• DartsPL

Mistrzostwa Europy nie dla wszystkich

W ten weekend rozgrywany jest już 7. w tym roku turniej European Touru. Oznacza to, że w poniedziałek znajdziemy się za półmetkiem całych rozgrywek. Sprawdźmy, kto nie łapie się na ten moment na grę w Mistrzostwach Europy?

Ostatnie tygodnie przebiegały nam pod znakiem turniejów European Touru. Natężenie tych rozgrywek sprawiło, że praktycznie w każdy weekend możemy emocjonować się kolejnymi turniejami rozgrywanymi w kontynentalnej Europie. W bieżący weekend rozgrywany jest turniej ET w Stuttgarcie – po jego zakończeniu zostanie ich zaledwie 6! To dobry moment na pierwsze przyjrzenie się klasyfikacji generalnej, która decyduje o kwalifikacji do Mistrzostw Europy. Kilku zawodników zdążyło już zabłysnąć i stało się odkryciami tegorocznego European Touru. Parę kapitalnych występów zaliczyli chociażby Martin Lukeman i Martin Schindler – obaj zajmują pewne miejsce w czołowej 16. rankingu i z pewnością zobaczymy ich w październiku w Dortmundzie podczas Mistrzostw Europy. Pewne miejsce w czołówce rankingu mają również największe gwiazdy PDC i Luke Humphries, który wygrał już dwa turnieje tej serii. Dzisiaj przyjrzymy się tym, którym dość nieoczekiwanie idzie trochę gorzej i na ten moment są poza czołową 32. klasyfikacji generalnej European Touru. 1. Gabriel Clemens Obecny sezon nie jest dla Gabriela Clemensa najlepszy – rozgrywki European Touru tylko to potwierdzają. German Giant wystąpił we WSZYSTKICH dotychczasowych turniejach ET – to przywilej, na który pozwolić sobie mogło niewielu zawodników. W dwóch przypadkach Clemens był w turniejach rozstawionych, a w pozostałych z sukcesami wywalczał sobie kwalifikację. W teorii Gabriel powinien nazbierać już sporo punktów i być na przyzwoitym miejscu w klasyfikacji generalnej. Praktyka ma ten temat odmienne zdanie. Clemens w 7. turniejach wygrał zaledwie dwa mecze! Tylko raz nie odpadał z rozgrywek po swoim pierwszym meczu. Ten jedyny raz zdarzył się w Grazu, podczas Austrian Darts Open (swoją drogą niemieccy kibice mogą odczuwać frustrację, że jedyne wygrane Clemensa przypadły na turniej rozgrywany poza Niemcami) – Gabrielowi udało się wtedy ograć Tony’ego Martineza i Brendana Dolana i dostać się do trzeciej rundy, w której dopiero po deciderze ograł go Rob Cross. Gdyby tak wyglądały wszystkie turnieje Gagi, to nie znalazłby się w tym zestawieniu. Pozostałe 6. występów, to ekspresowe porażki. Dwukrotnie lepszy okazywał się od niego Dave Chisnall, a po razie Nico Kurz, Martin Lukeman, Johan Engstrom i Karel Sedlacek. Do tego trzeba dołożyć przeciętną grę Clemensa – we wszystkich turniejach prezentował podobny, bezbarwny styl gry i notował średnie w okolicach 90. German Giant nie pokazał jak do tej pory niczego, co wskazywałoby, że stać go na namieszanie w rozgrywkach PDC. Na ten moment z dorobkiem 5 tysięcy funtów zajmuje 54. miejsce w klasyfikacji generalnej European Touru. Patrząc na łatwość z jaką Niemiec kwalifikuje się na kolejne imprezy, można przypuszczać, że zdąży jeszcze poprawić swoją pozycję. Problemem pozostaje jednak słaby styl gry i rozczarowujące wyniki.

Clemens miał na lata obsadzić pozycję niemieckiej jedynki. Obecny sezon uwypuklił jednak mankamenty w grze Gabriela. W rozgrywkach European Touru nie udało mu się jak na razie zgromadzić zbyt wielu punktów pomimo występów we wszystkich dotychczasowych turniejach.

2. Callan Rydz Callan Rydz był jedną z rewelacji poprzedniego sezonu. Wszyscy dobrze pamiętamy jego efektowną grę i kolejne zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalami. Riot zyskał również nasze uznanie i wygrał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika ubiegłego sezonu oraz wylądował na najniższym stopniu podium w kategorii największy postęp. Wydawało się, że kolejny sezon będzie jeszcze lepszy. Tymczasem Rydz nie potrafi jak na razie nawiązać do formy z 2021 roku i w obecnych rozgrywkach dostarczył swoim kibicom kilku solidnych rozczarowań. Na liście grzechów Callana znajduje się również postawa w tegorocznym European Tourze. Rydz wystąpił w tym sezonie w czterech turniejach tej serii. Efekty jego występów można porównać do tych w wykonaniu Clemensa – Anglik wygrał zaledwie dwa spotkania i dobrą grą popisał się tylko w jednym turnieju. Co ciekawe dokładnie w tym samym, w którym z dobrej strony pokazał się Clemens. W Austrian Darts Open Riot z dobrej strony pokazał się w starciach z Dietmarem Burgerem i Peterem Wrightem – dwie wygrane dały mu awans do trzeciej rundy, w której musiał uznać wyższość Stephena Buntinga. Podczas pozostałych weekendowych zmagań Rydzowi nie szło tak dobrze. Najgorzej wypadło w jego wykonaniu German Darts Championship w Hildesheim. Rydz jako zawodnik rozstawiony od razu przystąpił do gry w drugiej rundzie, a w niej dostał solidne lanie od Mensura Suljovica, po meczu na średniej 73,66…Na ten moment Rydz zasiada na 38. miejscu klasyfikacji generalnej European Touru. Jeśli Rydz chce powtórzyć sukces z poprzedniego roku i awansować na Mistrzostwa Europy, będzie musiał znacząco poprawić swoje wyniki. 3. Chris Dobey Chris Dobey w swojej karierze miał parę świetnych momentów. W swojej optymalnej formie dał się zapamiętać jako zawodnik niezwykle efektowny i potrafiący zawalczyć z czołówką światowego darta. Problem w tym, że Anglik ma problem z utrzymaniem równego poziomu na przestrzeni całego sezonu. W przypadku European Touru problemem nie jest sama postawa Anglika na turniejach, ale trudności z samym zakwalifikowaniem się na nie. Dobey jak dotąd uraczył nas swoją obecnością na zaledwie dwóch takich imprezach. Na ich przestrzeni pokazał zarówno momenty dobre, jak i te, o których wolałby zapomnieć. W Hildesheim był jeszcze rozstawiony, ale już w drugiej rundzie nie był w stanie ugrać nawet jednego lega w starciu z rozpędzonym Karelem Sedlackiem. Czech zagrał wtedy oczywiście świetne spotkanie, ale możemy chyba od zawodnika klasy Chrisa Dobeya wymagać trochę więcej. Drugi występ Dobeya przypadł na Monachium. W pierwszej rundzie wygrał z Johnem O’Shea, ale 6. leg ich rywalizacji na długo zapadnie w pamięci kibiców. Hollywood ustawiony był już po 9. lotkach, ale partię skończył dopiero w 10. kolejce, na podwójnej 1. W drugiej rundzie gra Chrisa wyglądała znacznie lepiej i po niezłym meczu przegrał on z Michaelem van Gerwenem dopiero po deciderze. Te dwa występy to jednak na razie znacznie za mało, aby móc myśleć o występie w Mistrzostwach Europy. Ostatni raz Anglika na tej imprezie widzieliśmy w 2019 roku…

Chris Dobey potrafi grać niezwykle efektownie i skutecznie. W tegorocznym European Tourze największe problemy ma jednak z kwalifikacją na kolejne turnieje. W 2022 roku widzieliśmy go w grze podczas zaledwie dwóch imprez.

4. Mervyn King Można odnieść wrażenie, że Mervyn King w 2022 roku odrobinę zaginął w akcji. W poprzednich latach dość regularnie występował przecież w turniejach telewizyjnych i nieśmiało mówiło się o powrocie Kinga do optymalnej dyspozycji. W poprzednim sezonie mało zabrakło, aby Anglik wystąpił w Premier League kosztem Jonny’ego Claytona! W tym sezonie o grze Anglika nie możemy powiedzieć zbyt wiele dobrego. W turniejach telewizyjnych dwukrotnie odpadał po swoim pierwszym meczu, a w European Tourze również daleki jest jak na razie od wysokich pozycji. Kinga widzieliśmy jak dotąd w zaledwie jednym turnieju tej rangi! Zakwalifikować udało mu się tylko do rozgrywek w Riesie, które otwierały tegoroczny Euro Tour. W Niemczech udało mu się ograć Janosa Vegso, ale już w kolejnym meczu przegrał z Dannym Noppertem… i na tym jego udział w tych rozgrywkach się skończył. Wygrana z węgierskim kwalifikantem gwarantuje mu jak na razie zaledwie 2 tysiące funtów w klasyfikacji generalnej i miejsce odległe od kwalifikacji na Mistrzostwa Europy. Sytuacja The Kinga byłaby tragiczna, gdyby nie fakt, że po dłuższej przerwie powróci on do European Touru przy okazji dwóch kolejnych turniejów. Anglika będziemy mogli zobaczyć w końcówce maja w Zwolle i na początku lipca w Trierze. To będą jedne z ostatnich szans Kinga na ewentualny awans na Mistrzostwa Europy – potrzebne będą konkretne wyniki i kilka zwycięstw. W przeciwnym razie Mervyna nie zobaczymy na Mistrzostwach Europy po raz pierwszy od 2007 roku!

Gzie się podział Mervyn King z Mastersa z 2021 roku? W tym roku widzieliśmy Anglika podczas zaledwie jednego turnieju European Touru! King nadrobi zaległości podczas imprez w Zwolle i Trierze.

5. Keane Barry Wobec Keana Barry’ego od zawsze oczekiwano bardzo dużo. Nawet w czasach, kiedy Irlandczyk znajdował się poza PDC kibice i eksperci tylko odliczali czas do wywalczenia przez niego karty zawodniczej. W tym sezonie Barry zabrał się do pracy i zaczął spełniać ogromne nadzieje, które pokłada się w nim od lat. Podczas UK Open przyszedł jego pierwszy wielki moment w turnieju telewizyjnym – Dynamite rozpoczął swoją przygodę w drugiej rundzie turnieju i dotarł aż do półfinału! Nieźle wygląda jego pozycja w wyścigu do zagrania w Players Championship Finals, ale do pełni szczęścia brakuje jeszcze kilku efektownych występów w European Tourze i ponownego awansu do Mistrzostw Europy (ta sztuka udała mu się w poprzednim sezonie). Barry wystąpił jak na razie w trzech turniejach Euro Touru. W Riesie udało mu się zanotować pewne zwycięstwo nad Ronem Meulenkampem, ale w kolejnej rundzie po wyrównanym starciu przegrał z Michaelem van Gerwenem. W Monachium dopisało mu szczęście – w pierwszej rundzie po dość niemrawym meczu wyeliminował Lukasa Weniga, a w drugiej rundzie otrzymał walkowera od Gerwyna Price’a! Najgorzej Barry’emu wyszedł turniej w Leverkusen – tam już w pierwszym meczu Irlandczyk nie sprostał Krzysztofowi Kciukowi (za to akurat nie mamy do niego większych pretensji). Dynamite zajmuje na razie 47. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale jego największym problemem jest brak kwalifikacji do turniejów w Zwolle i Trierze. W dalszej części sezonu do rozegrania zostaną jeszcze kwalifikacje do rozgrywek w Budapeszcie, Jenie, Wieze i Gibraltarze. Tam Barry będzie musiał postarać się o dobre wyniki. Autor - Arek Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.