• DartsPL

PDCL – 17 sezon nabiera rozpędu – cz.1 Platinum + Gold

Czas wrócić na krajowe podwórka i przyjrzeć się rozgrywkom PDCL, które nabierają rozpędu. Za darterami biorącymi udział w największych rozgrywkach kamerkowych 5 kolejek pełnych emocji i darta na najwyższym poziomie.

Ostatni tydzień minął nam pod dyktando Premier League, która zainaugurowała w Milton Keynes. W tym samym czasie sporo wydarzyło się na polskim podwórku. Już w poniedziałek (12 kwietnia) rozpocznie się pierwszy z trzech turniejów Tecnocasa Online Cup organizowanych przez Stowarzyszenie Małopolska Organizacja Darta. Ruszyły także zapisy do 4 sezonu Ligi Darta On-Line, która stale się rozwija i staje się drugimi najważniejszymi rozgrywkami online w Polsce. Dzisiaj przyjrzymy się lidze PDCL, która dzierży miano największego turnieju rozgrywanego przez Internet. W tym roku liga przeżyła prawdziwy szturm ochotników i w 17 sezonie udział bierze aż 238 darterów, co ustanowiło bezsprzeczny rekord w długiej historii rozgrywek. Za zawodnikami wszystkich lig 5 kolejek – zobaczmy kto okupuje czołowe pozycje, a kto będzie musiał znacznie poprawić swój dorobek punktowy w najbliższych meczach. Żelazna trójka nie zawodzi Przed rozpoczęciem meczów w lidze Platinum za faworytów uznawano Aleksandra Zalewskiego, Sebastiana Białeckiego i Dawida Robaka. Pierwszy tygodnie rywalizacji pokazują, że takie założenia były w pełni słuszne. Jak na razie układ sił w tabeli najwyższej ligi rozgrywkowej do złudzenia przypomina miniony sezon, w którym to właśnie ta trójka do ostatnich kolejek walczyła między sobą o najwyższe lokaty. W 5 rozegranych meczach żaden z nich nie zgubił punktów i z dorobkiem 10 punktów zajmują oni cale podium. Najkorzystniejszym bilansem legów może pochwalić się Zalewski i to właśnie on dzierży pozycję lidera rozgrywek. Olo ze świetnej strony pokazał się w meczu 4 kolejki przeciwko Andrzejowi Dębkowskiemu. Zalewski zagrał na średniej 87,14 i wygrał z rywalem 7-2. Do tego dołożył aż dwa maksy i aż 5 legów zakończonych w mniej niż 20 lotkach (najlepszy w 14). Dębkowski również spisywał się świetnie i skradł show kapitalną 8 partią, którą zakończył przy użyciu zaledwie 12 lotek. Spotkanie było transmitowane na Facebooku i kibice, którzy śledzili to widowisko z pewnością się nie nudzili. Miejsce 2. zajmuje obecnie Sebastian Białecki, którego należy uznać za głównego faworyta do wygrania ligi. W ostatnich kolejkach młody darter z Łodzi również nie próżnował i podobnie jak Zalewski zaliczył świetny występ w meczu streamowanym. W 5 kolejce Seba po raz drugi w tym sezonie pokusił się o złamanie bariery średniej 90! W meczu z niezwykle trudnym i renomowanym rywalem – Krzysztofem Laurem, Białecki zagrał na poziomie 90,36! Do tego tylko raz potrzebował więcej niż 20 lotek, żeby wyzerować swój licznik z 501 punktów. Dzięki fenomenalnej grze Sebastian pozwolił rywalowi na ugranie zaledwie jednego lega! O ile sama wygrana Białeckiego nie była być może niespodzianką, tak jej rozmiar mógł zdziwić nie jednego kibica. Ostatnie miejsce na podium zajmuje Dawid Robak, który podobnie jak rywale ma na swoim koncie komplet 10 punktów. Patrząc na średnie z jakimi gra Robak można pokusić się o stwierdzenie, że spisuje się minimalnie słabiej od dwóch głównych kontrkandydatów do triumfu, ale prawdopodobnie dopiero bezpośrednie starcia zdecydują o końcowym losie tabeli. Dawid zaliczył niezwykle ważne zwycięstwo w 5 kolejce w meczu przeciwko Mateuszowi Skotarczykowi. Było to kolejne spotkanie, które pozostali uczestnicy ligi oraz polscy kibice mogli śledzić za pośrednictwem streama. Mecz stał na świetnym poziomie – obaj darterzy zagrali na bardzo podobnym poziomie i przekroczyli średnie 83. Skotarczyk w ubiegłym sezonie zajął bardzo wysokie 6 miejsce i w tym spotkaniu po raz kolejny udowodnił, że należy do ścisłej czołówki ligi. Ostatecznie zwyciężył Robak, który przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść w środkowym fragmencie spotkania, gdy wygrał 4 legi z rzędu i z wyniku 2-3 wyszedł na prowadzenie 6-3. Skotarczykowi udało się jeszcze ugrać jedną partię, ale nie zdołał powstrzymać Robaka przed zgarnięciem 7. - zwycięskiego lega. Obaj zawodnicy popisywali się statystycznymi osiągnieciami – Robak w całym meczu rzucił aż 3 maksy i dołożył do tego lega wygranego w zaledwie 12 lotkach. Skotarczyk z kolei raz zapisał na swoje konto 180 punktów i aż 20-krotnie notował wyniki powyżej 100 i 140! Z bardzo dobrej strony pokazują się również Dawid Domański i Czesław Wieczorek, którzy z dorobkiem 7 punktów zajmują miejsca tuż za podium. Czesław w ubiegłym sezonie zajął wysokie 7 miejsce, a na starcie nowych rozgrywek pokazał, że stać go na poprawienie tej lokaty! Wieczorek swój najlepszy mecz rozegrał w 5 kolejce przeciwko Piotrowi Śliwickiemu. Po raz pierwszy w tym sezonie udało mu się przekroczyć średnią 80 i w pełni zasłużenie ograł rywala 7-1. Do tego w ostatniej partii spotkania Czesławowi udało się wyzerować swój licznik ze 116, co jak dotąd jest jego najwyższym zejściem. Domański w tegorocznym sezonie Platinum debiutuje, dzięki świetnemu występowi w lidze Gold w 16 edycji. Dawid od początku rozgrywek pokazuje, że może być jednym z czarnych koni rozgrywek i jak na razie zajmuje najwyższe miejsce pośród zawodników, którzy awansowali w tym sezonie do najwyższej klasy rozgrywkowej. W dużo gorszych humorach mogą być zawodnicy z 4 ostatnich miejsc. Najgorzej jak na razie idzie Piotrowi Śliwickiemu i Piotrowi Moroniowi. Obaj darterzy jak na razie nie byli w stanie zgromadzić na swoim koncie choćby punktu. Śliwicki w ubiegłym sezonie zajął 15 miejsce i gdyby nie wycofanie się innych zawodników już w tym sezonie występował w lidze Gold. Jeśli Piotrek chce w pełni wykorzystać drugą szansę jaką dostał od losu to będzie musiał w najbliższych spotkaniach postarać się o jak najlepszą grę. W 5 kolejce we wspominanym już meczu z Czesławem Wieczorkiem, Śliwicki pokazał, że stać go na bardzo dobę grą. Piotrek zanotował najwyższą w tym sezonie średnią 71,76 i to na pewno jest dla niego dobry prognostyk. Moroń to jeden z zawodników, który awansował do Platinum po dobrej grze w ubiegłym sezonie w lidze Gold. Początek rozgrywek w wyższej lidze jest jak na razie dla niego dość trudny – w swoich pierwszych meczach rywalizował już z Sebastianem Białeckim, Wojciechem Brulińskim i Dawidem Domańskim, a więc ze ścisłą czołówką ligi. W strefie spadkowej znajdują się także Andrzej Dębkowski i Tomasz Piotrowicz, którzy zebrali w 5 kolejkach 1 punkt.

Sawicki w pogoni za upragnionym awansem Czas na ligę Gold, w której stawka darterów podzielona została na dwie grupy. Grupie A przewodzi Piotr Sawicki, który już w ubiegłym sezonie był bardzo bliski wywalczenia sobie awansu do ligi Platinum. Ostatecznie promocję przegrał dopiero po barażach, a w tej edycji PDCL po raz kolejny będzie się liczył w walce o zajęcie czołowych lokat. W pierwszych 5 kolejkach Piotr nie zaznał jeszcze smaku porażki i tylko raz podzielił się punktami z rywalem. Świetnie zaprezentował się w meczu 3 kolejki, gdy faktycznie pokazał, że stać go na grę na poziomie ligi Platinum. W meczu z Emilem Szwedem, Sawicki pokusił się o fantastyczną średnią 76,20! Do tego należy dołożyć aż 2 maksy i świetnego 3 lega, którego zakończył w jedynie 13 rzutach. To wszystko złożyło się na efektowną wygraną 7-1 z rywalem, który zajmuje jak na razie bardzo dobre miejsce w środku tabeli. Tuż za plecami Sawickiego znajduje się Bartek Derwich, który ma na swoim koncie tyle samo punktów co lider. Bartek to kolejny zawodnik, który już w poprzednim sezonie pukał do bram ligi Platinum. W 16 edycji zajął ostatecznie 5 miejsce i nie miał okazji zagrać nawet w barażach. W bieżących rozgrywkach wydaje się być mocnym kandydatem do zajęcia miejsca w czołówce grupy A. Bartek również dał już sygnały o swoich wysokich umiejętnościach. W 3 kolejce podobnie jak rywal zanotował mecz ze średnią przekraczającą 76, co dało mu wygraną 7-2 nad Norbertem Krzywoszem. Bardzo dobry początek sezonu zaliczyli także Mariusz Moroń i Piotr Paczkowski – obaj mają na swoim koncie 7 punktów i bez wątpliwości będą liczyć się w walce o awans do Platinum. Moroń już w poprzednich rozgrywkach był bardzo bliski zaliczenia takiego sukcesu. Przez większą część sezonu zajmował miejsce w ścisłej czołówce ligi, ale w decydujących kolejkach zabrakło mu kilku punktów do świętowania sukcesu. Tyle samo punktów zebrał Piotr Paczkowski, który jak na razie notuje spory progres względem poprzednich rozgrywek, które zakończył na 10 miejscu. We wszystkich spotkaniach bieżących rozgrywek Paczkowskiemu udało się zagrać na bardzo solidnym poziomie i za każdym razem przekraczał średnią 60. Sezon wciąż jest w początkowej fazie i bardzo trudno typować kto utrzyma się w peletonie zmierzającym w kierunku podium ligowej tabeli. Za plecami Sawickiego i Moronia znajduje się aż 4 zawodników, którzy zebrali 6 punktów – Jacek Trawiński, Damian Prasoł, Szymon Sokołowski oraz Emil Szwed. Wszyscy ci zawodnicy już w ubiegłym sezonie zajmowali dobre miejsca w tabeli ligi Gold i mają już zebrane bezcenne doświadczenia w walce o najwyższe lokaty. W gorszej sytuacji znajdują się zawodnicy zajmujący 3 najniższe lokaty – to właśnie ich na koniec sezonu czeka gorzki smak spadku z ligi. Po 5 kolejkach w najtrudniejszej sytuacji znajdują się Marek Hawrot, Arkadiusz Adamczyk oraz Leszek Gomółka. Hawrot zamyka tabele z dorobkiem 1 punktu, który udało mu się ugrać w meczu ze Sławkiem Dudą. Żeby zapewnić sobie kolejny sezon w 2 lidze, Hawrot będzie potrzebował znacznie więcej oczek na swoim koncie. Marek ma już doświadczenie w skutecznej walce o utrzymanie – w ubiegłej edycji musiał walczyć o ligowy byt aż do ostatnich kolejek i udało mu się to, po zajęciu 15 miejsca w klasyfikacji końcowej. Zagrożeni są również Adamczyk i Gomółka, którzy zebrali w 5 kolejkach 2 oczka. Adamczyk może być delikatnie rozczarowany swoim startem w bieżącym sezonie – w poprzedniej edycji zajął wysokie 8 miejsce i wydawało się, że w obecnych rozgrywkach będzie się liczył w walce o najwyższe lokaty. Pomimo nienajlepszego dorobku punktowego, Arek zdołał już pokazać swoje umiejętności i dwukrotnie przekraczał w swoich spotkaniach średnią 60. Wydaje się, że Adamczyk ma odpowiednie umiejętności do tego, żeby w najbliższych kolejkach opuścić strefę spadkową i zaliczyć swoje pierwsze zwycięstwo w 17 sezonie PDCL.

Debiutanci w świetnej formie W grupie B czołówka jest niezwykle wyrównana – na trzech pierwszych miejscach znajdują się zawodnicy, którzy jak dotąd zanotowali po jednej porażce i mają na koncie 8 punktów. Jednym z nich jest Maciej Białkowski, który już w ubiegłym sezonie pokazał sporo dobrego darta i zajął ostatecznie 8 miejsce na koniec sezonu. W tej edycji notuje wyśmienity start i jak na razie znajduje się w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Maciej jedyną wpadkę zanotował w pierwszej kolejce, ale od tego czasu jest już bezbłędny i w dobrym stylu zaangażował się w walkę o awans. Białkowski gra jak na razie bardzo równo i utrzymuje swoją grę na poziomie przekraczającym średnią 60. Swój najlepszy występ zanotował w 4 kolejce przeciwko Mariuszowi Brzozowskiemu, który… również znajduje się w gronie zawodników z 8 punktami! Wysoka lokata Brzozowskiego może dziwić o tyle, że jeszcze w poprzednim sezonie rywalizował on w lidze Silver! Po awansie Maniek nie próżnuje i od pierwszych kolejek udowadnia, że wygrana w niższej lidze nie była dziełem przypadku. Mariusz jako jedyny zawodnik grupy B zdołał zagrać na średniej powyżej 70! Stało się to jeszcze w pierwszej kolejce przy okazji starcia z jednym z organizatorów ligi Patrykiem Urbanem. Grono zawodnikiem z 8 punktami uzupełnia Andrzej Mazur. Andrzej przez długi czas miał komplet punktów, ale w 5 kolejce przegrał… z wyżej wspomnianym Mariuszem Brzozowskim! Bezpośrednie starcia zawodników z czołówki dobitnie pokazują jak wyrównana jest sytuacja w grupie B! Za plecami czołówki plasuje się 3 zawodników z dorobkiem 6 punktów. Wśród nich znajduje się kolejny zawodnik, który jeszcze w poprzednim sezonie PDCL rywalizował na niższym szczeblu! Mowa o Michale Strączyńskim, który w 3 pierwszych kolejkach nie potrafił zanotować zwycięstwa – dwukrotnie remisując i raz przegrywając, ale w dwóch kolejnych meczach zgarniał komplet punktów. W gronie zawodników z czołówki nie zabrakło miejsca dla Adriana Lewandowskiego, który stara się o powrót do ligi Platinum po spadku w ubiegłym sezonie. Grono zawodników z 6 punktami uzupełnia Robert Gaertner. Na dole tabeli toczy się walka o wyjście ze strefy spadkowej. W najgorszej sytuacji znajdują się jak na razie Marcin Fąfara, Zbigniew Ruciński i dość niespodziewanie Marcin Pazik. Dlaczego niespodziewanie? Otóż Pazik to jeden z zawodników, który gra w lidze Gold po spadku z ligi Platinum. Wydawało się, że Marcin będzie zaangażowany w walkę o najwyższe lokaty, ale na razie musi obawiać się o swoją pozycję w lidze Gold! W 5 dotychczasowych kolejkach Pazikowi udało się wygrać tylko raz – w 3 kolejce ograł 7-4 Michała Strączyńskiego. Ten wynik jasno pokazuje, że Pazik jest w stanie bić się o czołowe miejsca. W meczu ze Strączyńskim zanotował średnią 57,29, a jeden z legów zakończył w 18 lotkach. Marcin w nadchodzących kolejkach potrzebuję więcej dobrych występów, które utorują mu drogę do górnej połowy tabeli. Na ostatnim miejscu plasuje się Zbigniew Ruciński, któremu udało się zdobyć 1 oczko. W dwóch ostatnich kolejkach w grze Rucińskiego widać poprawę – udało mu się podnieść swoją średnią do poziomu 50 i wywalczyć remis w starciu Danielem Gackiem, który zajmuje miejsce w górnej połowie stawki. Strefę spadkową uzupełnia Marcin Fąfara. Darter z Opola w tym sezonie zaczął pomagać w organizacji rozgrywek i jest odpowiedzialny za funkcjonowanie streamów. Jak na razie Fąfarze dwukrotnie udało się zremisować i ma w swoim dorobku 2 punkty.

Na tym kończymy pierwszą część podsumowania! Nie myślcie, że zapomnieliśmy o ligach Silver i Coral, już jutro ukaże się druga część artykułu, w której przyjrzymy się właśnie tym ligom! Autor - Arkadiusz Salomon Grafiki - PDCL Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.