• DartsPL

Sebastian Białecki z dobrymi występami w Niedernhausen

W niemieckim Niedernhausen zainaugurował cykl turniejów Development Tour. Wśród najlepszych młodych darterów świata znalazło się miejsce dla Sebastiana Białeckiego, który po 6. turniejach zajmuje 18. miejsce w klasyfikacji generalnej.



Sebastian Białecki po kilku miesiącach oczekiwania w końcu mógł wystartować w turniejach Development Touru. Dla polskiego zawodnika rozgrywki dla najlepszych młodych darterów z pewnością zajmują wysokie miejsce na liście jego priorytetów. Dobre występy w turniejach tej serii mogą zapewnić kartę zawodniczą na kolejny sezon lub przepustkę do turniejów Players Championship.


W niemieckim Niedernhausen pojawili się najlepsi darterscy młodzieżowcy z Europy Kontynentalnej (dla zawodników z Wysp Brytyjskich organizowane są osobne turnieje). Oprócz zawodników, którzy dopiero pukają do bram darterskiej elity nie zabrakło również darterów, którzy zdążyli już odznaczyć się niemałymi osiągnięciami, a nawet takich, którzy na co dzień regularnie występują w turniejach PDC. Jak na tle tak wyśmienitych rywali poradził sobie Sebastian Białecki?


Powody do radości


Sebastian Białecki po 3 intensywnych dniach, w trakcie których rozegrano aż 6 turniejów, z pewnością może mieć powody do zadowolenia. Przede wszystkim kilkukrotnie miał okazję konfrontować się z rywalami o uznanym nazwisku i w większości przypadków rywalizował z nimi jak równy z równym. Cieszyć może też solidność gry Polaka. Pomimo tak dużego natężenia spotkań Seba był w stanie utrzymywać bardzo równy poziom gry. W znacznej większości spotkań Białeckiemu udało się osiągać średnie znacznie przekraczające 80. Na palcach jednej ręki policzyć można małe wtopy, w których Łodzianinowi nie udawało się przebić tej granicy. Seba wygrywał spotkania, w których był faworytem, a przegrane przychodziły w starciach z zawodnikami, którym daleko od anonimowości.


Łącznie przez 3 dni Białecki dwukrotnie docierał do fazy ćwierćfinałowej, a raz z turniejem pożegnał się na etapie 1/8 finału. Dobre wyniki Polaka zebrały się na łączną wygraną 800 funtów, która na razie plasuje go na 18 pozycji w klasyfikacji generalnej. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Białeckiemu na koniec sezonu udało się uplasować na 16 lokacie. Jeżeli Polak podtrzyma obecną dyspozycję wyrównanie lub pobicie tego rezultatu wydaje się jak najbardziej możliwe.


Najlepiej Białeckiemu poszło w 2 i 6 turnieju. W obu przypadkach udawało mu się dochodzić do ćwierćfinałów. Za pierwszym razem Polak zabłysnął przede wszystkim w starciu z Nielsem Zonneveldem. Holender, który posiada kartę zawodniczą większości kibiców powinien być dobrze znany z występów w turniejach Players Championship. Białecki dzięki świetnej grze na średniej 88,58 bezbłędnie wypunktował rywala i wygrał 4-2. W walce o półfinał Seba zmierzył się z innym reprezentantem Oranje – Maikelem Verberkiem. Polak kontynuował swoją świetną grę i prowadził z rywalem 4-3. W końcówce lepszy okazał się jednak rywal, który wygrał dwa legi z rzędu i pozbawił Seby szans na walkę o wygraną w turnieju.

Białecki w Niedernhausen zanotował kilka świetnych wyników!


W ostatnim turnieju Seba po raz kolejny dotarł do najlepszej ósemki i po raz kolejny na swojej drodze uporał się z uznanym rywalem. W 1/8 finału Białecki po niezwykle wyrównanej batalii ograł w decydującym legu Mike’a van Duibenbode. Holender do gry w darta wraca po rocznej przerwie, a jeszcze w poprzednim sezonie był jednym z zawodników na co dzień występujących w głównych turniejach PDC. Na uznanie zasługuje fakt, że Sebastian przegrywał już w tym meczu 1-3! W końcówce spotkania Polakowi udało się jednak ustrzelić 18. i dwukrotnie 17. lotkę na wagę triumfu. W ćwierćfinale Białecki po raz kolejny musiał uznać wyższość rywala – tym razem będącego w Niedernhausen w kapitalnej formie Rusty-Jake’a Rodrigueza. Austriak zagrał kapitalnie i dość pewnie ograł naszego reprezentanta 5-2. Pocieszeniem dla Seby może być jego średnia z tego spotkania 89,62 – najwyższa jaką Polak wykręcił na przestrzeni trzech dni rywalizacji.


Rodriguez na szczycie


W Niedernhausen bank rozbił Rusty-Jake Rodriguez. Austriak triumfował w aż 3 turniejach i na półmetku rywalizacji zasiadł na fotelu lidera klasyfikacji generalnej, z wyraźną przewagą nad drugim Nielsem Zonneveldem. Darterski klan braci Rodriguez od kilku sezonów ma się bardzo dobrze. Darterscy kibice z pewnością kojarzą Rowby-Johna Rodrigueza, który od czasu do czasu potrafi zaskoczyć niezłym wynikiem. W darta gra również jego starszy brat – Roxy James, a teraz spore powody do radości dał najmłodszy z Rodriguezów – Rusty-Jake. Urodzony w Wiedniu darter przez wszystkie 3 dni spisywał się kapitalnie i wielokrotnie udawało mu się wprost deklasować swoich rywali. Jako jednemu z nielicznych udawało mu się przekraczać barierę średniej 100 – tak było chociażby w finale 6 turnieju, w którym Rusty ograł 5-1 Niko Springera. Jeśli młody Austriak utrzyma swoją formę to wyrasta na faworyta do wygrania całej serii i zgarnięcia karty zawodniczej na przyszły sezon. Być może to właśnie Rusty-Jake przyniesie swojej rodziny najwięcej darterskicj chluby.

Rusty-Jake Rodriguez postawił znaczący krok w kierunku triumfu w tegorocznym Development Tourze.


W Niemczech w akcji zobaczyliśmy jeszcze kilku wyśmienitych zawodników. Z dobrej strony pokazał się Niels Zonneveld, który wygrał jeden turniej i raz doszedł do finału. To właśnie Holender zajmuje drugie miejsce za plecami Rodrigueza. Dobrze poszło również innemu Holendrowi z kartą zawodniczą – Geertowi Nentjesowi. Nentjes zabłysnął przede wszystkim w 4 turnieju, w którym doszedł do samego finału. Na ten moment The Spear klasyfikowany jest na 7 miejscu generalki. W Niedernhausen zaprezentował się także Adam Gawlas. Czech, który przed startem obecnych rozgrywek skutecznie przeszedł przez turnieje Q-School, nie zaprezentował się z aż tak dobrej strony. Najlepszym wynikiem Adama był ćwierćfinał – w pozostałych przypadkach nie udawało mu się dochodzić do bardziej zaawansowanych faz turnieju. Najsłabiej spośród „mocnych nazwisk” poszło Nico Kurzowi. Niemiec zabłysnął świetnymi wynikami podczas ostatniego Super Series. Tym razem w konfrontacji z rówieśnikami wyróżnił się jedynie w 5. turnieju, w którym dotarł do półfinału.


Taylor najlepszy w Wielkiej Brytanii


W tym samym czasie w Milton Keynes swoje turnieje rozgrywali zawodnicy w strefie UK. Tam najlepszy okazał się Dom Taylor. Anglik zaskoczył swoją świetną grą i w aż 4 turniejach udało mu się dojść do finału! Końcowy triumf udało mu się jednak odnieść tylko raz – w 3 turnieju w decydującym meczu ograł 5-4 Jacka Male’a. W czołówce klasyfikacji generalnej odnaleźć możemy również aktualnego Mistrza Świata Juniorów – Bradleya Brooksa oraz znanych z występów w PDC Teda Evettsa i Keana Barry’ego. Cała trójka ma jednak wyraźną stratę do lidera, który dzięki niezwykłej powtarzalności wyników wypracował już sobie nad resztą stawki dość bezpieczną przewagę.

Dom Taylor zaskoczył swoją wysoką formą i w Milton Keynes aż 4-krotnie dochodził do finałów!


Na kolejne występy Sebastiana Białeckiego w Development Tourze przyjdzie nam chwilę poczekać. Kolejne turnieje tej serii zaplanowane są dopiero na początek listopada. Najlepsi młodzi darterzy z Europy Kontynentalnej ponownie spotkają się w Niedernhausen. Na przestrzeni 3 dni po raz kolejny rozegranych zostanie 6 turniejów, po których dowiemy się kto będzie cieszył się z wygranej w końcowej klasyfikacji i w nagrodę otrzyma kartę zawodniczą na dwa kolejne sezony! Autor - Arkadiusz Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.