• DartsPL

Gerwyn Price mistrzem świata 2021!

Dart ma nowego króla – Gerwyna Price’a. Iceman pokonał w finale Mistrzostw Świata PDC Gary’ego Andersona 7:3 i został liderem światowego rankingu.


Gerwyn Price od kilku lat budzi skrajne emocje. Jedni go nienawidzą za manierę i otoczkę, jaką wytwarza wokół tarczy. Drudzy podziwiają za skuteczność i odporność psychiczną. Dla Icemana każdy turniej z kibicami i solidna porcja gwizdów, które mu serwują to tak naprawdę woda na młyn. Walijczyk potrafi dźwigać presję i było to widoczne w większości spotkania finałowego. Z perspektywy całego sezonu był to zasłużony triumf Price’a. W 2020 roku prezentował po prostu najrówniejszą formę – rzadko schodził poniżej pewnego poziomu.


Od klinicznej skuteczności do nerwówki

Do finałowego starcia Price przystępował jako minimalny faworyt, lecz bardzo szybko wypracował sobie wysoką przewagę. Zawdzięczał to wysokim zdobyczom punktowym, marazmowi Andersona, ale przede wszystkim swojej skuteczności na podwójnych. Po dość równej i sprawiedliwej wymianie ciosów w pierwszych dwóch setach na tablicy widniał remis 1:1, Iceman zaczął prezentować się wprost kapitalnie. Zgarnął cztery sety z rzędu. Zatem trafił 12 podwójnych, a potrzebował do tego jedynie 15 prób! Zaledwie trzy lotki nie znalazły drogi do double’a! Walijczyk rzucał jak zaprogramowany robot, a zwłaszcza imponował na podwójnej 20. Swojego rywala zostawiał w tyle już na początku legów i wcale nie dopuszczał do podwójnych. W trzecim secie jedyne podejście Andersona do pola pozwalającego zakończyć leg to rzut do bulla atakujący zejście ze 170, które ostatecznie zakończyło się sukcesem. Marazm Szkota ułatwiał grę Price’a. Walijczyk z reguły rzucał do podwójnych bez większej presji, ponieważ jego przeciwnik czekał z liczbami zbliżonymi do 100 na liczniku. W takich sytuacjach zawsze łatwiej być skutecznym, a Gerwyn czuł się na tyle pewnie, że nawet nie uważał za stosowne krzyknąć sobie parę razy po trafionych double’ach. Szósty set okazał się najlepszym indywidualnym występem w historii Mistrzostw Świata PDC. Walijczyk wykręcił w nim średnią 136,64! Trzy legi kończył 11 (checkout 100), 12 (checkout 161) i 10 lotką (pudło na D12 – jedna od 9-dartera). Gdy tablica wskazywała 5:1 coś się zacięło. Icemana w końcu zawiodła skuteczność i pomimo prowadzenia 2:0 w siódmym secie, przegrał go. Chwilę później wrócił do właściwą ścieżkę, która poprowadziła go do lotek meczowych. Przy stanie 6:2 w setach i 2:0 w dziewiątej partii Price miał dwie lotki na podwójne. Niespodziewane pudła na D20 i D10 spowodowały utratę lega. Ciężar lotki dającej mistrzostwo świata na pewno jest wyjątkowy, lecz Price wcale nie potrafił sobie z nimi dać rady. W kolejnym legu spudłował kolejnych SIEDEM! Ostatecznie tego seta wypuścił z rąk – 6:3. Konsekwencje pomyłek siedziały w głowie Walijczykowi. W kolejnej partii lepiej spisywał się Szkot, ponieważ Iceman nie był w stanie trafić double’a. Z jego bajecznej skuteczności z początku meczu nie zostało nic. Po paru minutach Anderson prowadził już 2:1 i wydawało się, że zmierza po czwartego seta. Jednak u niego także zaszwankowała skuteczność. Price doprowadził do decidera w dziesiątym secie. A w nim spudłował kolejne dwie lotki meczowe! Na szczęście dla niego pomyłki Andersona na topie dopuściły go ponownie do tarczy, a wtedy w końcu trafił D5 i zapewnił sobie tytuł najlepszego gracza globu.


Wypalony Anderson

Gary Anderson nie zrobił w meczu finałowym praktycznie nic, by zaszkodzić Gerwynowi Price’owi. Jego najlepszym zagraniem pozostaje 170 checkout, lecz większość zdobytych partii wynikała po prostu z błędów Icemana. Anderson przez większość meczu był zadowolony, uśmiechnięty i żartujący. Sprawiał wrażenie dartera spełnionego. Ok, trudno, żeby dwukrotny Mistrz Świata nie był zawodnikiem spełnionym, ale mi po prostu zabrakło u niego zacięcia. Chęci zwycięstwa. Głodu trzeciego tytułu. Na scenę wyszedł już zadowolony ze swojego tegorocznego wyniku, nie czuł żadnej presji. Niech idealnym podsumowaniem jego występu pozostanie kilkanaście zepsutych lotek meczowych przez Price’a, które i tak nie pozwoliły mu wrócić do gry. Jak dla mnie Gary nie zagrał na poziomie finału Mistrzostw Świata PDC, choć niewątpliwie zasłużył by w nim wystąpić.


Nowy numer jeden

Po raz pierwszy w historii trzech zawodników w rankingu PDC posiada wartość większą niż 1 000 000 funtów. Nowym liderem został Gerwyn Price (nagroda za MŚ to 500 000), który drugiego van Gerwena wyprzedza o niemal 300 000. A wszystko osiągnął w zaledwie sześć lat, ponieważ kartę PDC wywalczył w 2014 roku.


Nigdy w życiu nie czułem takiej presji. Ciężko było trafić decydującą podwójną, ale obecnie moje uczucie jest nie do opisania. Jestem mistrzem świata. Dodatkowo dziś wylądowałem na szczycie Order of Merit, a to jest jeszcze trudniejsze niż zostać mistrzem. Mieć obie te rzeczy to coś niesamowitego - powiedział Gerwyn Price po meczu


Gerwyn Price (100.08) 7:3 Gary Anderson (94.25)


Skrót meczu finałowego


Skład Premier League

Tuż po zakończeniu rywalizacji w Alexandra Palace ogłoszono dziewięciu z dziesięciu darterów, którzy wystąpią w kolejnym sezonie Premier League. Z Order of Merit zakwalifikowali się: Gerwyn Price, Michael van Gerwen, Peter Wright i Rob Cross. Dzikie karty otrzymali: Glen Durrant, Nathan Aspinall, Dimitri van den Bergh, Gary Anderson i Jose de Sousa. Dziesiąty gracz zostanie ogłoszony po turnieju Masters, a faworytami do zajęcia tego miejsca są Michael Smith, James Wade i Dave Chisnall.


Autor: Tomasz Brodko


Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.