wyspach Brytyjskich ta sztuka udała się Jimowi Williamsowi. Obaj darterzy wywalczyli kartę PDC na kolejne dwa lata oraz wystąpią na Mistrzostwach Świata w Alexandra Palace. Naszym bohaterem został Sebastian Białecki. Łodzianin zwyciężył w turnieju numer 10! Sebastian Steyer uplasował się na 52 pozycji w Order of Merit.


Białecki zachwycił

Po pierwszych sześciu turniejach europejskiego Challenge Tour napisałem, że Polacy nie błysnęli formą, ale zdobyli cenne doświadczanie. Po kolejnych sześciu stwierdzam: Doświadczenie, doświadczniem, ale Seba Białecki naprawdę pokazał się z kapitalnej strony. Przede wszystkim na jego korzyść przemawia zwycięstwo w 10 turnieju. Do osiągnięcia tego celu Polak potrzebował aż siedmiu zwycięstw. Co ciekawe tylko w dwóch meczach zagrał na średniej poniżej 90, a jeden na ponad 100! Jak relacjonował na świeżo na Facebooku Sebastian Steyer: Białecki był tego dnia nie do zatrzymania i grał najlepiej ze wszystkich zgromadzonych w Niedernhausen. Marsz po tytuł zaczął się od rozbicia 5:0 Duńczyka Kristensena. Następnie nie dał szans Niemcowi Plotzowi – 5:1 (wspomniana średnia 101.58!). Potem poskromił dwóch Holendrów van der Winkela (5:2) i Petersa (5:3). W last8 Sebek zaserwował kibicom prawdziwy thriller. Ręce pociły się z nerwów trzymając telefon i śledząc wyniki na żywo na DartConnect. Z Lukasem Wenigem przegrywał już 2:4, by zwyciężyć 5:4, a w deciderze zaliczył obłędny checkout 142, gdy rywal czekał z 24 na liczniku. WOW! Nerwowo było także w półfinale przeciwko Tricole. Białecki od początku sprawiał lepsze wrażenie i uzyskał przewagę przełamania. Niestety chwilę później zaciął się na podwójnych, a rywal wyszedł na prowadzenie 4:3. Na szczęście ostatnie dwa legi należały do Polaka, który zameldował się w finale. W starciu z Tricole dało się wyczuć, że obu darterów przygniata presja, ale na szczęście Seba w finale wrócił na właściwe tory. Znów było nerwowo, znów potrzebny był decider, ale co najważniejsze znów było zwycięsko. Średnia 93.71 zapewniła wygraną 5:4 nad Holendrem Doetsem. Seba, jesteśmy dumni!


A jak szło Białeckiemu w pozostałych turniejach? Blok sześciu turniejów zaczął od dwóch zwycięstw i porażki z Proostenem w fazie last32. W drugim piątkowym evencie pokonał trzech rywali po bardzo dobrej grze (Parvaneha, Lambertsena i van Veena). Niestety w last16 poszło mu trochę słabiej i po wyrównanym meczu uległ 4:5 van Velzenowi. Pamiętna sobota zaczęła się nie najlepiej, bo Seba uległ do zera Gerdonowi. Na szczęście po południu nie miał sobie równych i zwyciężył. Niedzielne rozgrywki zaczęły się od dwóch triumfów nad Koeehornem oraz Vosem. Niestety w last32 po raz kolejny lepszy okazał się Niemiec Gerdon. Zmagania w ramach Challenge Tour zakończył na last64 – pokonał Schweyena, przegrał z Erbą. W ramach 12 turniejów Białecki zgromadził 2800 funtów, co uplasowało go na rewelacyjnym 11 miejscu w Order of Merit. Jak na debiut w tych rozgrywkach jest to wynik wprost kapitalny. Wielkie brawa!


52 miejsce Steyera

W Niedernhausen rywalizował także drugi z Polaków – Sebastian Steyer. The Dream nie najlepiej zaczął piątkową rywalizację. W obu turniejach odpadł w pierwszej rundzie. Najpierw pokonał go Owen Roelofs (3:5), a po południu Gary Mawson (2:5). W sobotę nasz reprezentant odblokował się i pokonał Rohmana i Van Wauwe. W fazie last32 musiał uznać wyższość Stevena Nostera, który zagrał kompletny mecz. W 10 turnieju Kędzierzynian zagrał na wysokiej średniej – 85.25, ale przegrał w pierwszej rundzie z bardzo solidnym Pietreczką. Ostatni dzień zmagań także zaczął od porażki 1:5 z de Boerem. Na szczęście w końcowym turnieju Sebastian wrócił na właściwe tory i dotarł do 1/8, gdzie przegrał z Kevinem Doetsem (2:5). Wcześniej przekonująco ograł dwóch uczestników World Cup of Darts 2021: 5:3 Jorgensena i 5:2 Barauskasa. Później po nieco nerwowym deciderze uporał się z Martijnem Dragtem.


Steyer po sześciu dniach turniejów Challenge Tour zdobył 600 oczek w Order of Merit, co uplasowało go na 52 lokacie. Na tle prawie 150 graczy jest do wynik poprawny, a Seba w nadchodzących turniejach na pewno będzie zbierał kolejne szlify i odnosił zwycięstwa.

Sebastian Białecki i Sebastian Steyer reprezentowali Polskę we wszystkich turniejach Challenge Tour 2021


Campbell dopiął swego

Matt Campbell po sześciu turniejach był zdecydowanym liderem Challenge Tour Order of Merit. W podsumowaniu pierwszej części nie mogłem się go nachwalić, ale Kanadyjczyk drugi blok zaczął zdecydowanie słabiej. W pierwszych czterech eventach aż trzykrotnie odpadł w pierwszej rundzie! Inna sprawa, że losowanie go nie rozpieszczało. Przegrywał między innymi z Justicią i Rasztowitzem. Tak czy owak po sobocie Campbell stracił pozycję lidera w rankingu na rzecz Stevena Nostera. Ginga Ninja na spadek zareagował w najlepszy możliwy sposób – zwyciężył w 11 turnieju. Wrażenie robi także lista graczy, których pokonał po drodze do triumfu: 5:0 Ronny Huybrechts, 5:0 Justicia, 5:3 Pietreczko, 5:2 Gerdon a przede wszystkim 5:0 Plaisier w wielkim finale. Wobec dwóch porażek Nostera w niedzielnych turniejach jasne stało się, że to Campbell zwycięży w europejskich Challenge Tour 2021. TOP10 rankingu uzupełnili: Noster, RJ Rodriguez, Justicia, Alcinas, Doets, Neyens, Peters, Hendriks oraz Plaiser.


Zwycięzcy poszczególnych turniejów:

Turniej 7 Jose Justicia 5:1 Niko Springer

Turniej 8 Toni Alcinas 5:0 Jimmy Hendriks

Turniej 9 Steven Noster 5:2 Jimmy Hendriks

Turniej 10 Sebastian Białecki 5:4 Kevin Doets

Turniej 11 Matt Campbell 5:0 Wesley Plaisier

Turniej 12 Luc Peters 5:4 Kevin Blomme

Matt Campbell będzie członkiem Pro Tour 2022


Williams utrzymał pierwsze miejsce

W brytyjskiej części Challenge Tour walka o kartę PDC toczyła się między trójką: Jim Williams, Shaun McDonald i Martin Thomas. Ostatnia dwójka swoją pozycję zawdzięcza przede wszystkim turniejowi numer 7, kiedy obaj dotarli do finału. W ósmym evencie zwyciężył Matthew Dennant, który w finale pokonał Szkota Beveridge. On także do końca bił się o triumf w Tourze, lecz rozczarował w ostatnich turniejach. Na Wyspach Brytyjskich nie było grupki darterów, którzy zdecydowanie wyróżniali się na tle pozostałych, jak to miało miejsce w Niemczech. Tutaj stawka była naprawdę wyrównana, a zwyciężył ten, kto zaliczył najmniej wpadek. Ostatecznie pozycję lidera obronił Jim Williams, który w ostatnich sześciu blokach nie przeszedł ani razu fazy last32, a trzy razy odpadał w pierwszej rundzie. Na jego szczęście dobre występy w pierwszych sześciu turniejach oraz potknięcia rywali sprawiły, że może cieszyć się ze zwycięstwa w UK Challenge Tour 2021.


Zwycięzcy poszczególnych turniejów:

Turniej 7 Martin Thomas 5:2 Shaun McDonald

Turniej 8 Matthew Dennant 5:4 Darren Beveridgr

Turniej 9 Reece Robinson 5:4 Daniel Lauby

Turniej 10 Nathan Rafferty 5:2 Robert Rickwood

Turniej 11 James Richarson 5:1 Jason Hogg

Turniej 12 Cameron Menzies 5:0 Derek Coulson

W UK najmniej wpadek zaliczył Jim Williams i to on dołączy do najlepszych na świecie w przyszłym roku


Autor: Tomasz Brodko

Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.