• DartsPL

Finał serii… bez serii?

Już dzisiaj, w piątek 18 września w Salzburgu rozpocznie się turniej World Series of Darts Finals. W stawce zawodników biorących udział w rozgrywkach nie zabraknie Krzysztofa Ratajskiego i pozostałej czołówki darterskiego rankingu. Już dzisiaj w Salzburgu rozpocznie się World Series of Darts Finals. Turniej przełomowy, bo po raz pierwszy od restartu rozgrywek darterskich na meczach zobaczymy publiczność. Po kilu tygodniach gry bez udziału publiki wreszcie będziemy mogli ponownie poczuć prawdziwą atmosferę darterskich spotkań. Turniej World Series of Darts Finals rozgrywany jest od 2015 roku i jak dotąd był podsumowaniem serii turniejów rozgrywanych dookoła świata. Glównym celem World Series była promocja darta we wszystkich regionach. W tym roku tych turniejów ze względu na koronawirusa rozegrać się jednak nie dało. W związku z tym tegoroczna edycja turnieju w Salzburgu będzie finałem serii, która tak naprawdę się nie odbyła. W obecnych warunkach nikt chyba nie będzie jednak narzekał – po długiej posusze wszyscy kibice darta mają ogromny głód oglądania kolejnych ważnych turniejów, w którym biorą udział najlepsi z najlepszych. W ubiegłych edycjach o kwalifikacji do turnieju decydowała postawa we wcześniej wspomnianych turniej World Series. W tym roku większość darterów została zaproszona do wzięcia udziału w turnieju w Salzburgu. W Austrii zameldowała się czołowa 8 rankingu Order of Merit, 12 zawodników zaproszonych przez PDC (w dużej mierze zawodnicy z różnych stron świata, tak aby oddać globalność turnieju) oraz 4 kwalifikantów. Początkowo wydawało się, że w stawce zawodników zaproszonych do gry zabraknie Krzysztofa Ratajskiego, ale wycofanie się z turnieju Gary’ego Andersona sprawiło, że Polak zameldował się w głównej drabince turnieju bez potrzeby grania w kwalifikacjach. W Salzburgarenie tytułu bronić będzie Michael van Gerwen, który rok temu ograł swojego rodaka Danny’ego Nopperta. Pierwszego dnia turnieju Holendra w akcji nie zobaczymy – w piątek rozegrane zostaną mecze 1 rundy, w których wezmą udział zawodnicy nierozstawieni. Starcie z Suljoviciem Polak jako zawodnik nierozstawiony (rozstawiona została czołowa 8 rankingu Order of Merit) zmagania w Salzburgu rozpocznie od pierwszej rundy. Los skrzyżował go z wymagającym rywalem – Austriakiem Mensurem Suljoviciem, który sąsiaduje z Ratajskim w rankingu PDC. Mecz zapowiada się na jeden z hitów pierwszego dnia rozgrywek w Salzburgu. Reprezentant gospodarzy, wspierany przez lokalnych kibiców bez wątpienia będzie niezwykle groźnym rywalem. Suljović najlepszy okres w karierze przeżywał co prawda kilka lat temu, ale wciąż jest to zawodnik niezwykle groźny i zachowujący swoje miejsce w czołówce światowego darta. Dobrą formę potwierdził zresztą w niedawno zakończonym Autumn Series. Podczas turniejów w Niedernhausen The Gentle prezentował niezłą formę – całą serię zakończył na wysokim 6 miejscu w klasyfikacji generalnej. Jego najlepszym wynikiem był finał turnieju, 3 dnia rozgrywek, w którym Mensur przegrał z Michaelem van Gerwenem. Ratajski również nie może narzekać na swoją formę. Szczególnie udany był dla niego ostatni turniej Autumn Series, w którym udało mu się zagrać w finale. Obaj zawodnicy znajdują się obecnie w swojej optymalnej dyspozycji i mecz zapowiada się na niezwykle wyrównany. Polish Eagle mierzył się z Suljoviciem 3 razy – dwukrotnie górą był rywal, raz wygrał Ratajski. Co ciekawe ich ostatnie spotkanie odbyło się podczas ubiegłorocznej edycji turnieju World Series of Darts Finals. Wtedy, w meczu ćwierćfinałowym, po niezwykle zaciętym meczu Polish Eagle przegrał 9-10. W tym roku liczymy na udany rewanż i dobry start w austriackim turnieju. Mecz zaplanowany jest jako 6 mecz dnia. Polak przy tarczy powinien pojawić się około godziny 22:30. Rewanż za półfinał World Matchplay Mecz Ratajskiego z Suljoviciem nie jest jedynym niezwykle ciekawie zapowiadającym się spotkaniem pierwszego dnia turnieju. Tuż po meczu Polaka na scenie pojawią się Glen Durrant i Dimitri van den Bergh. Kibice w Austrii będą więc świadkami rewanżu za niedawny mecz półfinałowy World Matchplay, w którym górą był Belg. Tym razem faworytem wydaje się być Durrant, który w ostatnich tygodniach imponuje wysoką formą. Dimi nie raz udowodnił już jednak, że jest niezwykle niewygodnym rywalem i ten mecz nie powinien być dla Duzzy spacerkiem. Los wyjątkowo nie dopisał obu darterom. Nie dość, że wpadli na siebie na tak wczesnym etapie turnieju, to jeszcze ich potencjalnym rywalem w drugiej rundzie będzie Michael van Gerwen. Kibice na pewno ostrzą zęby na kolejne starcie Durranta z Holendrem. W ostatnich tygodniach ich mecze były niezwykle elektryczne i widać w nich było, że obaj darterzy mają sobie nawzajem sporo do udowodnienia. W Salzburgu będziemy mieli możliwość zobaczenie wielu zawodników, którzy na co dzień nie mają zbyt wiele okazji do zaprezentowania się szerszej publice. Niezwykle ciekawie zapowiada się występ Damona Hety. Australijczyk z kapitalnej strony pokazał się w turniejach Autumn Series. W Salzburgu przyjdzie mu zmierzyć się z bardzo solidnym Ianem Whitem. W Austrii nie zabraknie również reprezentantki płci pięknej – Fallon Sherrock zagra z najlepszym kanadyjskim darterem – Jeffem Smithem. Turniej World Series of Darts Finals zapowiada się ciekawie i wszyscy fani darta najbliższy weekend powinni spędzić przy transmisjach ze spotkań z Salzburgareny. Plan gier na 18 września (podane godziny są orientacyjne) 20:00 – Harry Ward – Darius Labanauskas 20:30 – Ian White – Damon Heta 21:00 – Cody Harris – Dave Chisnall 21:30 – Vincent van der Voort – Joe Cullen 22:00 – Jeff Smith – Fallon Sherrock 22:30 – Krzysztof Ratajski – Mensur Suljović 23:00 – Glen Durrant – Dimitri van den Bergh 23:30 – Simon Whitlock – Steve Beaton Autor - Arkadiusz Salomon