• DartsPL

Polacy bez karty

Wszystkie turnieje finałowej fazy Q School za nami! Poznaliśmy 29 zawodników, którzy przez najbliższe dwa sezony będą mogli startować w turniejach PDC. Niestety wśród nich nie znalazło się miejsce dla żadnego z polskich zawodników.

Za nami 2 ostatnie turnieje finałowej fazy Q School. Poznaliśmy wszystkie rozstrzygnięcia i zawodników, którzy dobrymi występami zagwarantowali sobie kartę zawodniczę i grę w rozgrywkach PDC w dwóch kolejnych sezonach. Nie poszczęściło się polskim zawodnikom. Zarówno Sebastian Steyer jak i Sebastian Białecki nie znaleźli się w gronie 12 szczęśliwców ze strefy europejskiej. Pomimo braku wygrania karty Polacy mogą być zadowoleni ze swoich występów w drugiej części Final Stage – udało im się dopisać na swoje konto premierowe punkty i ograć kilku wymagających przeciwników. Bez zera na koncie 3 turniej kwalifikacyjny, który odbył się we wtorek był zdecydowanie najbardziej udany dla polskich kibiców. Ze świetnej strony pokazał się Sebastian Białecki, który dotarł aż do 4 rundy i zarobił 2 punkty do klasyfikacji generalnej Q Schoola. Młody darter rozpoczął dzień szczęśliwie, bo od wolnego losu w pierwszej rundzie. Po raz pierwszy przy tarczy pojawił się przy okazji meczów czołowej 64 i bez skrupułów ograł 6-3 Marko Kantele, który przecież jeszcze w ubiegłym roku legitymował się kartą zawodniczą. W kolejnej rundzie Polak dokonał wspaniałego comebacku – w starciu z Christianem Kistem przegrywał już 2-5! Kolejne legi należały jednak do Seby, które wygrał 4 partie z rzędu i zapewnił sobie zwycięstwo 6-5. W aż trzech legach Białecki grał na średniej powyżej 100, a do zakończenia 9 partii potrzebował zaledwie 14 lotek. Nadzieje polskich kibiców zostały rozbudzone, ale niestety w kolejnej rundzie Polak musiał uznać wyższość Luca Petersa, który wygrał z Sebastianem 6-1. Rywal zagrał świetnie – średnia zbliżona do 100 i 12 lotka w ostatniej partii spotkania muszą robić wrażenie. Holender był tego dnia świetnie dysponowany i mało brakowało, żeby wygrał cały turniej, ale ostatecznie zatrzymał się na kapitalnie grającym we wtorek Florianie Hempelu. Niemiec w aż 6 z 7 rozegranych meczów osiągał średnie przekraczające 90 i w świetnym stylu ograł kilku znanych darterów – Nielsa Zonnevelda czy Johna Michaela i w zasłużonym stylu zgarnął kartę zawodniczą. We wtorkowym turnieju z dobrej strony spisał się też Sebastian Steyer, który podobnie jak Białecki wygrał 2 spotkania. W dwóch pierwszych rundach The Dream okazywał się lepszy od reprezentantów Holandii – Kaya Smeetsa i Damiana Mola. W trzeciej rundzie los skojarzył go jednak z niezwykle wymagającym rywalem – Martinem Schindler. Polak zagrał niestety swój najsłabszy mecz tego dnia i był w stanie wygrać tylko pierwszego lega spotkania. W pozostałych partiach królował Schindler, który w całym meczu zbliżył się do średniej 100. Wyniki 3 dnia Sebastian Białecki – wolny los Sebastian Białecki (89,9) 6-3 Marko Kantele (93,3) Sebastian Białecki (93,2) 6-5 Christian Kist (92,5) Sebastian Białecki (82,5) 1-6 Luc Peteres (96,7) Sebastian Steyer (92,1) 6-4 Kay Smeets (88,8) Sebastian Steyer (89,6) 6-1 Damian Mol (77,2) Sebastian Steyer (81,5) 1-6 Martin Schindler (97,1) Pożegnanie z Niederhausen Ostatniego dnia turniejów w niemiecki Niederhausen Polacy niejako zamienili się rolami – tym razem to Sebastian Steyer miał wolne w pierwszej rundzie i dostał wolny los. Niestety Polakowi nie było tego dnia dane wygrać chociaż jednego meczu. Już w kolejnej rundzie przegrał z Willemem Mandigersem. Holender nie zagrał, delikatnie rzecz mówiąc, najlepszego meczu, ale wystarczyło to do pokonania The Dreama, który zagrał bardzo nierówne spotkanie. Legi bardzo dobre przeplatał tymi nie do końca udanymi i przegrał z rywalem 4-6. Tym samym Steyer zakończył rywalizację w Q School na 64 miejscu klasyfikacji generalnej z jednym punktem na koncie, który zarobił dzień wcześniej. Lepiej poszło młodszemu z Polaków – Sebastian Białecki dzięki dwóm zwycięstwom dotarł do 3 rundy. Seba dzień rozpoczął od efektownej wygranej 6-1 nad Austriakiem Patrickiem Tringlerem, a w drugiej rundzie po decydującym legu ograł Richarda Veenstrę – Holendra, który znajdował się w czołówce Order of Merit i liczył się w walce o wywalczenie karty zawodniczej. Białecki zagrał bardzo dobry mecz i po raz kolejny pokazał, że umie wytrzymać nerwowe końcówki. W trzeciej rundzie niestety powinęła mu się noga w rywalizacji z Rustym-Jakiem Rodriguezem. Rywal zdecydowanie był w zasięgu i nie zagrał na kosmicznym poziomie, ale młody Polak nie ma jeszcze ustabilizowanej formy i nie jest w stanie zagrać kilku meczów jednego dnia na wysokim poziomie. Równa forma jest na pewno kluczem do odniesienia sukcesu w turniejach Q School, ale do tego niezbędne jest doświadczenie, którego Sebie jeszcze brakuje. Jestem przekonany, że z czasem Białecki zyska więcej ogłady i ogrania w starciach z wymagającymi rywalami i wróci na Q Schoola mocniejszy. Jego debiutancki występ wypadł bardzo dobrze. Polak zarobił łącznie 3 punkty i zmagania zakończył na wysokim 30 miejscu klasyfikacji generalnej. W ostatnim turnieju europejskich kwalifikacji najlepiej wypadł Boris Koltsov, który potwierdził swoją świetną dyspozycję ze wcześniejszych dni rywalizacji i wygrał cały turniej. W finale ograł Nielsa Zonnevelda, który pomimo porażki w finale i tak znalazł się w gronie 8 zawodników, którzy uzyskali kartę dzięki wysokiej pozycji w Order of Merit. Bardzo zadowolony mógł być z siebie także Adam Gawlas. Reprezentant naszych południowych sąsiadów dotarł aż do półfinału i rzutem na taśmę wdarł się na 5 miejsce klasyfikacji generalnej. W środę w Niederhausen zaimponował także Martin Schindler – Niemiec w meczu z Raymondem van Barneveldem popisał się 9 lotką! Obu zawodników pomimo tego, że nie wygrali żadnego z turniejów również zobaczymy w zbliżających się sezonach PDC Tour! Wyniki 4 dnia Sebastian Steyer – wolny los Sebastian Steyer (81,6) 4-6 Willem Mandigers (74,8) Sebastian Białecki (91,0) 6-1 Patrick Tringler Sebastian Białecki (90,9) 6-5 Richard Veenstra (88,1) Sebastian Białecki (83,2) 4-6 Rusty-Jake Rodriguez (84,0) Zawodnicy, którzy wygrali kartę w europejskim Q School Zwycięzcy turniejów – Geert de Vos, Geert Nentjes, Florian Hempel, Boris Koltsov Najlepsza 8 Order of Merit – Martin Schindler, Niels Zonneveld, Raymond van Barneveld, Zoran Lerchbacher, Adam Gawlas, Michael Unterbuchner, John Michael, Robert Marijanović Nie zabrakło niespodzianek. Zdecydowanie największym rozczarowaniem jest postawa Nico Kurza – Niemiec był jednym z większych faworytów do zgarnięcia karty, ale na przestrzeni 4 turniejów nie zdobył nawet jednego punktu! Niepocieszeni mogą też Hiszpanie – Jose Justicia i Toni Alcinas, którzy pomimo pewnego doświadczenia z grą w PDC nie potrafili wywalczyć sobie miejsca w elicie. Jones i Mitchell z wygranymi W angielskim Milton Keynes rozegrano dwa ostatnie turnieje kwalifikacji brytyjskich. We wtorek zwycięstwo odniósł Jake Jones. Anglik zapewnił sobie kartę dzięki wygranej nad Gordonem Mathersem w finale 3 turnieju. Jones to kolejny zawodnik, który nie grał być może na absolutnie najwyższym poziomie, ale przez cały dzień utrzymywał swoją grę na bardzo równym poziomie. W żadnym ze spotkań nie zbliżył się nawet do średniej na poziomie 100, ale z drugiej strony jego wynik zawsze oscylował w okolicach 90. Na uwagę zasługuje chociażby jego wygrana 6-0 nad Robertem Thorntonem. Szkot, który starał się o odzyskanie karty jest jednym z największych przegranych tegorocznego Q Schoola. Porażka bez wygranego choćby jednego lega potwierdza jedynie jego mizerną formę. W środę najlepszy okazał się Scott Mitchell, a więc zawodnik, który odnosił już niemałe sukcesy w federacji BDO. W tym roku udało mu się wywalczyć kartę zawodniczą i pokaże się szerszej publice w turniejach organizowanych przez PDC. W finale ograł Daniela Baggisha – Amerykanin ze świetnej strony pokazał się w grudniowych Mistrzostwach Świata, w których ograł Adriana Lewisa. Baggish nie był wcześniej pewny wywalczenia karty, ale świetnym występem ostatniego dnia udało mu się wedrzeć do czołówki Order of Merit. W finale turnieju Amerykanin poległ jednak 2-6 z Mitchellem, który tamtego dnia był w bardzo dobrej dyspozycji. W większości swoich meczów grał na średnich oscylujących w okolicach 100, a na swojej drodze pokonał chociażby Alana Norrisa, Carla Wilkinsona czy Andrew Gildinga. Zawodnicy, którzy wygrali kartę w brytyjskim Q Schoolu Zwycięzcy turniejów – Kirk Shepherd, Jason Heaver, Jake Jones, Scott Mitchell Najlepsza 13 Order of Merit - Jack Main, Andrew Gilding, Martin Lukeman, Lewis Williams, Eddie Lovely, Alan Soutar, Joe Murnan, Gordon Mathers, Peter Hudson, Jon Worsley, Brett Claydon, John Brown, Daniel Baggish Wspominałem już o słabej formie Thorntona, ale Szkot nie był jedynym rozczarowaniem brytyjskiego Q Schoola. Fatalnie spisał się też chociażby Jamie Lewis, który zakończył rywalizację z zerowym dorobkiem punktowym. Bez choćby jednego punktu rywalizację zakończyli także Fallon Sherrock, Alan Norris czy Conan Whitehead. Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.