• DartsPL

Przybij piątkę #1

Czas na nową serię, w której dominować będzie liczba 5! W dzisiejszej części 5 pytań na njabliższą darterską przyszłość! 1. Czego możemy oczekiwać od Krzysztofa Ratajskiego w World Series Finals? Powiedzmy sobie szczerze i wprost – Krzysztof Ratajski mógł liczyć na duże lepsze losowanie drabinki turnieju World Series Finals. W stawce zawodników nierozstawionych było kilku potencjalnie słabszych rywali niż Mensur Suljović, który nie dość, że wciąż zalicza się do czołówki światowego rankingu to dodatkowo w Salzburgu będzie występować przed własną publicznością. Nie mam tutaj na myśli wirtualnej widowni, a rzeczywistych kibiców – turniej World Series Finals będzie pierwszym w postpandemicznej rzeczywistości, który odbędzie się z udziałem publiczności. Wciąż bardzo trudno jest mówić o tym w jakiej formie znajdują się obecnie niektórzy zawodnicy. Jedynie darterzy, którzy wzięli udział w Premier League mają za sobą większą ilość rozegranych spotkań. Patrząc na obecne rozgrywki Autumn Series Suljovicia można jednak pochwalić – jak dotąd dwukrotnie dotarł do 3 rundy, a we wczorajszym turnieju (poniedziałek 14 września) doszedł aż do finału, w którym uznał wyższość Michaela van Gerwena. Austriak wystąpił też w World Matchplay i za występ w tym turnieju również należy go pochwalić. Z rywalizacją pożegnał się w drugiej rundzie po niezwykle zaciętym meczu z Michaelem Smithem. Bully Boy podczas turnieju w Miton Keynes był w naprawdę dobrej dyspozycji, a sam Suljović po meczu z Anglikiem nie miał powodów do wstydu. Z drugiej strony Krzysztof Ratajski znajduje się w jednym z lepszych okresów w swojej karierze – Polak zaczął nawiązywać równą walkę z najlepszymi darterami świata i coraz częściej zachodzi do dalszych faz dużych turniejów. Martwić mogą jedynie dwa ostatnie występy w turniejach Autumn Series i dwie porażki w pierwszych rundach, ale to z całą pewnością za mało, żeby wysnuwać pesymistyczne wnioski. Niewątpliwie Krzysiek będzie musiał wspiąć się na swój najwyższy poziom, ale nie mamy wątpliwości, że Polaka stać na wygraną w meczu 1 rundy. Wybiegając w przyszłość w kolejnym meczu Polak trafia na Michaela Smitha, który w ostatnim czasie nie prezentuje najlepszej dyspozycji. Być może Polish Eagle będzie miał szansę na zrewanżowanie się rywalowi za porażkę w nieudanym Matchplayu… 2. Czy Durrant utrzyma swoją wielką formę? Historia Glena Durranta może trochę przypominać fabułę amerykańskich filmów. Duzza w ekspresowym tempie przeszedł drogę od wyróżniającego się zawodnika federacji BDO do ścisłego topu PDC. Właściwie od samego początku swojej kariery w bardziej prestiżowej organizacji Durrant z tygodnia na tydzień czyni ogromne postępy i jak szalony awansuje na coraz wyższe pozycje w rankingu Order of Merit. W ostatnich tygodniach Anglik po raz kolejny udowodnił, że każdy darter świata musi się z nim liczyć. Najpierw świetny występ podczas World Matchplay, gdzie ograł chociażby Petera Wrighta i odpadł dopiero na etapie półfinałów. Gdyby tego było mało dołożył do tego świetne występy podczas Premier League. W trakcie ostatnich intensywnych dni w Milton Keynes Durrant wygrywał kolejne mecze i zapewnił sobie pierwsze miejsce w ligowej tabeli tych rozgrywek. Jak pierwszy zawodnik zapewnił sobie awans do turnieju finałowego Premier League i obecnie zaliczany jest do najlepszych zawodników na świecie. Wraz z kolejnymi sukcesami na Durrancie ciążyć będzie coraz większa presja – Duzza nie jest już zawodnikiem, który „może zaskoczyć”. Obecnie od Anglika wymagamy wręcz kolejnych dobrych wyników i kolejnych zwycięstw ze światową czołówką. Podczas zbliżającego się turnieju World Series Finals los nie rozpieścił Glena i sprezentował mu niezwykle trudną drabinkę. W pierwszej rundzie czeka go mecz z Dimitrim van den Berghiem – powtórka półfinałowego starcia z Matchplaya, a w kolejnej rundzie jego potencjalnym rywalem jest Michael van Gerwen, z którym w ostatnich czasach nie przegrywał. Najbliższe tygodnie będą dla Durranta testem i dadzą odpowiedź na pytanie – Czy jest on w stanie utrzymać tak wysoką formę? 3. Kto zagra w World Grand Prix? Turnieje Autumn Series tylko na pozór mogą wydawać się mało znaczącymi rozgrywkami. Dla wielu zawodników jest to wielka szansa na uzyskanie kwalifikacji na World Grand Prix. Awans na turniej, który ma odbyć się w Coventry uzyska czołowa 16 rankingu Order of Merit oraz najlepszych 16 darterów z rankingu jednorocznego. Identyczną sytuację obserwowaliśmy podczas Summer Series, gdy zawodnicy mogli tam wywalczyć awans na World Matchplay. Podobnie jak wtedy w rankingu jednorocznym panuje ogromny ścisk i wciąż ciężko przewidzieć, kto załapie się do czołowej 16. Świetna dyspozycja Madarsa Razmy i Damona Hety sprawiły, że to właśnie oni zajmują ostatnie miejsca premiowane awansem do World Grand Prix. Przed nami jeszcze 2 turnieje, a różnice punktowe są na tyle małe, że nawet 10 obecnie Dirk van Duijvenbode nie może spać spokojnie. Niezwykle ciekawie wygląda sytuacja zawodników tuż poza 16 – wśród nich znaleźć możemy wiele głośnych nazwisk – Chris Dobey, Steve Beaton, czy Jonny Clayton. Wszyscy wymienieni wciąż mają szansę na wyjazd Last Minute do Coventry. Do końca rywalizacji w Autumn Series pozostały 2 turnieje i wciąż każdy z zawodników może zdobyć mnóstwo bezcennych punktów rankingowych. Podczas najbliższych dwóch dni warto zwrócić na ich poczynania w niemieckim Niedernhausen, bo to właśnie Ci zawodnicy mogą zyskać lub stracić najwięcej. 4. Co dalej z Michaelem van Gerwenem? Od momentu restartu rozgrywek darterskich niczym wenezuelska telenowela ciągnie się za nami historia Michaela van Gerwena. Jak na razie wciąż nie można jednoznacznie stwierdzić, na co stać Holendra. Forma Mighty Mike’a wciąż pozostaje zagadką – jedynka światowego rankingu przeplata występy dobre z tymi niekoniecznie udanymi. Widać to wyraźnie na przykładzie obecnie trwających Autumn Series. Pierwszego dnia Gerwen zagrał genialny mecz z Peterem Wrightem w półfinale pierwszego turnieju, żeby na następny dzień pożegnać się z turniejem już na etapie drugiej rundy. Wątpliwościom nie ulega jednak fakt, że ostatnie tygodnie to dla Holendra pasmo porażek i rozczarowań w najważniejszych turniejach. Porażka z Simonem Whitlockiem w drugiej rundzie World Matchplay, a ostatnio dopiero 6 miejsce w tabeli ligowej Premier League i po raz pierwszy w historii jego występów w turnieju, brak awansu do turnieju finałowego. Wszystkie te porażki karzą zadawać sobie pytanie o przyszłość Gerwena. Jak dotąd Mighty Mike przypominał maszynę, która demolowała wręcz kolejnych przeciwników i sięgała po kolejne trofea. Czy ostatnie porażki to tylko chwilowy kryzys spowodowany przerwą w rozgrywkach, czy zapowiedź zmiany warty i czas na nowego dominatora w darcie? Wciąż trudno dać jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, ale być może najbliższe tygodnie i kolejne ważne turnieje rzucą na dyspozycję Gerwena szersze światło. Przed nim turniej World Series Finals, w którym nie dość, że broni tytułu to jeszcze w dotychczasowych 5 edycjach turnieju wygrywał aż 4-krotnie. Na początku października ponownie będzie starał się powtórzyć sukces z poprzedniego roku i wygrać turniej World Grand Prix. 5. Jaka przyszłość czeka Krzysztofa Kciuka? Krzysztof Kciuk może mówić o sporym pechu – w roku, w którym wywalczył upragnioną kartę zawodniczą jesteśmy świadkami jednego z najdziwniejszych sezonów w historii. Przerwa spowodowana pandemią koronawirusa sprawiała, że Krzysiek zamiast możliwości gry z najlepszymi i łapania niezbędnego doświadczenia zmuszony został do gry w domu, a jedyną szansą na rywalizację z czołowymi darterami dostał przy okazji PDC Home Touru, który powiedzmy sobie to wprost, był raczej turniejem towarzyskim, aniżeli prawdziwymi rozgrywkami. Dopiero w lipcu Kciuk otrzymał od PDC szansę na wyjazd na turnieje Summer Series, a obecnie może grać w Autumn Series. Niestety ostatnie wyniki Polaka nie mogą napawać nas entuzjazmem. W trzech dotychczasowych turniejach w Niedernhuasen Krzysiek zaliczył trzy porażki i trzy szybkie eliminacje w pierwszych rundach turniejów. Bardziej niż porażki mogą martwić słabiutkie średnie Polaka – jak na w żadnym z meczów nie udało mu się przekroczyć progu 90, a najgorzej było wczoraj (poniedziałek 14 września) w starciu z Gavinem Carlinem, w którym rywal był jak najbardziej w jego zasięgu. Polak zagrał ze średnią poniżej 80 i po bezbarwnym meczu doznał kolejnej porażki. Wciąż nie wiadomo w jaki sposób PDC rozwiąże sytuacje zawodników, którzy grali w Tourze w tym roku, ale jak na razie Kciuk zebrał na tyle mało punktów, że aby zachować swoje miejsce wśród najlepszych darterów świata musiałby ponownie występować w turniejach Q School. Przed Krzyśkiem jeszcze dwa turnieje Autumn Series i być może Polak wreszcie złapię odpowiednią formę i będzie w stanie wygrać parę spotkań.


Autor - Arkadiusz Salomon