• DartsPL

Połowa 4 tygodnia Icons of Darts za nami! Świetny start Cole’a i powrót do formy Evansa

Już 4 tydzień z rzędu w poniedziałek wystartowały rozgrywki Icons of Darts. W najnowszej odsłonie organizatorzy turnieju zaprosili do gry mnóstwo nowych twarzy, ale także starych wyjadaczy turnieju. Po raz pierwszy w historii rozgrywek Icons of Darts zagrać miały kobiety. Po 3 turniejach najlepiej spisują się Jarred Cole i David Evans. Po zakończeniu 3 tygodnia turnieju Icons of Darts kibice darta nie nudzili się zbyt długo, ponieważ już na następny dzień poznaliśmy skład na kolejny tydzień rozgrywek. W grupie popołudniowej do walki mieli stanąć dwaj, wracający po tygodniowej przerwie, zawodnicy – Jarred Cole i Ritchie Edhouse. Stawkę uzupełniła 4 debiutantów – Hiszpan Jose Justicia, dwóch przedstawicieli młodego pokolenia – Keelan Kay oraz Justin Smith, a także po raz pierwszy w historii kobieta, Rosjanka Anastasia Dobromyslova. W grupie wieczornej po raz kolejny zmierzyć się mieli ze sobą dwaj najbardziej jak dotąd utytułowani zawodnicy Icons of Darts – Wessel Nijman oraz David Evans. Wśród rywalizujących nie zabrakło miejsca dla Martina Adamsa, którego znamy już z poprzednich tygodni rozgrywek. Oprócz trójki znanej już z rozgrywek Icons of Darts dołączyła trójka debiutantów – 6 zawodnik rankingu BDO Michael Warburton, znany z występów w PDC Kyle McKinstry oraz druga z reprezentantek płci pięknej Fallon Sherrock. Zobaczmy co wydarzyło się w 3 pierwszych turniejach, Nieudany start Rosjanki W grupie popołudniowej jak na razie rywalizacja jest niezwykle wyrównana. Klasyfikacji generalnej przewodzi Jarred Cole. Młody Brytyjczyk prezentuje się jak na razie bardzo dobrze. Udało mu się nawet zanotować wygraną w poniedziałkowym turnieju otwierającym rywalizację 4 tygodnia. Dużo gorzej poradziła sobie w nim Anastasia Dobromyslova. Rosjanka przegrała wszystkie 4 spotkania i ugrała jedynie 4 legi. W dwóch spotkaniach zanotowała dość wstydliwą średnią, która nie przekraczała 50 punktów. Po tym bardzo słabym występie Rosjankę zastąpił Arron Monk. Mad Monka znamy z dwóch poprzednich tygodni rywalizacji. Monk w świetnym stylu rozpoczął rywalizację w grupie popołudniowej, bo od wygranej we wtorkowym turnieju. To bezprecedensowa sytuacja, pierwszy raz zdarzyło się, żeby doszło do roszady w składzie zawodników już w trakcie turnieju. Za plecami Jarreda Cole’a znajdują się Justin Smith i Ritchie Edhouse. Smith szczególnie dobrze zaprezentował się w środę, gdy wygrał turniej dzięki 3 zwycięstwom. Edhouse’owi jak dotąd nie udało się co prawda odnieść triumfu w pojedynczym turnieju, ale jak na razi również notuje solidne wyniki i może się pochwalić najwyższą jak dotąd średnią meczową. Fotel lidera w tej statystyce gwarantuje mu średnia 106.25 z środowego meczu z Justinem Smithem. Gorzej jak na razie spisują się dwaj debiutanci. Keelan Kay mimo obiecującego startu, gdy osiągnął bilans 3-1, w dwóch kolejnych turniejach nie zaprezentował się równie dobrze i podczas dwóch dni meczowych zanotował jedynie 1 zwycięstwo. Najgorzej spisuje się jak na razie Jose Justicia. W swoich 3 występach Hiszpanowi za każdym razem udawało się odnieść zaledwie 1 zwycięstwo. Evans znów wielki W grupie wieczornej jak na razie dominuje David Evans. Po nieudanym poprzednim tygodniu Stretch wrócił do świetnej dyspozycji do jakiej nas przyzwyczaił swoimi wcześniejszymi występami. Evans wygrał wszystkie 3 dotychczasowe turnieje i przegrał jedynie 2 spotkania co czyni go niekwestionowanym liderem klasyfikacji generalnej. Jak zwykle wysoko stoją także akcje Wessela Nijmana, który także ma swoim koncie jedynie 2 porażki, ale grał w jednym turnieju mniej. Nie ulega wątpliwości, że młody Holender do końca będzie liczył się w walce o końcowy triumf. Z dobrej strony pokazuje się także Fallon Sherrock. Druga z kobiet, która zadebiutowała w Icons of Darts ma na koncie bardzo udany środowy występ. The Queen of the Palace przegrała jedynie z Davidem Evansem i do końca liczyła się w walce o końcowy triumf. Przyzwoicie spisuje się także Kyle McKinstry. Irlandyczk z Północy zawalił jedynie środowy turniej, podczas którego przegrał wszystkie spotkania. W dwóch poprzednich dniach meczowych grał jednak na bardzo dobrym poziomie. Szczególnie dobrze zagrał w poniedziałek, kiedy wygrał aż 3 mecze a podczas starcia z Michaelem Warburtonem zanotował świetną średnią ponad 106 punktów. Najgorzej jak na razie spisują się Warburton i Martin Adams. Obaj zawodnicy jak na razie zanotowali jedynie 2 wygrane w 8 meczach i zamykają tabelę klasyfikacji generalnej. Dziwić może szczególnie słaba postawia Wolfiego, który w poprzednim tygodniu pokazywał się z dużo lepszej strony. Przed nami jednak jeszcze 3 turnieje i zawodnicy wciąż mają czas aby poprawić swoje wyniki.

#pdc #darts #dartsathome #IconsofDarts #ANightAtTheDarts Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - modusdarts.tv