• DartsPL

Kto może zostać najlepszym debiutantem?

Co roku miejsce w Pro Tourze wywalczają sobie nowi zawodnicy, którzy wygrywają kartę w zawodach Q Schoola. Część z nich to darterzy, którzy w najlepszej federacji stawiają swoje pierwsze kroki. Czasami tacy zawodnicy potrafią z miejsca zacząć odgrywać ważną rolę w Tourze…



Czy debiutanci w PDC mogą odnosić dobre wyniki już w pierwszym roku występów w gronie najlepszych zawodników na świecie? Jasne, że tak! Wystarczy spojrzeć na przykłady z poprzedniego roku – Alan Soutar i Florian Hempel już w pierwszych miesiącach swojej gry w PDC pokazali, że stać ich na wiele. W tym roku w stawce zawodników również znajdziemy kilku, którzy w najlepszej federacji debiutują. Na których warto zwrócić uwagę?


1. Vladimir Andersen


Andersen napisał w tym roku historię i został pierwszym w historii Duńczykiem, który wygrał kartę zawodniczą za pośrednictwem Q Schoola. Do tej pory Vlada obserwowaliśmy głównie w rozgrywkach BDO, w których potrafił wygrywać turnieje z kategorii Gold. W PDC Valle wystąpił parokrotnie w duńskiej drużynie podczas World Cup of Darts. Do tej pory nie udawało mu się jednak na stałe zagościć w darterskiej elicie. Już na początku obecnego sezonu Duńczyk odniósł pierwsze sukcesy podczas turniejów PDC Nordic & Baltic Tour w duńskim Slangerup. Vladimir wygrał jeden z turniejów i ograł po drodze chociażby Madarsa Razmę i Daniela Larssona – darterów uznanych w PDC. Sam Łotysz zwrócił uwagę na zachowanie Duńczyka i stwierdził, że Andersen z pewnością zostanie w tym roku ukarany przez komisję dyscyplinarną. Razma przyznał, że styl gry Duńczyka jest bardzo „agresywny” i nie przypadnie do gustu wielu zawodnikom z Touru. Słowa Łotysza znajdują swoje pokrycie w przeszłości Vlada, który był już kilkukrotnie w swojej karierze zawieszany. W 2016 roku miał wystąpić na Mistrzostwach Świata BDO, ale w Lakeside się nie pojawił przez półroczne zawieszenie. Powód? Nieodpowiednie zachowanie podczas lokalnych turniejów – Andersen „bardzo głośno” przeklinał i używał niecenzuralnych słów. Z podobnego powodu otrzymał dwuletnie zawieszenie w 2020 roku, które skończyło się na miesiąc przed startem tegorocznego Q Schoola! Czy duński niegrzeczny chłopiec będzie w stanie podbić PDC? Z pewnością ma ku temu argumenty sportowe – pytanie czy górę nie wezmą jego nerwowość i niesportowe zachowania. Na razie nie mógł zadebiutować w turniejach Players Championship z powodu pozytywnego testu na wynik koronawirusa.


Andersen dawał się często we znaki organizatorom darterskich turniejów w Danii. Najbliższe dwa lata pokażą, czy Duńczyk będzie w stanie odłożyć buńczuczną przeszłość i skupić się na grze w darta w PDC


2. Brian Raman


Brian Raman był jednym z faworytów do wygrania karty i swoją dobrą grę potwierdził na turniejach Q Schoola. Belg wygrał drugi turniej i dość szybko zagwarantował sobie miejsce w światowej elicie. Skąd duże oczekiwania wobec The Riddlera? Rok temu Raman zanotował niezwykle owocny rok w federacji WDF. Wygrana w turnieju England Open i kilka dobrych wyników dały mu pierwsze miejsce w rankingu za 2021 rok. Brian w rozgrywkach BDO/WDF gra już od kilku lat, ale w ostatnim czasie zaczął wyraźnie rozpychać się w nich łokciami. W kwietniu odbędą się pierwsze Mistrzostwa Świata WDF, w których Belg będzie rozstawiony z numerem pierwszym. Niedawno PDC zdradziła, że pozwoli zawodnikom, którzy wygrali kartę na udział w tej imprezie. Bardzo możliwe, że Belg zaliczy swój ostatni taniec z byłą federacją. Raman wziął już udział w edycji z 2020 roku, ale przegrał w rundzie preeliminacyjnej. W tym sezonie, jeśli zdecyduje się na udział, będzie jednym z faworytów do sięgnięcia po trofeum. W PDC The Riddlera widzieliśmy w poprzednich latach w turnieju UK Open – w 2021 roku dzięki wysokiej pozycji w Devlopment Tourze, a w 2019 po wygraniu jednego z turniejów kwalifikacyjnych dla amatorów. W tym roku po raz pierwszy będzie w Tourze na stałe. W pierwszych turniejach Players Championship Belgowi udało się raz awansować do trzeciej rundy i ograć chociażby Brendana Dolana czy Iana White’a.

Brian Raman już w poprzednim sezonie dobitnie pokazał, że WDF staje się dla niego za mały. W tym roku dostanie szansę zmierzenia się z najlepszymi zawodnikami na świecie. Czy młody Belg pójdzie śladami Dimitriego van den Bergha i podbije PDC?



3. Ricardo Pietreczko


Pietreczko jest jednym z zawodników, których zapaleni kibice darta kojarzyli i spodziewali się, że prędzej czy później zagoszczą w PDC. Niemiec trochę na to czekał, ale w końcu ta sztuka udała mu się w tegorocznym Q Schoolu. Pikachu udało się już zanotować w karierze kilka występów w PDC, dzięki wygranym turniejom kwalifikacyjnych do turniejów Europeam Touru. W 2020 roku w Sindelfingen podczas Eurpean Darts Grand Prix udało mu się nawet wygrać mecz pierwszej rundy przeciwko Luke’owi Woodhouse’owi. Ricardo odnosił także sukcesy na krajowym podwórku i w Challenge Tourze. Niemiec ma na swoim koncie wygraną w mistrzostwach kraju oraz półfinał Superligi z 2015 roku. W turniejach Challenge Touru udawało mu się dochodzić do ćwierćfinałów, ale nigdy nie zanotował na tyle udane kampanii, aby móc myśleć o wywalczeniu karty. Po kilku nieudanych próbach zawojowania Q Schoola, w końcu dopiął swego i dzięki zajęciu 9. miejsca w klasyfikacji generalnej zapewnił sobie kartę zawodniczą na dwa kolejne sezony. Początek Pro Tourowego sezonu nie był dla niego zbyt łaskawy i w trzech dotychczasowych turniejach udało mu się wygrać tylko dwa spotkania. Trudno Niemcowi nie kibicować, w końcu jego ksywa Pikachu zgrywa się z piosenką do walk onu… motywem przewodnim z Pokemonów. Kto nie chciałby tego zobaczyć w turnieju telewizyjnym?

Ricardo Pietreczko w końcu doczekał się swojej szansy na grę w PDC. Jesteśmy bardzo ciekawi jak Pikachu wykorzysta swoją szansę. Niemcy potrzebują nowej darterskiej postaci, która wprowadzi trochę ożywienia. Być może Pietreczko jest odpowiedzią na ich problemy...



2. Ross Montgomery


Czas na debiutanta nietypowego, bo z pewnością przez większość darterskich kibiców doskonale kojarzonego. Szkot przez wiele lat był jedną z czołowych postaci federacji BDO i odnosił tam nie byle jakie sukcesy. Wypisywanie ich wszystkich zajęłoby mnóstwo czasu, ale wspomnijmy o tych najważniejszych. Ćwierćfinał Mistrzostw Świata BDO z 2015, finał World Trophy z 2014, półfinał World Masters z 2011 czy wygrana Finder Masters z 2010 roku. O jego potencjalnych przenosinach do PDC mówiło się sporo w czasach, gdy osiągał największe sukcesy, ale Ross zawsze pozostawał lojalny wobec BDO i nie chciał nawet słyszeć o zmianie federacji. Upadek BDO i problemy, które nawiedziły ich graczy poniekąd zmusiły Bossa do zmiany decyzji i otwarcia się na grę w PDC. Przed startem obecnych rozgrywek ogłosił chęć wzięcia udziału w Q Schoolu. Szkot zadebiutował tym samym w turnieju w wieku 59 lat! Biorąc pod uwagę jego słabsze wyniki z ostatnich lat większość nie stawiała na niego i nie widziała go w roli faworyta do zgarnięcia karty. Montgomery udowodnił jednak swoją klasę i wygrał trzeci turniej, zapewniając sobie debiut w PDC. W dotychczasowych turniejach PC udało mu się już ograć chociażby Chrisa Dobeya i dotrzeć do trzeciej rundy. Czołowi zawodnicy z BDO nie zawsze potrafili odnaleźć się w PDC, ale za Szkotem przemawia ogromne doświadczenie i umiejętności, które zdążył zaprezentować w pierwszych tygodniach nowego sezonu.

Po wielu latach gry w BDO, Ross Montgomery w końcu pokaże się kibicom w PDC. Czy lata doświadczenia i gry w dużych turniejach BDO przełożą się na sukcesy w PDC?



1. Nathan Rafferty


Na koniec prawdopodobnie najbardziej znany z debiutantów – Nathan Rafferty. Irlandczyk z Północy zdążył już zabłysnąć w PDC w poprzednim sezonie i kilkukrotnie miał szansę na zdobycie karty bez potrzeby gry w Q Schoolu. Nie udało się poprzez Development Tour (zajął w nim drugie miejsce) i poprzez utrzymanie karty przez Bradleya Brooksa (Brooks wygrał klasyfikację Development Touru i gdyby sam utrzymał kartę, zwolniłby dodatkowe miejsce dla Rafferty’ego). Ostatecznie Irlandczyk z Północy wylądował w Q Schoolu i wydawało się, że rozczaruje. Dopiero finał osiągnięty podczas ostatniego turnieju dał mu awans na 7. miejsce w klasyfikacji generalnej i miejsce w Pro Tourze na dwa kolejne lata. Ekscytacja osobą Rafferty’ego nie może dziwić. W poprzednim roku z kapitalnej strony pokazał się przy okazji Grand Slam of Darts i Młodzieżowych Mistrzostw Świata, w których doszedł do finału. The Natural jest w tym momencie zaliczany do grona najbardziej prosperujących młodych zawodników w PDC. Czas pokaże, czy sam Nathan będzie w stanie przełożyć swój ogromny talent na dobre wyniki w Tourze. Na razie w trzech występach w PC dwukrotnie udało mu się dotrzeć do drugiej rundy. Oczekiwania wobec Irlandczyka z Północy są jednak znacznie większe! Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.