• DartsPL

Młodzież na podbój Grand Slama

Josh Rock znów zachwycił! Irlandczyk z Północy stworzył w meczu z Michaelem van Gerwenem prawdziwe widowisko i nie przestaje zadziwiać swoją formą. Rock przeszedł też do historii, jako jeden z najmłodszych zawodników, którzy wyszli z grupy podczas Grand Slama…

Josh Rock to darterskie zjawisko. Młodziak z Antrim w Irlandii Północnej w rok przeszedł drogę, która wielu darterom zajmuje nawet kilkanaście lat. Jeszcze przed startem obecnego sezonu bukmacherzy na Wyspach dawali Rockowi szanse 12 do 1, że uda mu się wywalczyć kartę zawdoniczą! Musimy stale pamiętać, że dla Josha obecny sezon jest pierwszym w karierze w PDC.

Na Rocka nikt jednak w ten sposób już nie patrzy. Wczoraj Irlandczyk z Północy po raz kolejny dał świadectwo swojego ogromnego talentu i w meczu z Michaelem van Gerwenem znów zwrócił na siebie uwagę całego darterskiego świata. Już w drugim legu spotkania Rock pokusił się o darterską perfekcję i rzucił 9 lotkę. Został w ten sposób pierwszym w historii debiutantem, który zdołał to osiągnąć w Grand Slamie. Łączna średnia Rocka i van Gerwena z tego spotkania wyniosła 211,54 i uplasowała ich na 4 miejscu rankingu wszechczasów Grand Slam of Darts. Nie trzeba nikogo przekonywać, że wczorajszy mecz był zjawiskiem, a Rock odgrywał w nim pierwszoplanową rolę. Zaledwie 21-letni Rocky może pochwalić się jeszcze jednym osiągnięciem. Irlandczyk z Północy został jednym z najmłodszych zawodników, którzy wyszli z grupy Grand Slam of Darts i zagrali w meczu fazy pucharowej. Ale nie najmłodszym! W dniu meczu z Michaelem van Gerwenem Rock miał 21 lat i 218 dni. Wynik ten plasuje go na drugim miejscu. A kto był tym najmłodszym? Sprawdźmy! 6. Kevin McDine – 2007 rok, 22 lata i 182 dni Nasz ranking najmłodszych uczestników fazy pucharowej Grand Slama rozpoczynamy od Kevina MciDine’a i cofamy się aż o 15 lat w przeszłość aż do pierwszej w historii edycji Grand Slama. Największą sensacją tamtej edycji był Kevin McDine. Anglik na turniej zakwalifikował się poprzez kwalifikacje, w których udział wzięło ponad 200 osób, a do wygrania były zaledwie dwa miejsca w turnieju! SupaMC poszedł jednak nawet nie o krok, a kilka kroków dalej. W fazie grupowej udało mu się wygrać spotkania z Peterem Manleyem, który co prawda nie był już w swojej szczytowej formie, ale jeszcze na początku tamtego roku grał w finale Mastersa oraz Shauna Greatbacha autora pierwszej w historii telewizyjnej 9 lotki. Przegrana z Jelle Klaasenem nie zepsuła mu humoru i McDine awansował do fazy pucharowej. W niej McDine nie zwalniał tempa – najpierw po kapitalnym meczu ograł Jamesa Wade’a, grając na średniej 105,79, a następnie zrewanżował się Jelle Klaasenowi i awansował do półfinału turnieju, w którym dopiero po decydującym legu zatrzymał go Andy Hamilton. Po tym turnieju kariera Anglika nabrała rozpędu. Target zaproponował mu stałą współpracę, rok zakończył na świetnym 58 miejscu w rankingu (zaczynała w 3 setce), a na koniec sezonu otrzymał nagrodę za najlepszy występ telewizyjny za mecz z Wadem. Pomimo świetnego roku talent McDine’a nigdy w pełni nie eksplodował. Anglik notował w późniejszym czasie kilka ciekawych wyników, ale nigdy nie przebił się na stałe do światowej czołówki. W 2016 roku zrezygnował na chwilę z gry w PDC i przeniósł się do BDO. W 2017 roku oblał testy antydopingowe, po tym, jak w jego organizmie wykryto kokainę i otrzymał dwuletni zakaz gry w turniejach. Pomimo prób powrotu, McDine’owi nie udało się jak dotąd odzyskać karty zawodniczej.

źródło - https://www.skysports.com/darts/news/12288/11490500/darts-player-kevin-mcdine-banned-for-two-years-after-testing-positive-for-cocaine

5. Keegan Brown – 2014 rok, 22 lata i 7 dni W 2014 roku podczas Grand Slam of Darts wyśmienity prezent urodzinowy sprawił sobie Keegan Brown. Anglik był w tamtym czasie jednym z najbardziej ekscytujących darterskich talentów, a na Grand Salama zakwalifikował się, jako Młodzieżowy Mistrz Świata. Jeszcze przed startem tego sezonu Brown przeżywał trudne chwile. Poprzednie rozgrywki zakończył na 102 miejscu i stracił kartę zawodniczą. Udana kampania w Q Schoolu zapoczątkowała jednak przełomowy rok w karierze Browna. Najpierw udało mu się dotrzeć do pierwszego finału turnieju w karierze podczas Players Championship 7, następnie wygrał finał Młodzieżowych Mistrzostw Świata z Rowbym-Johnem Rodriguezem, a w listopadzie przyszedł czas na udany występ w Grand Slamie. Brown fazę grupową rozpoczął od wysokiej przegranej 1-5 z Davem Chisnallem, ale dwie kolejne wygrane nad Adrianem Lewisem i Rowbym-Johnem Rodriguezem zagwarantowały mu awans do 1/8 finału imprezy. Pomimo zmarnowania kilku lotek meczowych udało mu się ograć Raymonda van Barnevelda, a w ćwierćfinale przystąpił do rewanżu z Davem Chisnallem. Przez większość spotkania wydawało się, że Needle podtrzyma swoją świetną serię – Anglik prowadził już 12-6. Wtedy nastąpił jednak come-back Chizzy’ego, który wygrał całe spotkanie 16-14. Brown podsumował 2014 roku drugą rundą Mistrzostw Świata i po raz pierwszy w karierze zagościł w czołowej 64 rankingu Order of Merit. Przez kolejne sezony udawało mu się utrzymywać bezpieczne miejsce i chociaż nigdy nie osiągnął sukcesów, jakie można było mu wróżyć po świetnych występach juniorskich, to na stałe zapisał się w świecie PDC. W tym roku Brownowi znów grozi utrata karty. Anglik zajmuje obecnie 65 miejsce w rankingu i zapewne do ostatnich dni obecnego sezonu będzie musiał drżeć o pozostanie w elicie.

źródło - https://www.dailystar.co.uk/sport/darts/darts-star-keegan-brown-takes-21740818

4. Nathan Rafferty – 2021 rok, 21 lat i 304 dni 3. Bradley Brooks – 2021 rok, 21 lat i 270 dni Zapewne doskonale pamiętacie ubiegłoroczną edycję Grand Slam of Darts, w której sporą furorę robiła dwójka młodych zawodników. Brooks w tamtym czasie wyraźnie zdominował juniorskie rozgrywki. Anglik nie tylko wygrał serię Development Touru, ale także był aktualnym Młodzieżowym Mistrzem Świata. Jego tytuł najlepszego młodzieżowca świata zwolnił miejsce w Grand Slamie dla drugiego w klasyfikacji Development Touru Nathaa Rafferty’ego, o którym w świecie darta również robiło się coraz głośniej. Obaj nie byli faworytami w swoich grupach, ale sprawili niespodzianki i w bardzo młodym wieku rozprawili się z fazą grupową, która przez wielu zawodników uznawana jest za jedną z najtrudniejszych rzeczy w całym kalendarzu PDC. Brooks w fazie grupowej poległ jedynie w starciu z Jonnyn Claytonem, ale wygrane nad Mervynek Kingiem i Rustym-Jakiem Rodriguezem zagwarantowały mu grę w fazie pucharowej. Poczynania w fazie grupowej Rafferty’ego dobrze pamiętają Polscy kibice. Bezkonkurencyjny w grupie był Gerwyn Price, ale z drugiego miejsca wyszedł Irlandczyk z Północy, który w decydującym meczu okazał się lepszy od Krzysztofa Ratajskiego. W fazie pucharowej obaj młodzieńcy nie mieli już większych szans i przegrali swoje rywalizacje z walijskimi mistrzami. Rafferty zdołał ugrać dwa legi z Jonnym Claytonem, a Brooks nastraszył Gerwyna Price’a i uległ mu 8-10. Obaj młodzi zawodnicy mają obecnie kartę, ale na razie trudno powiedzieć, żeby w Tourze robili taką furorę, jak chociażby ich rówieśnik – Josh Rock. Obaj mają ogromny potencjał, ale sukcesy w Grand Slamie pozostają jak na razie ich jedynymi znaczącymi występami w PDC. 1. Berry van Peer – 2017 rok, 21 lat i 85 dni Drugie miejsce na naszej liście zajmuje oczywiście Josh Rock, ale jego występ na Grand Slamie możecie podziwiać sami. Odrobinę młodszy od niego był jednak Berry van Peer, który pokusił się o wyjście z grupy Grand Slama w 2017 roku. Holender w pewnym okresie swojej kariery uznawany był za wielki talent, ale tak jak wielu rodaków Michaela van Gerwena nie udało mu się sprostać oczekiwaniom i chociaż trochę nawiązać do sukcesów jego i Raymonda van Barnevelda. Występ van Peera w Grand Slamie był dla niego jednocześnie dużym sukcesem, jak i koszmarnym wspomnieniem. To właśnie wtedy Bionic zmagał się z dartitisem, a najwyraźniej można to było dostrzec w jego konfrontacji z Garym Andersonem. Van Peer nie był w stanie odpowiednio wypuścić lotki z ręki i męczył się na scenie niemiłosiernie. Spotkanie ze Szkotem zakończył na średniej 68,85! Pomimo wyraźnych problemów Holendrowi udało się wygrać dwa pozostałe mecze fazy grupowej z Cameronem Menziesem i Simonem Whitlockiem i awansować do dalszych gier z drugiego miejsca. Z turniejem pożegnał się w kolejnym meczu po przegranej z Mensurem Suljoviciem. Talent Berry’ego, który do Grand Slama przystępował jako młodzieżowy wicemistrz świata, nigdy na dobre nie rozbłysnął. W obecnym sezonie wiele wskazuje, że znów straci kartę zawodniczą i będzie musiał zaczynać swoją przygodę z PDC od nowa. Biorąc pod uwagę, jak duże problemy ze swoim rzutem miał van Peer na wczesnym etapie karier, szacunek wzbudza sam fakt, że jest on w stanie utrzymywać się na poziomie wymaganym w PDC. Sam Holender spodziewał się jednak po swojej karierze zapewne dużo więcej.

źródło - https://www.skysports.com/darts/news/12288/11127737/berry-van-peer-on-his-battle-with-dartitis-at-the-grand-slam-of-darts

Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.