• DartsPL

Podwójne kłopoty i emocje w Leicester

W poniedziałek, 3 września rozpocznie się World Grand Prix 2022. W meczu otwarcia Krzysztof Radajski zmierzy się z Callanem Rydzem.


World Grand Prix to bez wątpienia jeden z bardziej widowiskowych turniejów w kalendarzu. Wyjątkowa formuła double in – double out sprawia graczom podwójne kłopoty, a nam pozwoli przeżywać jeszcze więcej emocji. Dodatkowo wyniki starć są jeszcze trudniejsze do przewidzenia.


Ratajski vs Rydz

W Leicester nasz reprezentant sprawdzi dyspozycję Callana Rydza. Mecz zaplanowano na poniedziałek parę minut po 20, a transmisję w Polsce przeprowadzi Viaplay. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że los dla Ratajskiego był łagodny. Mimo, że wszyscy mamy w głowie wybryki Anglika na Mistrzostwach Świata PDC, to w tym roku nie kontynuuje dobrej gry. Wydawało się, że 2022 może być przełomowy dla Riota. Po ćwierćfinale w Alexandra Palace czołówka stała przed nim otworem, ale w ostatnich miesiącach po prostu zgubił formę. Lepszy moment przeżywał tylko w maju, kiedy dotarł do finału Players Championship 15 i półfinału European Tour 8. Inna sprawa, że Rydz ostatnio nie miał wielu okazji do popisów przy tarczy. Od słabego, lipcowego World Matchplay rozegrał tylko jeden mecz – w ET10, a tam przeciwko Buntingowi nie ugrał nawet lega. I właśnie ten fakt zasiewa pewną wątpliwość. Na podstawie ostatnich miesięcy nie ma co oczekiwać cudów od Anglika, ale też jego gra może być niewiadomą. W przypadku Ratajskiego jesteśmy świadomi niedoskonałości, ale i tak należy przedstawić naszego rodaka jako faworyta tego starcia. WGP jest turniejem, który nie wybacza słabej skuteczności na podwójnych i należy mieć nadzieję, że właśnie w tym aspekcie Polish Eagle będzie konkurencyjny. Zwłaszcza okaże się to niezbędne w ewentualnej drugiej rundzie. W razie zwycięstwa Krzysztof zmierzy się z lepszym z pary Wright/Huybrechts. Pojedynki ze Szkotem w telewizyjnych eventach przydarzają się często, ale nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby znów do niego doszło. Po pierwsze oznaczałoby to, że Polak wygrał pierwszy mecz. Po drugie każda passa ma kiedyś swój koniec i może w końcu Rataj na scenie okazałby się lepszy.


Hity w pierwszej rundzie

Moim zdaniem niezwykle ciekawie przedstawia się losowanie pierwszej rundy Grand Prix. Zdecydowanym hitem można nazwać pojedynek Claytona z van Duijvenbode. Dirk w World Series dał prawdziwe show i na pewno nie będzie lekkim rywalem dla Walijczyka. Mimo, że bukmacherzy dają Holendrowi takie same szanse co Rydzowi przeciwko Ratajskiemu, to w tym meczu całkiem prawdopodobne jest zwycięstwo tego z wyższym kursem. Dużo obiecuję sobie też po pojedynku van den Bergha z Chisnallem. Chizzy w Leicester pojawi się z czystą głową. Pierwsze od trzech lat trofeum, które zdobył w Belgii, na pewno pozwoli nabrać mu wiatru w żagle. Dimi w ostatnich dwóch turniejach przegrywał swoje pierwsze mecze i na pewno chce przerwać ten niekorzystny trend i błysnąć jako nowa twarz Targeta. Nie można obojętnie przejść obok klasyku, czyli rozgrywki van Gerwena z Andersonem. Gary w ostatnich sezonach uwielbia nas zaskakiwać świetną w grą w najbardziej nieoczekiwanych momentach, a WGP jest idealne na podobny przypadek. Wielu rozgrzewa także angielskie spotkanie Michaela Smitha z Nathanem Aspinallem. Im więcej podwójnych, tym gorsza informacja dla BullyBoya. System double in – double out na pewno nie jest jego koronnym. W World Grand Prix nigdy nie sforsował fazy last16. Czy uda mu się w tym roku tę barierę pokonać? Można mieć wątpliwości. Tym bardziej, że porażka w pierwszej rundzie wydaje się być dość realna. A jaka jest najbardziej wyrównana para? Moim zdaniem Cullen i Heta. Piekielnie trudno wskazać tutaj faworyta.

źródło: metro.co.uk

Podczas World Grand Prix będziemy świadkami kolejnego pojedynku van Gerwena z Andersenem. Faworytem będzie Holender, ale Szkot nauczył nas, że nigdy nie można go skreślać


Komplet par:

Gerwyn Price v Martin Schindler Joe Cullen v Damon Heta Rob Cross v Daryl Gurney Madars Razma v Ryan Searle Michael Smith v Nathan Aspinall Danny Noppert v Gabriel Clemens James Wade v Martin Lukeman Ross Smith v Andrew Gilding Peter Wright v Kim Huybrechts Callan Rydz v Krzysztof Ratajski Jonny Clayton v Dirk van Duijvenbode Dimitri Van den Bergh v Dave Chisnall Michael van Gerwen v Gary Anderson Brendan Dolan v Stephen Bunting Jose de Sousa v Adrian Lewis Chris Dobey v Luke Humphries


Clayton broni tytułu, a Price tronu

W poprzedniej edycji World Grand Prix zwyciężył Jonny Clayton. Walijczyk w finale pokonał 5:1 (gra się w formacie setowym) swojego rodaka – Price’a. Ferret miał olśniewający 2021, ale przez ostatnie 10 miesięcy włożył do gabloty tylko puchar za New South Wales Darts Masters w Australii. Oczywiście najważniejsze turnieje dopiero przed nami, ale mało prawdopodobne, żeby Claytona 2022 był równie dobry co 2021. Być może w WGP zrobi pierwszy krok w tym kierunku, ale ja nie wymieniłbym go w gronie faworytów. Tym bardziej mając w pamięci wyżej wspomniany mecz pierwszej rundy z van Duijvenbode. Jonny rok temu w swoim marszu po tytuł wyeliminował Krzyśka Ratajskiego. Polak rozgrywał wtedy świetne zawody. Zaczął od zwycięstw nad Aspinallem i Crossem. Porażki zaznał dopiero w ćwierćfinale, kiedy 2:3 uległ Claytonowi. Polish Eagle prowadził nawet 2:1, lecz w ostatnich dwóch setach ugrał zaledwie jednego lega.

źródło: SkySports

Tak świętował ubiegłoroczny triumf Jonny Clayton. W tym roku będzie mu piekielnie trudno powtórzyć sukces.


W 2020 w Grand Prix zwyciężył Gerwyn Price i to właśnie on będzie bronił rankingowych punktów. Iceman musi liczyć na szybką porażkę Wrighta, a przy tym samemu celować w zwycięstwo. Szkot dwa lata temu odpadł w pierwszej rundzie z Joycem, więc nie ma specjalnie czego bronić. Zmiana lidera w PDC Order of Merit po tym turnieju jest szalenie prawdopodobna, chyba że Price ponownie zachwyci darterski świat.


Autor: Tomasz Brodko

Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.