• DartsPL

Mistrzostwa Europy nie dla całej czołówki?

Do końca tegorocznego cyklu European Touru pozostały zaledwie trzy turnieje. To dobry moment, aby po raz drugi w tym roku przyjrzeć się klasyfikacji generalnej i wyszukać kilku zawodników z czołówki, którzy mogą mieć problemy z kwalifikacją na turniej w Dortmundzie.



Kilka miesięcy temu przylgnęliśmy się klasyfikacji generalnej European Touru i wyszukaliśmy kilka dużych nazwisk, które znajdowały się na tej liście dość nisko. W najbliższy weekend w Jenie rozegrany zostanie 11 turniej tej serii, a to oznacza, że do końca rozgrywek pozostają zaledwie 3 imprezy. Po Jenie darterzy udadzą się jeszcze na wycieczki do belgijskiego Wize i na Gibraltar.


W połowie października jasnym stanie się, kto zagra w Mistrzostwach Europy. Występ w telewizyjnym turnieju zapewni sobie 32 najlepszych darterów całego cyklu. Czasu jest coraz mniej, a kilku świetnych zawodników wciąż znajduje się pod kreską…


Krzysztof Ratajski


Niestety tegoroczny cykl European Touru nie jest dla Krzysztofa Ratajski udany. Pomijając Gary’ego Andersona, który już jakiś czas temu zrezygnował z występów w tych imprezach, Polak jest najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Order of Merit, który na ten moment nie znalazłby się w drabince Mistrzostw Europy. Polak wystąpił we wszystkich dotychczasowych turniejach tej serii (pomijając Monachium, z którego się wycofał), ale zdołał zgromadzić zaledwie 9 tysięcy funtów. Z 10 występów zaledwie 3 nie skończyły się dla Krzysztofa przegraną w pierwszym meczu. Swoje jedyne triumfy w European Tourzu Rataj zanotował w starciach z Patrikiem Gosnakiem w Grazu, Jamiem Hughesem w Hildesheim i Kimem Huybrechtsem w Stuttgarcie. W pozostałych wypadkach europejskie wyjazdy kończyły się dla niego już pierwszego dnia rywalizacji. W miniony weekend Polak nie pokazał się z najlepszej strony w starciu z Ryanem Meiklem i po meczu na średniej niewiele ponad 80 musiał uznać wyższość rywala. Przegrana ta pod dużym znakiem zapytania postawiła udział Polaka w Mistrzostwach Europy. Do rozegrania pozostały 3 turnieje, ale Ratajski zagra tylko w jednym z nich. Po wypadnięciu z czołowej 16 rankingu jednorocznego Rataj o grę w Belgii i Gibraltarze musiał walczył w kwalifikacjach, z których nie udało mu się wyjść obronną ręką. W najbliższy weekend w Jenie Polish Eagle dostanie swoją ostatnią szansę na zaimponowanie. W teorii awans do czołowej 32 rankingu jest możliwy, ale potrzebny byłby do tego bardzo dobry występ – ćwierćfinał to absolutne minimum. W przeszłości Ratajski notował w European Tourze bardzo dobre wyniki – w 2019 udało mu się wygrać turniej na Gibraltarze, a w Mistrzostwach Europy występował w trzech ostatnich edycjach. Awans wciąż jest możliwy, ale potrzebna do tego będzie znacznie lepsza gra niż ta z meczu z Meiklem.



Brendan Dolan


Jeżeli weźmiemy pod uwagę kryteria rankingowe dwójką kolejnych najwyżej sklasyfikowanych zawodników, którzy mają w tegorocznym European Tourze problemy są Gabriel Clemens i Mervyn King. O nich wspominaliśmy już jednak w poprzednim zestawieniu, więc przechodzimy do 24 najlepszego dartera świata – Brendana Dolana. Przypadek Irlandczyka z Północy jest bardzo podobny do Krzysztofa Ratajskiego. History Maker początkowo korzystał z przywilejów zawodnika rozstawionego i miał zagwarantowany występ w turniejach European Touru. Sęk w tym, że Brendan w bardzo małym stopniu z nich korzystał. Przegrane z Mickeyem Mansellem, Niko Springerem, czy kiepsko radzącym sobie wtedy Gabrielem Clemensem sprawiły, że Dolan bardzo często kończył swoją przygodę na pierwszych dniach turniejów. Pochwalić możemy go jedynie za występ w Stuttgarcie, w którym udało mu się wygrać z Dannym Jansenem i Andrew Gildingiem i dotrzeć do ćwierćfinału. Dobry występ w Badenii-Wirtembergii oraz wygrany mecz z Andrew Gildingiem w Leverkusen dają Dolanowi 8 tysięcy funtów dorobku i dość odległe 52 miejsce w klasyfikacji generalnej rozgrywek. Irlandczyk z Północy swojego kiepskiego bilansu nie będzie nawet w stanie poprawić – od jakiegoś czasu nie gości już w czołowej 16 rankingu jednorocznego, a kwalifikacje do kolejnych turniejów European Touru nie wychodziły mu najlepiej. W praktyce oznacza to, że mamy już pewność, że Brendana nie zobaczymy podczas Mistrzostw Europy. Bieżący sezon z pewnością nie należy do najbardziej udanych w karierze Dolana, a brak kwalifikacji na imprezę w Dortmundzie tylko pogarsza jego sytuację.



Simon Whitlock


Przez większą część obecnego sezonu o Simonie Whitlocku zbyt dużo nie mówiliśmy. Wszystko zmieniło się jednak za sprawą World Cup of Darts, w którym Australijczyk stał się prawdziwym liderem swojej kadry i w parze z Damonem Hetą sięgnął po końcowe zwycięstwo. Jeśli wysilimy swoją pamięć, powinniśmy przypomnieć sobie, że Wizard oznaki wyższej formy pokazywał jeszcze chwilę przed Drużynowi Mistrzostwami Świata. Mówią coś komuś trzy bulle trafione w jednym podejściu? Jedno z najlepszych zagrań obecnego sezonu padło właśnie podczas rozgrywek European Touru w Zwolle. Whitlockowi udało się wtedy ograć Jamiego Hughesa, Joe Cullena oraz Daniela Larssona i awansować do ćwierćfinału. Na tym występie w dużej mierze opiera się pozycja Simona w klasyfikacji generalnej cyklu. Oprócz tego Australijczyk dwukrotnie odpadał w drugiej rundzie, a ostatnio w Budapeszcie dołożył do tego dorobku trzecią rundę i wygraną nad Michaelem van Gerwenem (w przypadku Whitlocka nie powinno to jednak specjalnie dziwić). Australijczyk znajduje się obecnie tuż pod kreską i w wyścigu po Mistrzostwa Europy zajmuje 34 miejsce. Do swojej dyspozycji ma jeszcze jeden turniej w belgijskim Wieze. Jeśli Whitlock dobrze ją wykorzysta, niewykluczony jest jego wyjazd do Dortmundu.


Mensur Suljović


Niektórzy zawodnicy mają swój ulubiony turniej, na którym co roku prezentują się bardzo dobrze. Wielokrotnie śmialiśmy się z Gary’ego Andersona, który jest niczym Maryla Rodowicz – odmrażany jest tylko raz w roku podczas Mistrzostw Świata. Podobnie jest z Mensurem Sulljoviciem. Austriak upatrzył sobie jednak World Cup of Darts. Doskonale pamiętamy jego wyczyny z 2021, gdy razem z Rowbym-Johnem Rodriguezem dotarł do samego finału. Podobnie było w tym roku – Austriacy nie osiągnęli już tak dużo, ale sam Mensur prezentował się przy tarczy bardzo przyzwoicie. Tego samego nie można jednak powiedzieć o reszcie sezonu utytułowanego Austriaka. Suljovicia po prostu w Tourze nie widać. W European Tourze nie widać go dosłownie! Jego ostatni występ w turnieju tej serii miał miejsce w kwietniu. W Grazu kwalifikację uzyskał jako najwyżej sklasyfikowany zawodnik gospodarzy. Nie udało mu się jednak swoich kibiców wprawić w ekstazę – los Mensura w turnieju był bardzo krótki i zakończył się na przegranej w pierwszej rundzie z Jeffreyem de Zwaanem. Oprócz tego Suljovicia mogliśmy oglądać w trzech innych imprezach – w Riesie, Hildesheim i Monachium. Łączny dorobek Austriaka nie powala, bo udało mu się wygrać zaledwie jedno spotkanie z Callanem Rydzem. The Gentle zajmuje obecnie 74 miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu i traci do czołowych miejsc sporo. Mogłoby się wydawać, że jego los jest przesądzony, ALE Mensur ma jeszcze jedną szansę. Austriakowi udało się zakwalifikować na turniej w Gibraltarze. W celu realizacji marzeń o występie na Mistrzostwach Europy Suljović musiałby turniej wygrać lub przynajmniej dojść do finału. Patrząc na jego formę z tego roku wydaje się to mało prawdopodobne, ale nie takie historie pisał nam już dart…


Autor - Arkadiusz Salomon