• DartsPL

PDCL zbliża się do półmetka!

Za nami już 7 kolejek PDCL – jednych z największych internetowych rozgrywek w Polsce. Darterzy podzieleni na 3 dywizje rywalizują o puchary, atrakcyjne nagrody finansowe, a przede wszystkim mają regularną okazję do testowania swoich umiejętności. Codzienne raporty zachorowań na koronawirusa nie napawają zbytnio optymizmem i może minąć jeszcze chwila, zanim ponownie będziemy mogli spotkać się przy tarczy w normalnych warunkach. Z pomocą przychodzi na szczęście Internet. W przyszłym tygodniu rozegrany zostanie pierwszy w historii turniej Pucharu Polski online! Od ponad dwóch miesięcy darterzy z całego kraju rywalizują w internetowych rozgrywkach PDCL. 16 edycja rozgrywek przyniosła ogromne zainteresowanie, a w stawce zawodników pojawiło się wiele znanych nazwisk. Zawodnicy ze wszystkich dywizji rozegrali już 7 pełnych kolejek i półmetek sezonu jest coraz bliżej. Sprawdźmy co wydarzyło się w ostatnich tygodniach rywalizacji! Silna czołówka Walka o prymat w dywizji Platinum zapowiada się niezwykle pasjonująco. Na pierwszym miejscu najwyższej ligi wciąż zasiada Aleksander Zalewski. W dwóch ostatnich kolejkach odniósł dwa przekonujące zwycięstwa z Piotrem Warwasem i Jakubem Koralewskim, w których łącznie stracił zaledwie 3 legi. Zalewski nie brał udziału w ostatnich edycjach turnieju, ale w przeszłości odnosił w PDCL spore sukcesy. Wystarczy powiedzieć, że był triumfatorem pierwszej edycji! W obecnym sezonie powrócił do rywalizacji i ponownie będzie chciał walczyć o najwyższe trofea. Tuż za jego plecami znajduje się obrońca tytułu – Dawid Robak, który w ostatnich kolejkach również nie próżnował i zdobył komplet punktów. Robak wygrał z Andrzejem Muszyńskim i Marcinem Pazikiem, w obu meczach osiągając średnie grubo przekraczające 70. Dawid do Zalewskiego traci dwa punkty, ale ma też jeden mecz rozegrany mniej. Podium Platinum zamyka Krzysztof Lauer, który podobnie jak jego rywale z czołówki był w dwóch ostatnich kolejkach bezbłędny. Wygrane nad Andrzejem Dębkowskim i Piotrem Warwasem pozwoliły mu na utrzymanie się w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Tuż za plecami najlepszych znajdują się Sebastian Białecki i Mariusz Skotarczyk. Na duże pochwały zasługuje ten drugi – Skotarczyk jeszcze rok temu rywalizował na zapleczu najlepszej ligi, a w obecnej edycji w bardzo dobrym stylu rozpoczął swoją przygodę z dywizją Platinum. Swoje zaległe mecze rozegrał Wojciech Bruliński. Brulion pomimo dwóch porażek również może pochwalić się dobrymi wynikami i jak na razie zajmuje bardzo dobre 6 miejsce. Na duże brawa zasługuje też zajmujący jedno miejsce niżej Czesław Wieczorek, który może jak na razie pochwalić się największą ilością maksów. Wieczorek rzucił ich w dotychczasowych meczach aż 10! W gorszych humorach mogą być zawodnicy, którzy zajmują 4 ostatnie miejsca w tabeli. O swój ligowy byt najbardziej mogą drżeć Adrian Lewandowski, Krystian Cebula, Marcin Pazik i Piotr Śliwicki. W 6 kolejce doszło do bezpośredniej konfrontacji Śliwickiego i Cebuli, ale w meczu padł remis i żaden z nich nie zdobył niezwykle ważnych 2 punktów.

Dla kogo awans? Na zapleczu Platinum, w lidze Gold, trwa niezwykle zacięta walka o miejsca gwarantujące awans. W grupie A pozycję lidera obronił Krzysztof Rypina, chociaż nie ma już na swoim koncie kompletu punktów. W 7 kolejce podzielił się punktami z wiceliderem – Arturem Rogalskim, który również nie zaznał w tegorocznej edycji PDCL smaku porażki. Zanotował jednak jeden remis więcej niż Rypina i jak na razie musi zadowolić się drugim miejscem. W dobrej sytuacji w grupie A są też Damian Prasoł i Piotr Sawicki. Obaj zgromadzili na swoim koncie 12 punktów i prawdopodobnie będą zaangażowani w walkę o awans do Platinum. Szczególne powody do zadowolenia ma Damian, który w dwóch ostatnich kolejkach odniósł dwa zwycięstwa i umocnił się w czołówce tabeli. Prasoł ograł Zbigniewa Rucińskiego i Macieja Bielicza i w obu meczach przekraczał średnią 50. Sawicki, który znajduje się na 4 miejscu może za to pochwalić się największą ilością rzuconych 180-tek! Piotr jest też mistrzem…. remisów. W dwóch ostatnich meczach dwukrotnie dzielił się z rywalami punktami i w obecnym sezonie zgromadził na swoim koncie aż 4 remisy. Z gry w lidze Gold zrezygnował Mateusz Dodot. Wszystkie mecze z jego udziałem zostały rozstrzygnięte poprzez walkower dla rywala. Dla zawodników z grupy A oznacza to, że do obsadzenia pozostają już tylko dwa miejsca spadkowe. Na razie zajmują je Krzysztof Gaertner i Sławomir Duda. Co ciekawe Duda jeszcze rok temu rywalizował w lidze Platinum. Po spadku z najwyższej ligi nie potrafi jak na razie wrócić do swojej najlepszej gry i w najbliższych kolejkach będzie potrzebował zwycięstw. Na pocieszenie dla Sławomira ma on jeszcze 2 zaległe mecze, a więc ma on jeszcze kilka okazji do zapunktowania. Gaertner może być zadowolony z powodu pierwszych punktów, które zdobył w 7 kolejce po remisie z Piotrem Paczkowskim. W grupie B w czołówce zadomowili się na stałe Mariusz Moroń, Dawid Domański i Piotr Moroń. Cała trójka od początku obecnego sezonu okupuje czołowe lokaty. Imponować może przede wszystkim forma Domańskiego, który poza jednym remisem wygrał wszystkie pozostałe mecze. Dawid może też pochwalić się najwyższą średnią ze wszystkich spotkań pośród wszystkich zawodników w Goldzie. W jednym z pierwszych spotkań 8 kolejki doszło do bardzo ciekawego starcia. Mateusz Moroń podejmował Piotra Białeckiego. Mecz zakończył się remisem, obaj panowie wykręcili średnie powyżej 70 i potwierdzili, że zasługują na miejsce w czołówce tabeli. Starszy z Białeckich po remisie wylądował na 4 miejscu i na pewno do końca będzie liczył się w walce o podium. Na pochwały zasługuje Marcin Fąfara. Darter z Opola, który jeszcze rok temu grał w najwyższej lidze, w dość kiepskim stylu rozpoczął obecny sezon. Po 4 kolejkach nie mógł pochwalić się choćby jednym punktem, ale w ostatnim czasie jego forma uległa znacznej poprawie. Fąfara zanotował wygraną i remis, co pozwoliło mu na opuszczenie strefy spadkowej. Powody do zadowolenia może mieć też Leszek Puchowski, który w 7 kolejce w końcu dopisał na swoje konto premierowe punkty. Wygrana 7-1 nad Mariuszem Frukaczem nie pozwoliła mu co prawda na opuszczenie ostatniego miejsca, ale na pewno podbuduje jego pewność siebie przed kolejnymi meczami. Wynik ten jest tym bardziej istotny, że Frukacz również zamieszany jest w walkę o uniknięcie strefy spadkowej. Strączyński i Wanat na szczycie W lidze Silver trwa zażarta walka o awans do Golda. W grupie B na pozycji lidera niezmiennie utrzymuje się Kamil Wanat. Jedyną rysą na bilansie Wanata jest remis z 8 kolejki. Po serii 7 zwycięstw z rzędu zatrzymał go Daniel Gacek, który jako pierwszy zabrał Kamilowi punkcik. Za plecami Wanata znajduje się sam Gacek i Leszek Gomółka, którzy zgromadzili jak dotąd 14 punktów - o oczko mniej niż lider. Sporo powodów do radości miał w ostatnich kolejkach Paweł Pożerski. Po słabszym początku – 2 porażki w 3 pierwszych spotkaniach – nie ma już śladu i Pożerski kontynuuje obecnie serię 5 zwycięstw z rzędu! Co ciekawe aż 3 z tych wygranych odniósł bez straty choćby jednego lega. Dobra seria dała Pawłowi awans na 5 miejsce i przywróciła go do walki o miejsce premiowane awansem do wyższej ligi. W grupie B należy również odnotować, że z rozgrywek wycofał się Edward Pukin. Grupie A przewodzi Strączyński, który w 8 spotkaniach zanotował komplet 8 wygranych! Za jego plecami znajduje się jednak grupa 3 zawodników, która zgromadziła jak dotąd 12 punktów – Wiesław Dziedzina, Tomasz Piekut i Artur Hazuka. Cała trójka odnosi jak na razie bardzo dobre wyniki i zapewne do samego końca rozgrywek będzie zaangażowana w walkę o 3 czołowe miejsca, które dają awans do ligi Gold. Jak zwykle odsyła do tabel poszczególnych lig Platinum i Gold Silver Autor - Arkadiusz Salomon