• DartsPL

Grand Slam 2021 – Co przyniosą grupy?

Za nami losowanie grup tegorocznej edycji Grand Slam of Darts! Jakie zadanie czeka Krzysztofa Ratajskiego? W których grupach możemy spodziewać się największych emocji? Czas na analizę tego co czeka nas w pierwszej fazie kolejnego turnieju telewizyjnego!

Grand Slam of Darts odsłonił przed nami wszystkie karty. Poznaliśmy już wszystkich uczestników kolejnego tegorocznego turnieju telewizyjnego i grupy w jakich przyjdzie im rywalizować. Sposób kwalifikacji do Grand Slama jest wyjątkowy i mocno różni się od pozostałych wielkich turniejów PDC. W tym przypadku nie grają rankingi, a konkretne osiągnięcia zawodników w danym roku kalendarzowym. Awans uzyskali finaliści turniejów telewizyjnych, zwycięzcy turniejów Players Championship i triumfatorzy innych serii rozgrywanych pod egidą PDC. Do tej grupy dołączyło 8. zwycięzców kwalifikacji, które odbyły się w piątek 5 listopada. Wśród nich znalazł się również Krzysztof Ratajski. Wyjątkowy jest również sposób rozgrywania turnieju. W pierwszej części turnieju o awansie do fazy pucharowej decydować będą rozgrywki grupowe, do których kibice darta nie są do końca przyzwyczajeni. Zawodnicy zostali podzieleni na 8 grup po 4 darterów, a awans do 1/8 finału uzyska 2 najlepszych darterów z każdej grupy. Sprawdźmy co przyniósł los i w jakich grupach będziemy rywalizować w Wolverhampton. Cel? Wyjście z grupy! O awans Krzysztofa Ratsjkiego drżeliśmy praktycznie do końca. Polakowi nie udało się wywalczyć awansu poprzez finał jednego z turniejów telewizyjnych, a jeden wygrany turniej Players Championship nie okazał się wystarczający. Wobec takiego obrotu spraw Krzysiek został zmuszony do wzięcia udziału w turnieju kwalifikacyjnym, który miał wyłonić 8 ostatnich kwalifikantów. Tutaj na szczęście polskiemu darterowi noga się nie powinęła i po ograniu Joe Murnana, Jake’a Jonesa i Williama O’Connora Polish Eagle zapewnił sobie wyjazd do Wolverhampton. Dla naszego najlepszego zawodnika będzie to trzeci w karierze występ na Grand Slamie. W dwóch dotychczasowych próbach Polakowi raz udało się wyjść z grupy, a raz zajął w niej trzecie miejsce i przedwcześnie zakończył swoje zmagania w tym turnieju. W tym roku Ratajski trafił do grupy A, w której rywalizować będzie z turniejową jedynką – Gerwynem Pricem, Martinem Schindlerem i Nathanem Raffertym. Faworytem do zajęcia pierwszego miejsca z pewnością będzie Gerwyn Price. Walijczyk w tym sezonie wciąż czeka na swój pierwszy telewizyjny triumf i zdarzały mu się w wpadki, ale to wciąż gwarant wysokiej jakości i brak jego awansu byłby ogromną sensacją. Dla Ratajskiego kluczowe będą starcia z dwoma pozostałymi rywalami, które mogą mu zagwarantować awans bez względu na rezultat wymagającej rywalizacji z Icemanem.

Krzysztof Ratajski nie może w tym roku narzekać na losowanie grup Grand Slam of Darts. Polak trafił na rywali, którzy są w jego zasięgu.

Szczególnie ciekawie zapowiada się rywalizacja z Schindlerem. Niemiec podobnie jak Krzysztof awans na turniej zapewnił sobie dzięki udanemu występowi w kwalifikacjach. The Wall od jakiegoś czasu uznawany jest za wielki talent i przyszłość niemieckiego darta. Jak dotąd nie udało mu się potwierdzić wysokich oczekiwań. Schindler to zawodnik nieprzewidywalny – młodego Niemca stać na kapitalne występy na średniej powyżej 100, ale jednocześnie często rozczarowuje przeciętną grą. W tym sezonie wystąpił w jednym turnieju telewizyjnym – UK Open i wypadł całkiem nieźle. Po ograniu Berry’ego van Peera i Jeffa Smitha odpadł z imprezy po nieznacznej porażce z Martijnem Kleermakerem. Oprócz tego na jego konto należy dorzucić dobry występ w niemieckiej Superlidze, w której odniósł triumf i zapewnił sobie awans na grudniowe Mistrzostwa Świata. W starciu z Niemcem faworytem będzie z pewnością Ratajski, ale rywala pod żadnym pozorem nie należy lekceważyć. Martin jest w stanie grać na bardzo wysokim poziomie i Polak musi być niezwykle czujny, aby nie dać się zaskoczyć. Drugim kluczowym pojedynkiem będzie mecz z Nathanem Raffertym. Anglik do Grand Slama awansował dzięki dobrym występom w brytyjskim Development Tourze (Rafferty zajął w nim drugie miejsce, ale zwycięzca touru Bradley Brooks miał już zagwarantowany awans). To mecz z cyklu „must win”. Rafferty pokazał się z dobrej strony podczas Development Touru, ale to wciąż zawodnik bardzo młody i kompletnie niedoświadczony na poziomie PDC. Występ na Grand Slamie będzie jego drugim turniejem telewizyjnym w karierze. Pierwszy raz Anglik pokazał się szerszej publice w 2018 roku podczas UK Open. Od tego czasu nie udało mu się jednak wywalczyć karty zawodniczej i na stałe zagościć w światowej czołówce. Wysoka tegoroczna forma jest być może zapowiedzią przełomu w jego karierze, ale na razie nie wydaje się być zawodnikiem, którego stać na ogrywanie znacznie bardziej doświadczonych rywali. Dla Ratajskiego losowanie ułożyło się całkiem nieźle i Polak trafił do grupy, w której jest faworytem do zajęcia miejsca dającego awans do kolejnej fazy. Polish Eagle musi dopilnować dobrej gry w meczach z niżej rozstawionymi rywalami i zapewnić sobie dobrą pozycję przed starciem z Pricem. Wygrane nad Schindlerem i Raffertym powinny być wystarczające do wywalczenia sobie awansu do 1/8 finału i wypełnienia celu minimum na turniej w Wolverhampton. Jeśli Polak podtrzyma niezłą formę z ostatniego Super Series to powinien być w dobrej pozycji do ogrania kluczowych przeciwników. Grupy śmierci Najciekawiej zapowiada się rywalizacja w grupach B, F i H. W grupie B rywalizować będą Jonny Clayton, Mervyn King, Bradley Brooks i Rusty-Jake Rodriguez. Faworytem będzie oczywiście Jonny Clayton, ale niezwykle zacięta może być rywalizacja o drugie miejsce. Najwięcej argumentów ma oczywiście doświadczony Mervyn King, który czarował swoją grą podczas World Series of Darts Finals. Z drugiej strony w obecnym sezonie Anglikowi zdarzały się momentu przestoju, które mogą zostać wykorzystane przez dwójkę młodych i gniewnych zawodników. Bradley Brooks to aktualny Młodzieżowy Mistrz Świata i triumfator serii brytyjskiego Development Touru. Rusty-Jake’a Rodrigueza dobrze kojarzą polscy kibice, którzy śledzili poczynania Sebastiana Białeckiego w europejskiej części zmagań młodzieżowców. Kolejny reprezentant austriackiego rodzeństwa Rodriguez pokazał mnóstwa dobrego darta i momentami wydawał się być zawodnikiem z innej ligi. Rusty-Jake w bardzo przekonującym stylu wygrał całe rozgrywki, a teraz dostanie swoją szansę na pokazanie się w turnieju telewizyjnym.

Rusty-Jake Rodriguez pokazał się z kapitalnej strony podczas europejskiego DEvelopment Touru. Teraz może udowodnić swoją śeitną dyspozycją na oczach milionów widzów.

W grupie F trudno cokolwiek wróżyć. O dwa miejsca premiowane awansem rywalizować będą Jose de Sousa, Luke Humphries, Mensur Suljović i Matthew Campbell. Portugalczyk jako zawodnik rozstawiony wyrasta na głównego kandydata do awansu, ale The Special One ostatnimi czasy nie prezentuje się tak dobrze jak jeszcze kilka miesięcy temu. Dla Humphriesa obecny sezon jest przełomowy – młody Anglik w końcu uporał się ze swoimi problemami i zaczął udowadniać swój ogromny potencjał. Finał UK Open i przekonujące występy w Mistrzostwach Europy pokazały, że Cool Hand Luke’a stać na dobre wyniki na wielkich scenach. Mensur Suljović to zawodnik, którego zawsze stać na dobry występ w ważnych turniejach, tym bardziej, że Austriak na dobre uporał się z problemami zdrowotnymi, które trapiły go na początku sezonu. Najmniej rozpoznawalnym zawodnikiem z tej grupy jest Matthew Campbell. Kanadyjczyka nie należy jednak lekceważyć – Ginga Ninja dzięki triumfowi w Challenge Tourze od przyszłego roku na stałe zamelduje się w PDC, a w Wolverhampton dostanie przedsmak rywalizacji z najlepszymi darterami na świecie. Na koniec wyróżniamy grupę H, w której szanse na poprawę swojej ostatniej formy dostanie dwóch wielkich zawodników. Zarówno Gary Anderson jak i Michael Smith nie mogą zaliczyć 2021 roku do udanych. W Wolverhampton również nie będą mieli łatwego zadania – w grupie przyjdzie im się zmierzyć z powracającym do meczów telewizyjnych Raymondem van Barneveldem i wyróżniającym się młodzieżowcem Joe Davisem. Kibice szczególnie ciekawi są występu wyśmienitego przed laty Holendra. Od czasu jego ponownego wywalczenia karty zawodniczej Barney nie wystąpił jeszcze przed kamerami telewizyjnymi. Ogromne doświadczenie Raymonda będzie jego największym atutem, ale forma legendarnego dartera jest mimo wszystko małą zagadką.

Tydzień emocji! To tylko namiastka emocji, która czeka nas w fazie grupowej Grand Slam of Darts 2021. Początek rozgrywek już w sobotę 13 listopada. Darterzy będą rywalizować przez 8 kolejnych dni aż do niedzieli, gdy zostanie rozegrany wielki finał. Transmisje z turnieju będzie można oglądać jak zwykle na stronie internetowej i kanale Youtoube TVP Sport! Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.