• DartsPL

PDCL – 17 sezon zakończony! Cz.1 – Platinum & Gold

Po 3 miesiącach walki i bezpośrednich starć darterów z całej Polski 17 sezon kamerkowej ligi PDCL dobiegł końca. Po rozegraniu wszystkich spotkań część zawodników mogła cieszyć się z wysokich miejsc w tabeli, a część musiała pogodzić się z wizją spadku do niższej ligi. Dzisiaj przyjrzymy się rozstrzygnięciom w ligach Platinum i Gold



Rekordowy pod względem frekwencji 17 sezon największej w Polsce ligi online dobiegł końca. Wszyscy zawodnicy mają za sobą ogromną dawkę gry i rywalizacji z wymagającymi rywalami. Tydzień w tydzień darterzy z całej Polski grali ze sobą mecze rozgrywane w formule best of 12, aby na koniec sezonu ustalić kto będzie miał powody do radości, a kto zajmie miejsca w dolnej części tabeli. Dzisiaj sprawdzimy jak potoczyły się losy lig Platinum i Gold.


Zdecydowany triumf Białeckiego.


W lidze Platinum od jakiegoś czasu trudno było wyobrażać sobie scenariusz, w którym triumfatorem ligi będzie kto inny niż Sebastian Białecki. Po rozczarowaniu z poprzedniego sezonu, gdy Seba uległ w końcowej klasyfikacji Dawidowi Robakowi nie został nawet ślad. Tym razem na naszego juniora nie było mocnych. Białecki od początku do końca sezonu utrzymywał się na pozycji lidera i pewnie obronił ją aż do ostatniej kolejki. Do pełni szczęścia Sebastianowi zabrakło jedynie… kompletu punktów. W 16 kolejce dość nieoczekiwanie młody Białecki zaledwie zremisował z zajmującym lokaty w dolnej części tabeli Piotrem Śliwickim. Sebastian w tym starciu prowadził już 4-1 i wydawało się, że zanotuje kolejne efektowne zwycięstwo, ale wtedy do głosu doszedł Piotrek, który w fantastycznym stylu odwrócił losy spotkania. Śliwa zanotował przy tym trzy efektowne legi skończone w mniej niż 20 lotkach oraz kapitalne zejście ze 120. W pozostałych kolejkach Białecki był bezbłędny i z wynikiem 33 punktów w zasłużonym stylu zgarnął pierwszą lokatę.

Białecki był w tym sezonie PDCL nie do zatrzymania



Znacznie ciekawiej ułożyła się rywalizacja o miejsce za plecami Seby. Wszystko skomplikowało bezpośrednie starcie Aleksandra Zalewskiego i Dawida Robaka z 15 kolejki. Robak po kapitalnym występie wygrał z rywalem i na trzy kolejki przed końcem ligi zrównał się z nim punktami. Darter ze Śląska zagrał kapitalne zawody – w całym meczu mógł poszczycić się średnią 83,41, a do tego dołożył genialnego 15-lotkowego lega zakończonego checkoutem 150! Pomimo, że początkowo rywalizacja była wyrównana to w końcówce Robak całkowicie zdominował zawody i wygrał 4 legi z rzędu, ustanawiając wynik spotkania na 7-3. Triumf nad Zalewskim w bezpośrednim starciu na nic się jednak nie zdał. W ostatniej kolejce Dawid zmarnował szanse na zrównanie się punktami z rywalem i zaledwie zremisował z Krzysztofem Bielą. Tym razem Robak przy tarczy spisywał się odrobinę gorzej i rywal w pełni to wykorzystał zapewniając sobie wartościowy punkt. Potwierdza to jedynie słowa samego Dawida, który podczas Pucharu Polski w Krakowie przyznał, że ostatnimi czasy jego forma nie jest tak równa jakby sobie tego wymarzył. Zalewski w tym samym czasie nie potknął się ani razu i mógł cieszyć się z zajęcia 2 miejsca w końcowej tabeli.


Na duże brawa zasługują także zawodnicy, którzy zajęli miejsca tuż za podium. Na bardzo wysokim 4 miejscu uplasował się Mariusz Skotarczyk, który udowodnił, że z sezonu na sezon robi ogromne postępy i stać go już na rywalizację z najlepszymi w kraju. W całych rozgrywkach Mariusz zanotował zaledwie 5 porażek – wszystkie z zawodnikami z czołówki tabeli. W pozostałych wypadkach górował nad swoimi rywalami i dzięki równej formie udało mu się zakończyć rozgrywki na 4 miejscu. Tuż za jego plecami uplasował się Krzysztof Lauer. Chrispol uległ ostatecznie Skotarczykowi o zaledwie jeden punkcik – głównym winowajcą takiego stanu rzeczy były dwie porażki Lauera w końcówce sezonu. Krzysiek dwukrotnie przegrywał 4-7 – najpierw z Krzysztofem Bielą, a potem z Andrzejem Dębkowskim. W obu tych starciach jego rywale narzucili mu niezwykle trudne warunki i zakończyli starcia ze średnimi grubo przekraczającymi 70. Pomimo tych strat punktowych Lauer obronił 5 – ostatnie premiowane nagrodą pieniężną miejsce i może uznać ten sezon za udany. Tuż za czołową 5 znaleźli się za to Wojciech Bruliński i Artur Rogalski. Obaj do Lauera stracili 2 punkty, a na szczególne wyróżnienie zasługuje ten drugi, dla którego był to pierwszy sezon w elicie PDCL.


Czas na smutniejsze wiadomości. Czterech zawodników, którzy zajęli dolne miejsce w tabeli ligi Platinum musiało pożegnać się z krajową czołówką. Pechowcami w tym sezonie zostali Tomasz Piotrowicz, Piotr Śliwicki, Krystian Cebula i Piotr Moroń. Szczególnie niepocieszony może być Śliwicki – gdyby przez cały sezon prezentował formę ze spotkania z Sebastianem Białeckim to zapewne zakończyłby ligę na znacznie wyższej pozycji. Dla Moronia, który ostatecznie zajął ostatnią lokatę pocieszające mogą być dwa premierowe zwycięstwa, które odniósł w końcówce sezonu. Nie pomogły mu jednak one w polepszenie swojej sytuacji w ligowej tabeli. Tuż nad kreską znaleźli się Andrzej Muszyński i Piotr Białecki. To szczególnie ważny wynik dla Muszyńskiego, który w poprzednim sezonie musiał wycofać się z rozgrywek ze względu na zły stan zdrowotny. W tym sezonie wrócił w pełni sił i udowodnił, że wciąż należy mu się miejsce w czołówce.



Niepokonany Sawicki


W lidze Gold A również nie było większych wątpliwości co do tego kto zajmie pierwszą lokatę. Rozgrywki w kapitalnym stylu zdominował Piotr Sawicki, który podobnie jak Białecki w Platinum w całym sezonie stracił zaledwie jeden punkt. Sawicki w iście królewskim stylu zakończył sezon i dobitnie pokazał, że zasłużył na awans do najwyższej ligi. W meczu 17 kolejki z Markiem Hawrotem popisał się kapitalną średnią 76,39 i odniósł pewną wygraną 7-1. Do tego dołożył jednego maksa i lega skończonego w zaledwie 14 lotkach. W całym spotkaniu tylko dwukrotnie potrzebował więcej niż 19 lotek aby wyzerować swój licznik. Te osiągnięcia jasno pokazują, że Sawicki jest gotowy na grę w Platinum i w przyszłym sezonie będzie w stanie sprawić psikusa niejednemu faworytowi.


Awans z grupy uzyskali także Bartek Derwich i Emil Szwed. Obaj utrzymywali się w czołówce ligi przez praktycznie cały sezon i koniec końców wywalczyli zasłużoną promocję. Derwich spuścił delikatnie z tonu w końcówce sezonu i w dwóch ostatnich kolejkach zanotował zaledwie punkt, ale na tym etapie był już pewny zajęcia miejsca w czołowej trójce tabeli. Co ciekawe w ostatniej kolejce ligi doszło do bezpośredniego starcia Derwicha i Szweda. W meczu padł remis 6-6, a obaj zawodnicy pokazali swoje nieprzeciętne umiejętności. Obaj darterzy zakończyli mecz ze średnią powyżej 65 i dokładali na swoje konto kolejne legi zakończone w mniej niż 20 lotkach. W trudniejszej pozycji był Szwed, który przegrywał już 4-6. W dwóch ostatnich legach udało mu się jednak triumfować i doprowadzić do zasłużonego podziału punktów. W przyszłym sezonie ich bezpośrednia rywalizacja będzie miała znacznie większe znaczenie i odbędzie się w lidze Platinum!


Tuż za czołową trójką rozgrywki ukończyła liczna grupa pościgowa, która w końcówce sezonu miała nadzieje na dogonienie rywali i odebranie im awansu. Na 4 miejscu uplasował się Jakub Koralewski, który do trzeciego Szweda stracił zaledwie 3 oczka. Bliscy sukcesu byli również Arkadiusz Adamczyk i Jakub Piotrowski, którzy zakończyli rywalizację na miejscach 4 i 5. Obu darterom udało się zakończyć z sezon dorobkiem ponad 20 punktów i podobnie jak Koralewski do awansu zabrakło im zaledwie kilka punktów. W ostatniej kolejce doszło do niezwykle ciekawego starcia pomiędzy Koralewskim i Adamczykiem. Na tym etapie obaj nie mieli już szans na wyprzedzenie Szweda i awans do ligi Platinum, ale stawką był 4 miejsce, które premiowane jest nagrodą finansową. Po niezwykle wyrównanym początku kontrolę przejął Koralewski, który od stanu 2-2 przegrał już zaledwie 1 lega i wygrał całe spotkanie 7-3. Koral w meczu z wymagającym rywalem popisał się dwoma maksami i dwoma partiami skończonymi w 17 i 19 lotce. Dzięki triumfowi Jakub rzutem na taśmę wyprzedził rywala w ligowej tabeli i pomimo braku awansu mógł być zadowolony ze 100 złotych zarobionych za ten sezon PDCL.


Niezwykle ciekawie było również w dolnej części tabeli. Dość nieoczekiwanie właśnie w tych rejonach przez cały sezon znajdował się Jacek Trawiński. Darter, który rok temu walczył o awans tym razem musiał walczyć o utrzymanie się na zapleczu najlepszej ligi. Trzeba przyznać, że Jacek wytrzymał presję i dzięki dwóm wygranym w dwóch ostatnich kolejkach udało mu się ostatecznie zająć ostatnie bezpieczne miejsce. Trawiński najpierw 7-5 ograł znajdującego się w czołówce Szymona Sokołowskiego, a w ostatniej serii gier okazał się lepszy od pewnego degradacji Sławomira Dudy. Wobec takiego obrotu spraw z ligi spadli Paweł Sznober, Marek Hawrot oraz wspomniany już Sławomir Duda. Najbliżej obrony przed degradacją był Sznober, który zajął 16 lokatę i stracił zaledwie 2 oczka do bezpiecznego miejsca. W kolejnym sezonie cała trójka będzie musiała postarać się o powrót do ligi Gold!



Brzozowski z drugim awansem z rzędu!


W drugiej grupie ligi Gold najlepszy w stawce okazał się Maciej Białkowski, który zgromadził na swoim koncie 30 punktów. W końcówce sezonu Białkowski, podobnie jak triumfator grupy A Sawicki, potwierdził, że w pełni zasłużył na awans i będzie groźny w kolejnym sezonie. W 15 kolejce w starciu z Michałem Strączyński Maciej popisał się kapitalną średnią 75,32 i czterema kapitalnymi legami zakończonymi w mniej niż 20 lotkach. Jeśli dołożymy do tego wspaniałe zejście ze 146 to łatwo możemy dojść do wniosku, że Białkowski to zawodnik, który będzie niezwykle mocnym dodatkiem do kolejnego sezonu ligi Platinum. Maciej w bieżących rozgrywkach udowodnił też, że stać go na równą grę w dłuższym okresie czasu – jego sezonowa średnia wyniosła 65,46. Był to najwyższy wynik w grupie B i drugi najwyższy w całej lidze Gold (lepszy był tylko Sawicki – 66,58)


Dwa pozostałe miejsce premiowane awansem zajęli Mariusz Brzozowski i Jan Krzyszczyk. Dla Brzozowskiego to już drugi awans z rzędu! Jeszcze w poprzednim sezonie Maniek rywalizował w lidze Silver, w której brylował i uzyskał pewny awans. W tym sezonie pokazał, że liga Gold również nie jest mu straszna i w bardzo dobrym stylu zapewnił sobie promocję do ligi Platinum. Brzozowski przez cały sezon udowadniał swoją klasę i na koniec sezonu może pochwalić się średnią sezonową przekraczającą 60! – ta sztuka udała się tylko 5 zawodnikom w lidze Gold. Krzyszczyk przed sezonem zasłynął z ufundowania specjalnej nagrody w wysokości 500 złotych dla zawodnika, któremu uda się zanotować 9 lotkę! Ostatecznie ta sztuka udała się Dawidowi Robakowi, a sam Krzyszczyk oprócz wkładu w ligowe nagrody może też poszczycić się świetnymi wynikami sportowymi. W całym sezonie Jan uzbierał 24 punkty i to wystarczyło do zajęcie 3 miejsca, które daje mu awans do ligi Platinum.


Tabela w grupie B ligi Gold była w tym sezonie niezwykle spłaszczona i kwestie awansu decydowały się dopiero w ostatnich kolejkach sezonu. Wystarczy powiedzieć, że 8 ostatecznie Andrzej Mazur do strefy premiowanej awansem stracił zaledwie 4 punkty! Na pozycjach 4-8 uplasowało się kilku świetnych darterów, w tym Adrian Lewandowski, który jeszcze w poprzednim sezonie rywalizował w lidze Platinum, Javier Nieste, który regularnie odnosi dobre wyniki w turniejach Pucharu Polski czy jeden z organizatorów ligi – Patryk Urban. Tuż za podium uplasował się jednak ostatecznie Daniel Gacek, który co ciekawe podobnie jak Brzozowski jeszcze rok temu występował w lidze Silver. Podobnie jak Brzozowski dla Gacka pierwszy sezon gry w lidze Gold wypadł lepiej niż dobrze. Ciekawie było w 16 kolejce, w której Daniel stoczył bój z Brzozowskim. Obaj zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony i mecz po niezwykle wyrównanej walce zakończył się podziałem punktów. To najlepiej pokazuje jak niewielkie różnice decydowały w tym sezonie o zajęciu miejsc w czołowej trójce tabeli.


Znacznie smutniejsza była końcówka sezonu dla zawodników z niższych miejsc w tabeli. W trakcie sezonu z rozgrywek wycofał się Artur Hazuka i to on oczywiście zajął jedno z miejsc, które oznaczało degradację. Nie najlepszy sezon zanotował także Zbigniew Ruciński, który pomijając walkowera za mecz z Hazuką był w stanie zebrać zaledwie 3 punkty. Ruciński przez wakacje będzie musiał popracować nad swoją formą i znacznie poprawić swoją grę, aby w kolejnym sezonie powalczyć o powrót do ligi Gold. Wobec takich rozstrzygnięć ostatnie miejsce spadkowe miało rozstrzygnąć się pomiędzy dwoma organizatorami ligi – Piotrem Komendą i Marcinem Fąfarą. Ostatecznie o jeden punkcik lepszy był Fąfara i to dartera z Opola zobaczymy w kolejnym sezonie w drugiej najlepszej lidze. W ostatniej kolejce Marcin odniósł niezwykle ważną wygraną nad Marcinem Pazikiem i na nic nie zdał się triumf Komendy w rywalizacji z Rucińskim. Fąfara już drugi sezon z rzędu do ostatnich kolejek walczy o pozostanie w lidze Gold i jak dotąd za każdym razem udaje mu się obronić swoją pozycję.


Na podsumowanie lig Silver i Coral zapraszamy już jutro Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.