• DartsPL

Pierwszy turniej Darts at Home zakończony zwycięstwem Devona Petersena

Wczoraj po raz pierwszy w historii odbył się turniej Darts at Home. Kibice darta na całym świecie mogli oglądać zmagania 5 zawodników w serii meczów każdy z każdym. Darterzy rozgrywali mecze na odległość, każdy ze swojego domu, tak aby nie naruszać zasad kwarantanny. Wczoraj wieczorem PDC po raz kolejny wyszło naprzeciw tym, którzy są spragnieni darterskiej rywalizacji na najwyższym poziomie. Po niedawnych Mistrzostwach Świata w Walk-onach przyszedł na czas na prawdziwe darterskie rozgrywki – Darts at Home. Do udziału w turnieju zaproszono 5 zawodników – Devon Petersena, Chrisa Dobeya, Teda Evettsa, Luke’a Humphriesa oraz Matthew Edgara. Jak sama nazwa wskazuje darterzy rozgrywali mecze ze swoich domów, rzucając do swoich prywatnych tablic. Kibice mogli oglądać całe rozgrywki na streamie, który odbył się na oficjalnym kanale PDC na youtoubie. Dzięki ekranowi podzielonemu na pół, mogliśmy obserwować tablice obu zawodników i tak jak w prawdziwym meczu rywalizowano w legach granych od 501 punktów. Zwyciężał ten, który jako pierwszy zdobył 4 legi. Panowie rywalizowali w systemie każdy z każdym, co oznaczało, że mogliśmy obserwować wczoraj aż 10 meczów. African Warrior górą Po rozegraniu wszystkich spotkań najlepszym bilansem wygranych do przegranych mogli popisać się Chris Dobey oraz Devona Peterson. Obaj zawodnicy wygrali 3 spotkania, ale ostatecznie dzięki minimalnie lepszemu bilansowi legów, pierwszym triumfatorem turnieju Darts at Home okazał się African Warrior. Na trzecim miejscu uplasował się Luke Humphries. Cool Hand Luke prezentował się wczoraj bardzo przyzwoicie. Dwukrotnie udało mu się zakończyć mecz ze średnią ponad 100 punktów, a jego wynik z meczu z Devonem Petersenem – 109 - był najlepszy w całym turnieju. Pomimo dobrej gry nie udało mu się powalczyć o końcowy triumf. Humphries pogrzebał jednak swoje szanse na zwycięstwo w meczu z Teddym Evettsem. Luke prowadził już 3-1 i wydawało się, że odniesie pewne zwycięstwo, Super Ted popisał się jednak wspaniałym come backiem i wygrał 3 legi z rzędu, wygrywając całe spotkanie 4-3. Dla Humphriesa była to druga porażka w turnieju i ostatecznie zakończył zmagania z bilansem 2-2. Najgorzej spisał się wczoraj Matthew Edgar, który jako jedyny nie odniósł wczoraj ani jednej wygranej. Liczy się dobra zabawa Oczywiście, był to turniej w pełni towarzyski, przede wszystkim chodziło o to, aby dać trochę radości kibicom, którzy wobec braku jakichkolwiek rozgrywek mogli już stęsknić się za dartem. Wszyscy panowie doskonale się bawili i dostarczyli widzom sporo emocji. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy jeszcze świadkami tego typu inicjatyw i nie był to ostatni turniej z serii Darts at Home. Na pewno nie zastąpi to nikomu największych turniejów darterskich, ale daje to chociaż namiastkę rywalizacji na najwyższym poziomie.

#pdc #darts #dartsathome Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - dartsnews.com