• DartsPL

Kierunek? Q-School 2022!

Już 9 stycznia rozpocznie się turniej kwalifikacyjny do PDC, którego zwycięzcy zdobędą kartę zawodniczą i możliwość regularnej gry w najlepszej, darterskiej federacji świata.


W poniedziałek po finale Mistrzostw Świata ogłosiliśmy zakończenie poprzedniego sezonu, a tak naprawdę dziś należy zapowiedzieć początek następnego. W niedzielę setki zawodników stanie do walki o spełnienie marzeń i zdobycie karty PDC.


Format turnieju

Q-School będzie trwał niespełna tydzień i zostanie rozegrany na raz w dwóch miejscach: Milton Keynes i Niedernhausen. W tym pierwszym wystąpią zawodnicy z UK, Republiki Irlandii oraz Gibraltaru, a w drugim pozostali gracze z europejskim paszportem. Wszyscy z innych kontynentów mają prawo wyboru, w którym turnieju chcą zagrać. Podobnie jak w zeszłym roku event będzie podzielony na dwie fazy – wstępną i finałową. Ta pierwsza potrwa od 9-11 stycznia. Co istotne, w ciągu tych trzech dni rywalizacji nie ma możliwości wywalczenia karty, a jedynie kwalifikację do rundy finałowej. Codziennie najlepsza ósemka będzie mogła wywalczyć sobie awans. Dodatkowo będzie prowadzony Order of Merit pierwszej rundy (zwycięstwo = 1 punkt). 11 stycznia najlepsi z rankingu dołączą także do drugiej rundy. A komu przysługuje wolny los w pierwszej? Wszystkim, którzy stracili kartę zawodniczą w 2021 oraz tym, którzy zajęli miejsca 2-8 w Challenge i Development Tourach 2021. Tak czy owak liczba darterów w fazie finałowej wyniesie 128, więc po prostu według OoM peirwszej rundy stawka zostanie uzupełniona. Wynika z tego, że Kciuk i Białecki nie będą musieli rywalizować w fazie wstępnej.


Od 12-15 stycznia będzie rozgrywana faza finałowa. Codziennie zwycięzca turnieju w UK i Niemczech będzie mógł się cieszyć ze zdobycia karty. Ten zaszczyt spotka także czołówkę Order of Merit drugiej fazy. Zatem wcale nie trzeba wygrać turnieju, by cieszyć się z karty. Ten wymagający turniej w obu destynacjach będzie się odbywał w „bańce”, więc gracze nie będą mieli swobody podróżowania, a do tego muszą być zaszczepieni oraz posiadać negatywny test na covid. Do gry mógł zapisać się każdy – koszt wstępu na taką imprezę wynosi 450 funtów. Do rozdania pozostają 32 karty PDC.


Kto może czuć się bezpieczny?

Wywalczenie karty daje prawo do gry w PDC przez dwa lata. Dodatkowo pierwszej 64 PDC Order of Merit ważność karty zostaje przedłużona o rok. Zatem gracze, którzy wywalczyli Tour Card w 2021 mają jeszcze rok, by wskoczyć do 64-ki i być pewnym jej odnowienia. Trzem „pierwszoroczniakom” udało się ta sztuka po niespełna 12 miesiącach. Najlepszy z całej stawki okazał się Alan Soutar (51 miejsce), drugi Raymond van Barnveld (58 miejsce), a trzeci Florian Hempel (62 miejsce).

W 2021 Alan Soutar okazał się najlepszym "pierwszoroczniakiem" w PDC. Szkot w jeden sezon wdrapał się na 51 miejsce Order of Merit.


Gracze z TOP64, których karta została przedłużona:

Gerwyn Price, Peter Wright, Michael van Gerwen, James Wade, Jose De Sousa, Jonny Clayton, Gary Anderson, Dimitri Van den Bergh, Michael Smith, Rob Cross, Joe Cullen, Krzysztof Ratajski, Dave Chisnall, Nathan Aspinall, Dirk van Duijvenbode, Ryan Searle Stephen Bunting, Danny Noppert, Gabriel Clemens, Mervyn King, Daryl Gurney, Brendan Dolan, Ian White, Simon Whitlock, Luke Humphries, Devon Petersen, Mensur Suljovic, Vincent van der Voort, Damon Heta, Glen Durant, Callan Rydz, Chris Dobey, Ross Smith, Ryan Joyce, Kim Huybrechts, Jermaine Wattimena, William O’Connor, Jamie Hughes, Adrian Lewis, Ricky Evans, Martijn Kleermaker, Adam Hunt, Darius Labanauskas, Steve Lennon, Jefrey de Zwaan, Jason Lowe, Luke Woodhouse, Maik Kuivenhoven, Madars Razma, Steve Beaton, Ron Meulenkamp, Ross Smith, Steve West, Alan Soutar, William Borland, Andy Boulton, Keegan Brown, Raymond van Barneveld, Mike de Decker, Ryan Meikle, Boris Krcmar, Florian Hempel, John Henderson, Max Hopp.


Zdobywcy Tour Card, którzy mają jeszcze rok, by wskoczyć do TOP64:

- z Q-School (2021)

Geert De Vos, Geert Nentjes, Boris Koltsov, Martin Schindler, Niels Zonneveld, Zoran Lerchbacher, Adam Gawlas, Michael Unterbuchner, John Michael, Jason Heaver, Jake Jones, Jack Main, Martin Lukeman, Lewis Williams, Joe Murnan, Gordon Mathers, Eddie Lovely, John Brown, Scott Mitchell, Bret Claydon, Jonathan Worsley, Andrew Gilding, Peter Hudson, Danny Baggish


- z Development Tour (2020)

Keane Barry, Berry van Peer


- z Challenge Tour (2020)

David Evans, Ritchie Edhouse


Dodatkowo już czterech zawodników w 2021 wywalczyło sobie dwuletni wstęp na turnieje PDC. Do tej grupy należą Rusty-Jake Rodriguez (Europejski Development Tour), Bradley Brooks (UK Development Tour), Matt Campbel (Europejski Challenge Tour), Jim Williams (UK Challenge Tour).


Kto otarł się o Q-School?

Na pewno Mike de Decker, William Borland i Max Hopp! Chwilę grozy przeżyła w ostatnim czasie cała trójka, natomiast dla wszystkich historia zakończyła się happy endem. De Decker już tak naprawdę kartę stracił, ponieważ nie zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata PDC, a przy tym wypadł z TOP64. Na szczęście dla niego kłopoty wizowe niektórych zawodników pozwoliły mu wskoczyć na listę uczestników imprezy w Alexandra Palace. Zwycięstwo w pierwszej rundzie z Labanauskasem skutkowało awansem na 59 lokatę rankingu. Do końca o swoje losy drżał także William Borland. Młody Szkot z Brooksem na MŚ grał o życie. Jak wszyscy pamiętamy pod presją poradził sobie świetnie. Po tym triumfie awansował na 55 miejsce. Aż do czwartej rundy swoich losów nie mógł być pewny Max Hopp. Niemiec po naprawdę rozczarowującym roku spadł na 64 lokatę. Jako ostatni z bezpiecznego miejsca mógł go zrzucić Raymond Smith. Australijczyk przed Mistrzostwami nie miał ani jednego punktu rankingowego. Jednak dojście do ćwierćfinału pozwoliłoby mu wskoczyć do TOP64 i skazać Hoppa na Q-School. Na szczęście dla niego marsz The Guru w porę został zastopowany przez Mervyna Kinga.

Mike de Decker otarł się o stratę karty. Ostatecznie młody Belg do spółki z Williamem Borlandem i Maxem Hoppem zostali w PDC na kolejny rok.


Kto stracił kartę?

O wielkim szczęściu może mówić Mike de Decker, ale przecież kogoś musiał z bezpiecznego miejsca wyrzucić. Tym pechowcem okazał się Scott Waites. Z touru wypadło także kilku graczy, którzy mieli w przeszłości niemałe osiągnięcia. Mowa tu między innymi o Jelle Klaasenie, Andym Hamiltonie, Justinie Pipie czy Darrenie Websterze. Na europejskim Q-Schoolu pojawi się Karel Sedlacek, który będzie jednym z faworytów do odzyskania karty. Lisa Ashton była pierwszą kobietą w historii, która osiągnęła największy możliwy sukces na Q-Schoolu, lecz już po dwóch latach będzie musiała wrócić na stare śmieci. Trochę niespodziewanie wśród największych przegranych znalazł się Ted Evetts. Przecież niedawno cieszył się z Młodzieżowego Mistrzostwa Świata. Niestety dla niego ten tytuł nie przedłuża pobytu w PDC. Co ciekawe z PDC wypadł Bradley Brooks. Wielki darterski talent spadł na 70 lokatę i przez to stracił Tour Card, ale… od razu ją odzyskał, ponieważ w między czasie wygrał brytyjski Development Tour.


Pełna lista zawodników, którzy stracili kartę:

Karel Sedlacek, Daniel Larsson, Ted Evetts, Lisa Ashton, Ryan Murray, Nick Kenny, Scott Waites, Matthew Edgar, Micky Mansell, Jelle Klaasen, Wayne Jones, Andy Hamilton, Derk Telnekes, James Wilson, Justin Pipe, Alan Tabern, Darren Webster, Peter Jacques, Ciaran Teehan, Kai Fan Leung, Josh Payne, Krzysztof Kciuk, Steve Brown, Jesus Noguera, Martin Atkins, Aaron Beeney, Gary Blades, Mark McGeeney, Steffen Siepmann, Harald Leitinger, Darren Penhall, Wesley Harms, Cristo Reyes, Robert Marijanović, Kirk Shepherd (w przypadku ostatnich dwóch rezygnacja)

Młodzieżowy Mistrz Świata? To nic nie gwarantuje! Ted Evetts stracił kartę PDC i wystąpi na najbliższym Q-Schoolu


Na Q-schoolu pojawi się wielu graczy, którzy w 2021 nie mieli karty zawodniczej, a i tak powodują wielkie poruszenie swoją osobą. Są to przede wszystkim były Mistrz Świata PDC John Part oraz Robert Thornton, zwycięzca między innymi UK Open w 2012. W UK zagra także przyszłość tego sportu – między innymi Nathan Rafferty czy Leighton Benett. Nie sposób nie wspomnieć także o Fallon Sherrock czy Decie Hedman, które wspólnie z Lisą Ashton będą chciały wywalczyć drugą, kobiecą kwalifikację do PDC w historii. Do wspomnianych kilka akapitów wyżej gwiazd europejskiej części, warto dodać Rowby’ego-Johna Rodrigueza. Austriak z miejsca staje się jednym z głównym pretendentów do końcowego sukcesu. W Niedernhausen pojawi się również najstarszy z braci Rodriguezów – Roxy-James.


Kogo z Polski pojawi się na Q-Schoolu?

Reprezentant naszego kraju musi zgłosić się do turnieju niemieckiego. Jest to moim zdaniem dobra informacja, ponieważ w brytyjskim często panuje wyższy poziom. Swój udział w turnieju kwalifikacyjnym potwierdził Krzysztof Kciuk. The Thumb będzie się starał wykorzystać doświadczenie zdobyte przez dwa lata w PDC i wrócić do elity. Moim zdaniem Krzysiek ma do tego predyspozycje. Kilkukrotnie na turniejach podłogowych dawał nam powody do zachwytów i jeśli podobnie zagra w Niedernhausen, to ma duże szanse osiągnąć swój cel. W Niemczech stawi się także nasz duet Sebastianów: Steyer i Białecki. Obaj w 2021 zdobyli sporo doświadczenia w podobnych eventach i na pewno do końca będą wierzyć w swój sukces, a my razem z nimi. Jedzie sprawdzić się także Wojtek Bruliński. Ambitny darter z Poznania niedawno ogłosił światu swój wielki sukces, jakim było podpisanie kontraktu z Mission Darts. Miejmy nadzieję, że pod egidą nowego sponsora osiągnie takie wyniki, z których będzie zadowolony. Grono Polaków w Niemczech uzupełni Radek Szagański. Ten utytułowany zawodnik wróci tym samym na Q-School po przerwie i na pewno jest w stanie namieszać w stawce. Mieszkający na stałe w Irlandii darter już zapisał się złotymi głoskami na kartach historii polskiego darta – został mistrzem kraju w 2013 roku. Jednak moim zdaniem największy sukces osiągnął w 2014. Wówczas doszedł do finału prestiżowego Tom Kirby Memorial Irish Matchplay Final. Jego mecz odbył się na głównej scenie tuż przed finałem World Grand Prix (van Gerwen vs Wade). W finale memoriału Szagański uległ 2:6 Darylowi Gurneyowi. Z powodów epidemicznych w Niedernhausen nie pojawi się Tytus Kanik. Polacy będą mieli także jednego przedstawiciela na turnieju w Milton Keynes, a będzie nim Rafał Załęski.

Na Q-Schoolu wystąpi sześciu Polaków. Krzysztof Kciuk i Sebastian Białecki do zmagań dołączą w rundzie finałowej


Wszystkim biało-czerwonym życzymy powodzenia!


Autor: Tomasz Brodko

Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.