• DartsPL

Skąd ten nick?

Część z pseudonimów, które przybierają darterzy są oczywiste i tłumaczą się imieniem, nazwiskiem bądź specyficzną cechą wyglądu zawodników. Za niektórymi jednak kryją się naprawdę ciekawe historie! Każdy szanujący się darter ma swój pseudonim. Jest to jedna z pierwszych decyzji, które zawodnik musi podjąć przed wkroczeniem na wielką scenę. Wbrew powszechnej opinii nie wszystkie z nich zostały wzięte całkowicie z czapy i za niektórymi z nich kryją się naprawdę ciekawe historie. Przypadki oczywiste Oczywiście przy części z darterów nie musimy się specjalnie wysilać, aby zgadnąć skąd taki, a nie inny pseudonim. Często pochodzą one od imion lub nazwisk zawodników. Przykładów takich nicków nie musimy szukać daleko – Michael van Gerwen i jego Mighty Mike oraz Dave Chizzy Chisnall doskonale to obrazują. Wiele przydomków bierze się też z narodowości zawodnika. Nasz najlepszy polski darter legitymuje się pseudonimem Polish Eagle, podobnie wygląda sytuacja z Diogo Portelą. Brazylijczyk na swoje darterske imię wybrał Brazziliant, które jest sprytnym połączeniem słów „Brazzilian” i „brilliant”. Powszechnym motywem przy wyborze pseudonimu są zwierzęta. Obecny mistrz świata Peter Wright znany jest pod przydomkiem Snakebite (ukąszenie węża), a Walijczyk Jonny Clayton wybrał sobie Ferret (fretka). Pionierski pseudonim W obecnych czasach dla wszystkich kibiców darta oczywistym jest, że każdy zawodnik posiada swój pseudonim. W dawnych czasach, gdy dyscyplina jeszcze raczkowała nie było to jednak tak powszechne. Jednym z pierwszych zawodników, który zdecydował się na taki ruch i spopularyzował ten pomysł był nikt inny jak Eric Bristow. Jedna z legend darta, która w wielkim stopniu przyczyniła się do rozwoju tego sportu i stała się dominatorem darterskich rozgrywek w latach ’80, znana była pod pseudonimem The Crafty Crockney. Historia kryjącą się za tą tajemniczo brzmiącą nazwą jest dość ciekawa. Sam zawodnik w jednym z wywiadów opowiadał o tym, że pewnego razu, kiedy był młody dostał w prezencie koszulkę od właściciela baru o nazwie Crafty Crockney. Nazwa lokalu widoczna była z tyłu koszulki i Eric szybko przyjął ją jako swój nick. Historyczna geneza Część z darterów zawdzięcza pseudonimy swoim największym sukcesom w zawodniczej karierze. Pseudonim Brendana Dolana – The History Maker, nie wziął się znikąd. Irlandczyk z Północy jako pierwszy darter w historii zaliczył perfekcyjnego 9-lotkowego lega, którego rozpoczął od… podwójnej 20! Dolan dokonał tego podczas World Grand Prix w 2011 roku, podczas meczu przeciwko Jamesowi Wade’owi (swoją drogą Wade jest zawodnikiem, przeciwko któremu rzucano największą ilość 9-darterów). Podobna jest historia Shauna Greatbatcha, który jako pierwszy popisał się 9-darterem podczas meczu nadawanego na żywo w telewizji. Od tamtej pory nazywano go Nine Dart Man. Równie nieprzypadkowy jest nick używany przez Fallon Sherrock. Angielka znana jest jako The Queen Of The Palace. Większość kibiców darta bez trudu odgadnie, że chodzi o Alexandra Palace, a więc miejsce, w którym rozgrywane są Mistrzostwa Świata PDC. Fenomenalny występ na tym turnieju i przejście do historii jako pierwsza kobieta, która wygrała mecz na tych najważniejszych rozgrywkach darterskich, w pełni upoważniają ją do szczycenia się takim pseudonimem. Za młody na hazard Pomysły na niektóre pseudonimy po prostu napisało życie. Jeden z moich ulubionych darterów – Adrian Lewis, znany jest jako Jackpot. Przyznam szczerze, że aż do czasu przygotowania tego materiału nie miałem bladego pojęcia skąd wziął się jego przydomek. Podczas gry w turnieju Las Vegas Desert Classic, Adrian postanowił umilić sobie czas między turniejowymi dniami wizytą w kasynie, których w Vegas przecież nie brakuje. Podczas gry na jednorękim bandycie udało mu się trafić Jackpota (główną wygraną), który wynosił ponad 70 tysięcy funtów. Lewis w tamtym czasie miał jednak dopiero 20 lat i co prawda nie mógł odebrać swojej nagrody (w kasynach grać można od 21 roku życia), ale pseudonim Jackpot towarzyszył mu już przez całą karierę. Równie ciekawa jest historia związana z nickiem Chrisa Dobeya. Sam zawodnik w jednym z wywiadów opowiadał, że na początku swojej kariery przychodził na mecze darterskie w dość luźnych strojach – krótkie spodenki, bejsbolówki itp. Podczas jednego z takich turniejów ktoś zapytał się go czy nie jest czasem gwiazdą Hollywood. Dobey obrócił całą sytuację w żart i przyjął jako pseudonim właśnie Hollywood. Filmowe skojarzenia W tourze nie brakuje zawodników, dla których inspiracją do pseudonimu były filmy. Jedna z czołowych zawodniczek Anastasia Dobromyslova znana jest jako From Russia With Love. Przy doborze swojego przydomka kierowała się nie tylko swoją narodowością, ale również tytułem jednego z filmów z Jamesem Bondem w roli głównej. Będący już na sportowej emeryturze Raymond van Barneveld posługiwał się pseudonimem Barney. Oczywiście kojarzy się on z jego nazwiskiem, ale tak samo na imię miał najlepszy przyjaciel Freda Flinstona, bohatera kreskówki dla dzieci. Na niektórych koszulkach holenderskiej legendy widoczna była podobizna tej postaci. W historii darta nie zabrakło też odniesień do Star Treka. Była wicemistrzyni świata Anne Kirk jako swój pseudonim wybrała Captian Kirk, na cześć jednego z głównych bohaterów tej serii. Mało tego, Szkotka wchodziła do meczów w rytm piosenki "Star Trekkin", która parodiuje pierwszą odsłonę tego filmu. #pdc #darts Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - https://twitter.com/TheBarneyArmy/status/842334335504142337/photo/1