• DartsPL

Price wygrywa w Belgii

W miniony weekend rozegrany został pierwszy turniej w ramach tegorocznego European Tour. Wysoką formę z ostatnich tygodni potwierdził Walijczyk Gerwyn Price, w świetnym stylu wygrywając turniej w Hasselt. W tym roku European Tour po raz pierwszy w swojej historii zagościł w Belgii. Najlepsi darterzy świata rywalizowali w Hasselt o 25 tysięcy funtów oraz o zostanie pierwszym liderem klasyfikacji Europejskich rozgrywek. Zmagania rozpoczęto już w czwartek. W tym dniu dokończono kwalifikacje i poznaliśmy ostateczny kształt turniejowej drabinki. W piątek rozegrane zostały mecze 1 rundy. Prawdziwe emocje rozpoczęły się w sobotę. Wtedy do rywalizacji dołączyła 16 zawodników, którzy w Hasselt byli rozstawieni. Wśród nich nie zabrakło oczywiście Polaka – Krzysztofa Ratajskiego. Już w 1/16 finału nie zabrakło niespodzianek. Z turniejem na dość wczesnym etapie pożegnali się Glen Durrant (turniejowa 8), Joe Cullen (9), Ian White (2), czy Johnny Clayton (11). W niedziele fani zgromadzeni w hali Expo Hasselt byli świadkami ostatecznych rozstrzygnięć Jednostronny finał Po wyczerpującym dniu (zawodnicy, którzy znaleźli się w finale rozegrali już po 3 spotkania) w finałowym meczu naprzeciw siebie stanęli Gerwyn Price i Michael Smith. Anglik imponował równą formą w całym turnieju. Na swojej drodze do finału pokonał dwóch najlepszych obecnie zawodników świata – w 1/8 finału ograł w decydującym legu Michaela van Gerwena, a w półfinale zwyciężył 7-5 obecnego mistrza świata Petera Wrighta. Turniejowa drabinka Price’a była duża prostsza, jednak Iceman przeszedł ją w imponujący sposób. Jego zwycięstwa nie były ani przez moment zagrożone i w pewnym stylu zameldował się w finale. Początkowo w decydującym meczu przeważał Smith. W 4 legu miał nawet lotkę na podwójnej 20 i mógł przełamać rywala na 3-1. Niewykorzystana okazja zemściła się bardzo szybko, bo już w kolejnej partii Price wykorzystał błędy rywala na podwójnych i wyszedł na prowadzenie 3-2. Od tego momentu Smith był już tylko cieniem dla rywala. Price w efektownym stylu wygrywał kolejne legi. Popisywał się wysokimi checkoutami (112, 126) i cały mecz zakończył ze średnią powyżej 100. Od stanu 3-2 pozwolił rywalowi na ugranie zaledwie jednego lega i zakończył mecz zwycięstwem 8-3. Walijczyk po raz trzeci w karierze mógł cieszyć się z wygranej w turnieju European Tour. Dla Smitha porażka w turnieju oznacza, że wciąż musi czekać na taki sukces. Ostatni raz taka sztuka udała mu się w 2017 roku, kiedy wygrał Gibraltar Open. W pomeczowym wywiadzie Icemanbył bardzo zadowolony z gry w całym turnieju i wyraził nadzieję, że utrzyma wysoką formę w zbliżającym się UK Open. Mimo porażki w finale Michael Smith również opuszcza Belgię w dobrych humorach. W całym turnieju utrzymywał wysoką formę i z optymizmem może przygotowywać się do kolejnych turniejowych wyzwań. Dobry występ Krzyśka Musimy również wspomnieć o poczynaniach naszego najlepszego dartera – Krzysztofa Ratajskiego. Polish Eagle pokazał się z bardzo dobrej strony. W 1/8 finału udało mu się pokonać Roba Crossa. Z turniejem pożegnał się na etapie ćwierćfinałów. Nie przegrał jednak z byle kim, jego pogromcą okazał się Peter Wright. Mecz był jednak bardzo wyrównany i Szkot był w zasięgu naszego zawodnika. Ostatecznie jednak doświadczenie i klasa Snakebite’aprzeważyły i Polak musiał pożegnać się z turniejem. Ratajski w tym sezonie imponuje równą i bardzo wysoką formą, a turniej w Belgii potwierdził tylko, że nie brakuje mu wiele, aby regularnie ogrywać największych tego sportu. Holenderska sensacja Największym zaskoczeniem turnieju była postawa Dirka van Duijvenbode. Holender, który przed turniejem sklasyfikowany był na 94 miejscu rankingu PDC porwał publikę swoimi efektownymi walk-onami oraz równie efektowną grą i szybko stał się ich ulubieńcem. Zawodnik, który rywalizację rozpoczynał jeszcze w piątek, jako zawodnik nierozstawiony kolejno odprawiał z kwitkiem wyżej od siebie notowanych rywali. W czasie swojej turniejowej przygody ograł Iana White’a, Jeffreya De Zwaana oraz Nathana Aspinalla. Dzięki wygranej nad młodym Anglikiem dość niespodziewanie zameldował się w półfinale. Na tym etapie turnieju musiał jednak uznać wyższość przyszłego triumfatora Gerwyna Price’a.

https://www.youtube.com/watch?v=ncMt9g9J3Bc link do szalonego walk-onu Dirka!

Pierwszy tegoroczny turniej European Tour przyniósł nam wiele emocji i mnóstwo dobrego darta. Niepocieszony na pewno pozostaje Michael van Gerwen, który wciąż czeka na pierwsze trofeum w tym roku. Wysoką formę potwierdził Gerwyn Price, który na ten moment prezentuję najlepszą formę na świecie. Kolejne emocje związane z European Tour już za 3 tygodnie. W dniach 20-22 marca rozegrany zostanie turniej w niemieckim Sindelfingen. Statystyki turniejowe Najwyższa średnia w meczu – Danny Noppert - 108,96 (1/16 finału vs J.Wattimena) Najwyższy checkout – Ryan Searle - 170 (1/16 finału vs M.Suljović) Najwięcej „180” w meczu – Peter Wright - 7 (półfinał vs M.Smith) Najwięcej „180” w turnieju – Dirk van Duijvenbode - 16 #darts #price #dartsopen #europeantour #pdctour #pdc Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - live-darts.com