• DartsPL

Kosmiczny Gerwyn Price zgarnął pełną pulę

Najlepsi darterzy na świecie na trzecią kolejkę Premier League przenieśli się do Belfastu. Całe show skradł jeden zawodnik = Gerwyn Price, który w końcu w tym sezonie przypomniał o swoich mistrzowskich umiejętnościach. Zaskoczył James Wade, który niespodziewanie doszedł aż do finału.

Jak co czwartek, wieczór należał do najlepszych darterów świata, którzy rozegrali trzeci w tym sezonie turniej Premier League. W Belfaście triumfy święcił Gerwyn Price, który po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentował swoją najlepszą odsłonę. Walijczyk pokazał się z genialnej strony i zagrał trzy spotkania na wprost kosmicznym poziomie, a do tego dołożył aż dwie dziewiąte lotki! Iceman był po prostu nie do zatrzymania i w pełni zasłużenie sięgnął po 5 punktów do klasyfikacji generalnej. W finale Walijczyk ograł Jamesa Wade’a, który niespodziewanie doszedł do finału i awansował na czwarte miejsce klasyfikacji generalnej. Wyczyn Taylora prawie powtórzony Price bardzo szybko pokazał, że po dwóch przeciętnych turniejach tym razem zobaczymy inną odsłonę byłego Mistrza Świata. W ćwierćfinale Price dostał okazję do zrewanżowania się Michaelowi Smithowi za porażkę w ćwierćfinale ostatnich Mistrzostw Świata. Iceman z tej okazji skrzętnie skorzystał. Obaj zawodnicy mieli w tym meczu sporo do udowodnienia – Smith po dwóch kolejkach nie miał na swoim koncie punktów i zależało mu na zdobyciu premierowych oczek, a Price z dwoma punktami również znajdował się poza czołową czwórką klasyfikacji generalnej. Obaj darterzy do nadrabiania zaległości zabrali się w imponującym stylu. Ich bezpośrednie starcie było po prostu świetne – raz za razem mieliśmy przyjemność oglądania wysokich zdobyczy punktowych i perfekcyjnie rzucanych podwójnych. O krok z przodu od początkowych legów był jednak Price, który pewnie utrzymywał przewagę przełamania. Kiedy wydawało się, że Smith po raz kolejny utrzyma swój licznik i zmusi Price’a do zamknięcia meczu w 10. legu, Walijczyk wyciągnął z rękawa potężnego asa. Iceman mając na swoim liczniku 170 punktów zrobił dokładnie to czego potrzebował – dwie potrójne dwudziestki i trafienie w środek tarczy zakończyło ćwierćfinałową rywalizację. Smith po raz kolejny zakończył zawody z zerowym dorobkiem, ale tym razem mógł schodzić do szatni z podniesioną głową. W półfinale czekało nas kolejne starcie wagi ciężkiej z udziałem Gerwyna Price’a. W walce o finał Walijczyk podejmował Michaela van Gerwena. Holender w ćwierćfinale ograł Joe Cullena, a do w pełni udanego występu zabrakło mu jedynie lepszej skuteczności na podwójnych. W meczu z Pricem obaj nie mieli żadnych problemów. W poprzednim sezonie Price i MVG zagrali genialne spotkanie w Mistrzostwach Europy, które wybraliśmy na najlepszy mecz poprzedniego roku. Wczorajsze starcie stało na podobnym poziomie. Obaj darterzy byli po prostu świetni i wymieniali się raz za razem potężnymi ciosami. Price zaimponował w 5. legu, którego Walijczyk zakończył w 9 lotkach – kibice oszaleli i mieli okazję na własnej skórze doświadczyć darterskiej perfekcji. Van Gerwen nie odpuszczał i dotrzymywał rywalowi kroku. Obaj grali na średnich powyżej 105 i ten mecz nie mógł rozstrzygnąć się wcześniej niż w deciderze. W 11. legu ponownie zabłysnął Price, który był bardzo bliski zanotowania drugiej dziewiątej lotki w meczu! Walijczyk zatrzymał się dopiero na ósmym rzucie! Drugiego perfekcyjnego lega nie udało się zanotować, ale udało się wygrać cały mecz i awansować do pierwszego finału turnieju w tegorocznej Premier League.

Ten mecz miał w sobie wszystko! Nine darter Gerwyna Price i genialna postawa obu darterów przełożyła się na jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Więcej powdów do radości miał jednak Walijczyk.

Dwie niespodzianki autorstwa Wade’a W drugiej części drabinki dość nieoczekiwanie świetnie radził sobie James Wade. Patrząc na ostatnią formę Anglika mało kto przypuszczał, że Machine będzie w stanie zawojować turniej w Belfaście. Wszystko zaczęło się od niespodziewanego triumfu nad Jonnym Claytonem. Większość skazywała Jamesa na pożarcie, ale Wade perfekcyjnie wykorzystał słabszą postawę Walijczyka. Machine w swoim stylu czerpał pełnymi garściami z okazji, które prezentował mu rywal i z dobrą skutecznością trafiał podwójne. Szczególnie swoją ulubioną – podwójną 10. Być może starcie Wade’a z Claytonem nie było najbardziej widowiskowym ćwierćfinałem, ale Anglik nas już do tego przyzwyczaił. Solidna punktacja i skuteczne korzystanie z błędów rywala dały mu wygraną nad faworyzowanym Ferretem. W półfinale Wade znów był skazywany na porażkę. Jego rywalem był aktualny Mistrz Świata – Peter Wright. Szkot w niezłym stylu odbudował się po kiepskiej dyspozycji w ubiegłym tygodniu i zwyciężył ze swoim rodakiem Garym Andersonem w ćwierćfinale. Wydawało się, że Snakebite wróci do efektownych występów i zmierzy się z rozpędzonym Pricem w finale czwartkowego turnieju. Wade miał na ten temat odmienne zdanie. James rozegrał bardzo dobre spotkanie i w pełni dorównywał Wrightowi. Drugi półfinał nie zaserwował nam takich fajerwerków, jak spotkanie Price’a z MVG, ale był to bardzo dobry mecz. Obaj zawodnicy grali na średnich powyżej 100. Większość oczekiwała, że Szkot w pewnym momencie odjedzie z wynikiem i zapewni sobie wygraną, ale to James przełamał rywala w 7. legu. Przewaga wystarczyła aż do końca meczu i to Wade zameldował się w finale, sprawiając kolejną niespodziankę.

James Wade mógł być wczoraj zadowlony ze swojej gry. Mało kto stawiał na jego sukcesy, ale sam Anglik obronił się swoja skuteczną grą i w pełni zasłużenie awansował do finału.

Jeden nine darter to za mało Pomimo dobrej gry Wade’a, zdecydowanym faworytem finału był Gerwyn Price. Nie była to zresztą dla Jamesa żadna nowość - w każdym wczorajszym meczu był underdogiem. Wystarczy spojrzeć na kursy bukmacherskie. We wszystkich spotkaniach z udziałem Anglika kurs na jego wygraną przekraczał 3! Jasne wskazanie na Walijczyka nie mogło jednak dziwić, bo Iceman tego wieczoru grał po prostu w innej lidze. Gerwyn nie zatrzymywał się nawet na chwilę i w finale kontynuował swoją genialną grę. Na efekty nie trzeba było długo czekać – już w trzecim legu Walijczyk zaliczył drugiego tego dnia nine dartera! Anglik jak mało kto jest do tego przyzwyczajony… Wade jest zawodnikiem, przeciwko któremu rzucono najwięcej perfekcyjnych legów. Co więcej był to drugi nine darter rzucony przez jego rywala w Belfaście – w 2016 roku jego autorem był Adrian Lewis.

Kibice w Belfaście mieli wczoraj szczęście doświadczyć kapitalnego turnieju. Dwukrotnie mogli wiwatować na cześć Gerwyna Price'a i jego dziewiątych lotek.

Podobnie jak w poprzednich meczach Wade zdawał sobie niewiele robić z wyśmienitej postawy rywala i kontynuował swoją dobrą grę. Wielu kibiców narzeka na styl gry Jamesa, który uznają za mało atrakcyjny. Trzeba jednak oddać Anglikowi, że potrafi grać w darta jak mało kto. W czwartkowy wieczór potrzeba było bardzo dużo, aby przeciwstawić się sile ognia Price’a. Wade’owi przez większą część meczu ta sztuka się udawała i wynik oscylował w okolicach remisu. Dopiero sama końcówka przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Icemana. W 9. legu Wade miał szansę na doprowadzenie do decidera, ale zawiodły go ulubione podwójne 20 i 10. Tym razem największy atut Jamesa nie był w stanie go uratować i Price wygrał w całym meczu 6-4. Świetny turniej Cały wczorajszy turniej stał na bardzo wysokim poziomie. Widzieliśmy mnóstwo spotkań, w których dwóch zawodników mogło popisać się średnimi powyżej 100. Jeśli dołożymy do tego dwa świetne mecze z udziałem Price’a i jego dwa nine dartery to śmiało możemy powiedzieć, że byliśmy wczoraj świadkami turnieju idealnego. Przed nami tydzień przerwy i Premier League powróci dopiero w marcu! 3 marca odbędzie się 4. turniej w angielskim Exeter. Mamy nadzieję, że poziom z rozgrywek w Belfaście zostanie podtrzymany i ponownie będziemy świadkami sytej darterskiej uczty. Tabela Premier League po 3 kolejkach

Miejsce

Zawodnik

Punkty

Stosunek legów

1

Jonny Clayton

8

+5

2

Gerwyn Price

7

+5

3

Peter Wright

7

+4

4

James Wade

5

+1

5

Michael van Gerwen

4

+3

6

Joe Cullen

3

-5

7

Gary Anderson

2

-4

8

Michael Smith

0

-9

Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.