• DartsPL

Kto zadebiutuje w telewizji?

Coraz większymi krokami zbliżamy się do najważniejszych turniejów w sezonie. W lipcu w Blackpool odbędzie się Matchplay. Kilku zawodników, w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, będzie mogła zawalczyć o debiut na imprezie takiej rangi.



W 2022 roku najlepsi darterzy tylko raz rywalizowali o rankingowe pieniądze w turnieju telewizyjnym. UK Open padło łupem Danny’ego Nopperta. Niedługo zawodnicy z PDC dostaną kolejne okazje do zawalczenia o najważniejsze darterskie trofea. Wszystko rozpocznie się już w lipcu i turnieju Matchplay!


Najbliższe dwa miesiąc będą decydować o tym, kto wywalczy kwalifikację do gry w Blackpool. Do rozdania są 32. Miejsca – 16. dla czołówki Order of Merit i drugie 16. dla najlepszych z rankingu jednorocznego. W tej drugiej klasyfikacji, w czołówce znajduje się kilku zawodników, którzy mają spore szanse na debiut w turnieju takiej rangi. Dla nich, najbliższe turnieje rankingowe będą szczególnie istotne.


1. Martin Lukeman

Przyznam, że moim zdaniem, to jedna z ciekawszych postaci, która ma ogromne szanse na pokazanie się szerszej publice. Dla Anglika obecny sezon to prawdziwy przełom! Smash po raz pierwszy pokazał swoje spore umiejętności w 2017 roku podczas UK Open – najpierw z dobrej strony pokazał się podczas turniejów kwalifikacyjnych, a następnie dotarł aż do 5 rundy! Na kolejne sukcesy w wykonaniu poczciwego łysego dartera trzeba było poczekać kilka lat. Przed startem poprzedniego sezonu Lukeman wywalczył na Q Schoolu kartę zawodniczą i na porządnie zabrał się do roboty. W swoim drugi sezonie w elicie zaczął coraz bardziej dawać się we znaki najlepszym. Dobitnym przykładem dobrej gry Anglika był turniej European Touru w Monachium. Smash na przestrzeni trzech dni potrafił utrzymywać równą i wysoką formę i dotarł do finału! Do tego dołożył parę dobrych występów w turniejach podłogowych i wygrane nad Callanem Rydzem, Damonem Hetą czy Jamesem Wadem. Te wszystkie mniejsze i większe sukcesy z 2022 i 2021 roku przełożyły się na dorobek 32,75 tysięcy funtów i wysokie 11 miejsce w rankingu jednorocznym (nie uwzględniającym zawodników z TOP16 OoM). Lukeman jest już praktycznie pewny udziału w Matchplayu i w najbliższych turniejach musi jedynie dopełnić formalności. Patrząc na dyspozycję Martina z tego sezonu, można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że zasłużył on na ten zaszczyt.

Martin Lukeman z kapitalnej strony pokazał się w turnieju ET w Monachium. Ten i kilka innych udanych występów pokazują, że Lukeman jest już gotowy na kolejny krok w swojej karierze.



2. Jim Williams

Jim Williams brał już udział w turniejach telewizyjnych PDC – trzykrotnie występował w Grand Slam of Darts, ale za każdym razem była to kwestia jego osiągnięć w federacji BDO. W tym sezonie, dostanie po raz pierwszy, okazję na zakwalifikowanie się do majora, jako pełnoprawny zawodnik PDC. Walijczyk, na całe szczęście, zdecydował się w końcu na przenosiny do PDC – już jego debiutancki rok w elicie potwierdza, że to dla niego odpowiednie miejsce. The Quiff zgromadził już w tym sezonie 21 tysięcy funtów! Wielka w tym zasługa występu w turnieju Players Championship 6, w którym Williams sięgnął po końcowy triumf. Dwunastotysięczny zastrzyk gotówki sprawia, że Jim zajmuje na ten moment 21 lokatę w wyścigu po miejsce w drabince Matchplaya. Jego występ w Blackpool jest dużo bardziej wątpliwy niż ten Lukemana, ale jest on całkiem realny. Walijczyk musi odrobić 5 tysięcy funtów straty do wymarzonej 16 lokaty – do tego niezbędny będzie przynajmniej jeden duży sukces, ale sam Quiff pokazał już w tym sezonie, że stać go na wielkie rzeczy. Ogromnym atutem Jima w przypadku kwalifikacji na Matchplaya, jest jego doświadczenie w grze w większych turniejach. W końcu w BDO wielokrotnie dochodził do zaawansowanych faz największych turniejów tamtejszej federacji. Teraz Walijczyk czeka na swój wielki moment w PDC.

Do tej pory Jim Williams sukcesy odnosił przede wszystkim w BDO. Debiutancki sezon w PDC jest jak na razie niezwykle udany. Triumf w turnieju Players Championship, a w przyszłości potencjalny występ w dużym turnieju telewizyjnym...



3. Danny Jansen

Kolejny z zawodników, dla których obecny sezon jest debiutem w PDC. Holender, podobnie jak Williams, z miejsca udowodnił, że w pełni zasłużył na swoje miejsce w najlepszej darterskiej federacji na świecie. W przypadku młodego Holendra jest to o tyle większe zaskoczenie, że nie miał on takiego bagażu doświadczeń, jak Jim Williams. Jansen również był w stanie wygrać swój pierwszy turniej w PDC, już w debiutanckim roku gry! Holender triumfował w rozgrywkach turnieju Players Championship 9. Do tego, dołożył niedawno debiut w turnieju European Touru – w austriackim Premstatten udało mu się ograć Radka Szagańskiego i Luke’a Humphriesa i dołożyć na swoje konto kolejne rankingowe pieniądze. Łącznie ma ich już na koncie 21,5 tysiąca. Jansen, na ten moment, nie znajduje się w ścisłej czołówce chętnych do wyjazdu do Blackpool (zajmuje w rankingu 22 miejsce). Biorąc pod uwagę dobrą formę Holendra, nie można go jednak z grupy pościgowej wykluczyć. Jeśli w najbliższych turniejach, znów pokusiłby się o większy sukces, marzenia o grze w Matchplayu stałyby się całkiem realne. Biorąc pod uwagę nikłe doświadczenie Holendra, taki awans byłby niespodzianką. Podejrzewam, że Danny i jego charakterystyczna fryzura zdążyły zaskarbić sobie sympatię sporej liczby fanów, która będzie trzymała za niego kciuki.

Danny Jansen, to jeden z najlepszych tegorocznych pierwszoroczniaków. Młody Holender bez respektu dla wyżej notowanych rywali wszedł w rozgrywki Pro Touru i nie pozostaje bez szans w walce o wyjazd do Blackpool.



4. Andrew Gilding

Obecność Gildinga w tym zestawieniu, to małe oszustwo – Anglik występował już w dużych turniejach PDC, ale miało to miejsce kilka dobrych lat temu. Pomijając UK Open, na które kwalifikacje uzyskać jest najłatwiej, Gilding ostatni raz w telewizji pokazał się w 2018 roku podczas Grand Slam of Darts. Powrót Goldfingera na salony byłby mimo wszystko sporą niespodzianką. W ostatnich sezonach Anglik popadł w przeciętność i kilka ostatnich lat musiał poświęcić na walkę o powrót do PDC! Po dwuletniej nieobecności w gronie najlepszych darterów świata, Anglik powrócił do PDC przed startem sezonu 2021. W poprzednim roku Gilding, poza pojedynczymi przebłyskami lepszej formy, nie był w stanie odznaczyć swojego powrotu do Touru (zarobił 5,5 tysiąca funtów). Bieżący sezon, to zupełnie inna bajka – Gilding przez 4 miesiące 2022 roku, był w stanie zarobić prawie trzy razy więcej niż rok wcześniej! Największy sukces Anglika, to niewątpliwie finał turnieju Players Championship 9, w którym ostatecznie uległ Danny’emu Jansenowi. Co ciekawe był to drugi finał turnieju PDC w karierze Gildinga – pierwszy przypadł na 2014 rok! Po 8-letniej przerwie Goldfinger otrzymał drugą szansę na wywalczenie premierowego tytułu. Dzięki sukcesowi Gilding ma na swoim koncie 20,75 tysięcy funtów i zajmuje 23 miejsce w rankingu jednorocznym. Największy zarzut wobec doświadczonego Anglika, to brak kwalifikacji do turniejów European Touru – Gilding w tym sezonie ani razu w tych rozgrywkach nie zagrał. Tych kilka tysięcy funtów, które mógł zarobić mogą mieć kluczowe znaczenie! Awans Anglika do Matchplaya wciąż jest realny – szczególnie, że na początku maja zobaczymy go w Leverkusen, podczas ET5. Potrzebne będą jednak dobre wyniki.

Andrew Gilding wrócił i to w spektakularnym stylu! Anglik w bardzo szybkim czasie powrócił do dobrej formy i jeszcze w tym sezonie może pokusić się o powrót do telewizji!


Autor - Arek Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.