• DartsPL

Skarb Kibica World Cup of Darts 2021 cz.5

9 września wystartuje World Cup of Darts 2021 w niemieckiej Jenie. W rywalizacji drużynowej wystąpią 32 nacje. W skarbie kibica będziemy przedstawiać składy i zawodników. Oto ostatnia piąta część.

Dzisiaj kończymy nasz przewodnik po świecie World Cup of Darts i przedstawimy Wam sylwetki siedmiu ostatnich drużyn biorących udział w turnieju. Jeśli poszukujecie poprzednich części to znajdziecie je tutaj – 1, 2, 3, 4. Przypominamy również o głosowaniu w naszej Lidze Typerów – czas na podanie Waszych typów mija 8 września! Możecie je oddać TUTAJ! 26. Szkocja Skład: Peter Wright & John Henderson

Peter Wright znajduje się w kapitalnej formie i to ona ma być głównym architektem ewentualnego sukcesu Szkotów w tegorocznej edycji World Cup of Darts

Komentarz: Miał być powrót do składu, który Szkotom zagwarantował triumf w 2019 roku, ale ostatecznie Gary’ego Andersona w Jenie zabraknie. Szkot podobnie jak w ubiegłym roku rezygnuje z turniejów rozgrywanych poza Wyspami Brytyjskimi i zmagania kolegów z reprezentacji będzie oglądał z domu. Wobec tego sukces drużyny w dużej mierze zależeć będzie od Petera Wrighta. Snakebite w pięknym stylu otrząsnął się po nieudanym początku sezonu i znajduje się ostatnio w świetnej dyspozycji. Podczas World Matchplay Wright grał niczym kosmita. W każdym kolejnym meczu wprost rozbijał rywali i notował imponujące średnie przekraczające 100. Wystarczy powiedzieć, że najbliżej ogrania Szkota był Joe Cullen, który stracił do niego… 6 legów! W finale Peter nie dał szans Dimitriemu van den Berghowi i po triumfie 18-9 zgarnął wielkie trofeum. Forma Johna Hendersona to trochę inna para kaloszy. Big John na dobry wynik w turnieju telewizyjnym czeka już od kilku sezonów – ostatni taki to 2017 rok i półfinał Grand Prix. W tym sezonie przed kamerami zaprezentował się raz, przy okazji UK Open przegrał 6-10 z Chrisem Dobeyem w 1/16 finału. John to wciąż gwarant solidnej gry, ale z pewnością daleko mu do klasy Andersona. Brak Flying Scotsmana to dla Szkotów spore osłabienie. Historia: Szkoci w World Cupie występują od pierwszej edycji i praktycznie za każdym razem byli rozstawieni. Wyjątkiem była poprzednia edycja, gdy do Salzburga przyjechała rezerwowa para – John Henderson i Robert Thornton. Za wysokim rozstawieniem idą w parze spore oczekiwania. Co roku Szkocja to jeden z faworytów do sięgnięcia po końcowe trofeum. Ta sztuka udał im się raz w 2019 roku, gdy Peter Wright wraz z Gary, Andersonem poprowadzili swój kraj do glorii. Ta sama para dwukrotnie dochodziła jeszcze do finału turnieju – w latach 2015 i 2018. Rok temu zakończyło się na drugiej rundzie i porażce z Walią, ale powrót Petera Wrighta sprawia, że Szkoci znów przewijają się w rozmowach na temat faworytów do wygrania całego World Cupa Siła: ★★★★ (skala 1-5) Gdyby do Jeny przyjechał Gary Anderson to Szkoci z pewnością otrzymaliby od nas 5 gwiazdek. O Petera Wrighta nikt z pewnością się nie obawia, ale postawa Hendersona to trochę loteria. Mimo wszystko będący w genialnej formie Wirght powinien zapewnić swoim rodakom mnóstwo radości i Szkoci znów powinni walczyć o najwyższe cele. 27. Szwecja Skład: Daniel Larsson & Johan Engstroem

Daniel Larsson ma już spore doświadczenie w grze w World Cup of Darts. Jedyny szwedzki posiadacz karty zawodniczej będzie musiał wznieść się na swoje wyżyny, aby uszczęśliwić swoich kibiców.

Komentarz: Pewniakiem do gry w barwach szwedzkiej drużyny był Daniel Larsson, który przed startem ubiegłego sezonu wywalczył sobie kartę zawodniczą na dwa kolejne lata. Pobyt w PDC dla Larssona nie był specjalnie okazały – obecnie Daniel zajmuje w Order of Merit 97 miejsce i ma już tylko iluzoryczne szanse na przedłużenie swojego pobytu w gronie najlepszych darterów świata. W obecnych rozgrywkach Larsson nie zachwycił żadnym spektakularnym wynikiem i w większości przypadków żegnał się z turniejami podłogowymi w pierwszych rundach. Nieco lepiej wygląda jego sytuacja w turniejach regionalnych. Szwedowi udało się wygrać jeden z turniejów organizowanych przez PDC Nordic & Baltic i zajmuje obecnie 2 miejsce w klasyfikacji generalnej. Jego partnerem został Johan Ensgtroem. Drugi z reprezentantów skandynawskiego kraju nie posiada tak rozległego doświadczenia międzynarodowego, ale z równie niezłymi rezultatami rywalizuje w turniejach Nordic & Baltic Tour i zajmuje 6 miejsce w klasyfikacji generalnej. Oprócz tego Johan próbował swoich sił w Q-Schoolu i europejskim Challenge Tourze – w obu przypadkach wypadał przeciętnie i zajmował miejsca w 5. dziesiątce. W tym sezonie udało mu się także zanotować występ w turnieju European Tourze na Węgrzech. W rozgrywanym chwilę przed World Cupem turnieju Szwed poległ w pierwszej rundzie w rywalizacji z Williamem Borlandem. Historia: Szwedzi opuścili jedynie dwie edycje World Cup of Darts – w turniejowej drabince zabrakło ich w 2014 i 2015 roku. W początkowych latach rywalizacji ich liderem był występujący swego czasu w PDC Magnuc Caris. Potem pałeczkę od starszego kolegi przejął Daniel Larsson, który nieprzerwanie od 5 edycji jest ważną postacią swojej drużyny. Pomimo wielu występów Szwedzi wciąż czekają na swój większy sukces – do tej pory najlepszym rezultatem ekipy była druga runda. Rok temu z kretesem przegrali w pierwszej rundzie z Grecją. Siła: ★ (skala 1-5) Przeciętny Larsson i wyrabiający dopiero swoje nazwisko Engstroem to za mało, aby na poważnie włączyć się do rywalizacji w World Cup of Darts. Rok temu doznali blamażu i nie ugrali nawet lega w rywalizacji z przeciętną Grecją. W tej edycji liczą na poprawę, ale trudno wyobrazić sobie, żeby mieli sprawić większe niespodzianki. 28. USA Skład: Danny Lauby Jr. & Chuck Puleo

Wobec braku Danniela Naggisha liderem kadry powinien stać się Danny Lauby Jr. Młody amerykański darter nie ma jak na razie na swoim koncie zbyt wielu sukcesów międzynarodowych, ale podczas World Cupa będzie mógł zaprezentować światu swoje umiejętności.

Komentarz: Liderem Amerykanów miał zostać Danniel Baggish, który świetnie spisywał się na przełomie 2020 i 2021 roku. Gambler najpierw zaskoczył Adriana Lewisa w Mistrzostwach Świata, a następnie rzutem na taśmę wywalczył sobie kartę zawodniczą i prawo do startu w turniejach PDC. Niestety ze względu na problemy z odbyciem kwarantanny Baggish wycofał się z turnieju i jedyny amerykański posiadacz karty PDC nie pojawi się w Jenie. Wobec tego „Dream Team” stworzą Danny Lauby Jr. I Chuck Puleo. Obaj z dobrej strony prezentują się w turniejach północnoamerykańskich i zajmują w klasyfikacji generalnej wysokie miejsca – Lauby jest trzeci, a Puleo czwarty. Obaj mają też za sobą występy na wielkim turnieju. Lauby wystąpił na ostatnich Mistrzostwach Świata i po zażartym boju przegrał 2-3 z Ryanem Searlem, a jego partner z drużyny w Ally Pally pojawił się w 2019 roku i przegrał w pierwszej rundzie z Dimitrim van den Berghiem. Problemem jest jednak ich brak regularnej gry w turniejach pod szyldem PDC. Lauby od kilku sezonów próbuje swoich sił w turniejach Q School, ale jak dotąd nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w Pro Tourze. Drużynie USA z pewnością brakować będzie bardziej doświadczonego pod tym względem Baggisha. Historia: W USA w World Cup of Darts zadebiutowało w 2015 roku. W pierwszych edycjach Jankesów reprezentował Larry Butler – zwycięzca World Matchplay z 1994 i prawdopodobnie najlepszy w historii amerykański darter oraz Darin Young, który zasłynął z triumfu nad Raymondem van Barneveldem podczas Mistrzostw Świata. W tym roku zobaczymy powtórkę z poprzedniej edycji i duet Lauby Jr./Puleo, którzy w Salzburgu nie byli w stanie pokonać w pierwszej rundzie Austriaków. Podobnie wyglądały poprzednie występy Amerykanów w World Cup of Darts – tylko dwukrotnie udało im się przejść pierwszą rundę. Siła: ★ (skala 1-5) Dart z pewnością nie jest najpopularniejszym sportem w USA i ma to swoje odzwierciedlenie w sile amerykańskiej drużyny. Brak Danniela Baggisha to spory cios dla potencjału Jankesów i absencja, którą niezwykle trudno zastąpić. Duetowi Lauby/Puleo trudno odmówić ambicji, ale umiejętności może im zabraknąć nawet do przejścia jednej rundy. 29. Walia Skład: Gerwyn Price & Jonny Clayton

Zwycięskiego składu się nie zmienia... Walijczyków ponownie w World Cupier reprezentować będą Gerwyn Price i Jonny Clayton. Trudno wyobrazić sobie lepszą parę i obrońcy tytułu ponownie będą faworytami do końcowego triumfu.

Komentarz: Obrońcy tytułu i faworyci do wygrania całych rozgrywek w roku obecnym. Co tu dużo mówić pod względem kadrowym Walia na papierze wygląda zdecydowanie najsilniej. Obaj panowie znajdują się w swoich formach życia i trudno wyobrazić sobie, aby nie uszczęśliwili swoich kibiców drugi raz z rzędu. Price to oczywiście aktualny Mistrz Świata i lider rankingu Order of Merit. Formy Icemana nie zachwiała nawet przymusowa przerwa od gry związana z pozytywnym wynikiem testu na obecność Covid-19. Walijczyk stracił przez to Premier League, ale po powrocie od razu wrócił na najwyższe obroty. Potwierdził to w weekend poprzedzający World Cup of Darts. W turnieju European Touru na Węgrzech okazał się najlepszy i w świetnym stylu sięgnął po trofeum. W finale Iceman rozbił 8-2 Michaela Smitha i popisał się zawrotną średnią 108,74. Ten człowiek jest w formie! To samo można powiedzieć o Jonnym Claytonie, który przeżywa najlepsze chwile swojej kariery. Pod nieobecność swojego wielkiego rodaka Ferret zabłysnął podczas Premier League i w swoim debiutanckim sezonie okazał się najlepszy z całej stawki. Clayton przez lata był jedynie solidnym zawodnikiem, ale obecnie śmiało można o nim mówić jako o zawodniku ze ścisłej czołówki. Wszystko zaczęło się od rozpoczynającego sezon Mastersa, w którym Clayton ni stąd ni z owąd wygrał cały turniej. W dalszej części sezonu kapitalnie zagrał w Premier League, w której nie tylko zgarnął trofeum, ale także popisał się dziewiątą lotką. W połączeniu z Gerwynem Pricem ponownie stworzą wybuchowy duet. Historia: Walijczycy uczestniczyli we wszystkich edycjach World Cupa, ale zawsze byli w cieniu bardziej utytułowanych drużyn brytyjskich – Anglików i Szkotów. Wszystko zmieniło się za sprawą Price’a i Claytona, którzy z dumą wznieśli trofeum w ubiegłym roku. Przez wiele lat podporą drużyny był Mark Webster, który dwukrotnie doprowadzał Walię do finałów. Najpierw w 2010 roku w parze z Barriem Batesem, a następnie w 2017 roku do spółki z Gerwynem Pricem. Od trzech edycji niepodważalną pozycję mają Jonny Clayton i Gerwyn Price i nie inaczej będzie w tym sezonie. Siła: ★★★★★ (skala 1-5) Jedyna drużyna, które w tym roku otrzymuje od nas 5 gwiazdek. Nie ma jednak czemu się dziwić. Skład Walii to po prostu kosmos – jedyne zestawienie, o którym bez żadnego „ale” możemy powiedzieć, że składa się z dwóch zawodników z absolutnej światowej czołówki i znajdujących się w topowej formie. Jeśli Price i Clayton zagrają na miarę swoich możliwości z tego sezonu to nieliczni będą w stanie ich powstrzymać. 30. Węgry Skład: Janos Vegso & Patrik Kovacs

Węgrzy nie będą liczyli się w walce o najwyższe cele, ale duet Patrik Kovacs (na zdjęciu) i Janos Vegso będzie starał się o sprawienie jakiejś niespodzianki.

Komentarz: Węgrzy to jedna z ekip, w składzie której nie zobaczymy żadnego zawodnika z kartą zawodniczą. Wobec tego skład drużyny został wyłoniony w specjalnych turniejach eliminacyjnych – pierwszy wygrał Patrik Kovacs, a drugi Janos Vegso. Patrik Kovacs od kilku sezonów próbuje wedrzeć się do PDC, ale jak dotąd nie udało mu się załapać do światowej czołówki. W tym roku w turniejach Q-School nie poszło mu najlepiej i zajął odległe 72 miejsce w klasyfikacji generalnej. Vegso co jakiś czas jest w stanie załapać się do turniejów European Toru, w których debiutował w 2017 roku. Podobnie było też w tym roku przy okazji rodzimego turnieju na Węgrzech. Janos powalczył dzielnie w meczu pierwszej rundy z Joe Murnanem, ale przegrał po decydującym legu 5-6. Obaj zawodnicy potrafią dość regularnie grać na średnich powyżej 80, ale zdarzają im się wpadki. To zawodnicy dobrzy na warunki węgierskie, ale w starciu z darterami ze światowej czołówki z pewnością nie będą faworytami. Obaj mają za to doświadczenie w grze w World Cup of Darts – Kovacs swój kraj reprezentował dwukrotnie w 2016 i 2020 roku, a Vegso w kadrze zagrał w ubiegłej edycji turnieju, 2019 i 2017 roku. Historia: Węgrzy pomimo, że nie należą do najsilniejszych darterskich nacji w World Cupie grają już od dawna. Pierwszy raz wystąpili w 2013 roku i od tamtego czasu zawsze pojawiają się w turnieju. Niestety wyniki Madziarów nie powalają – Węgrzy tylko dwukrotnie byli w stanie wygrać mecz pierwszej rundy. Ta sztuka nie udała im się jednak rok temu, gdy do 0 przegrali z Portugalią. Siła: ★ (skala 1-5) Rok temu w takim samym zestawieniu personalnym Węgrzy z kretesem polegli w starciu z Portugalią. W tym roku powinno być podobnie i Węgrzy ponownie mogą odegrać jedynie rolę statystów. Brak doświadczenia w grze w najlepszych turniejach i przeciętny poziom sportowy sprawiają, że Madziarzy nie są zaliczani nawet do średniaków. 31. Włochy Skład: Danilo Vigato & Michele Tureta

Pierwsze w historii zwycięstwo na World Cup of Darts Włochom mają dać dwaj debiutanci - Danilo Vigato i Michele Tureta (na zdjęciu). Obaj z sukcesami przebrnęli przez turniej kwalifikacyjny i są gotowi na pokazanie się szereszej publice.

Komentarz: Dla Włochów 2021 rok jest po prostu wspaniały. Najpierw przyszła wygrana w Eurowizji, potem piłkarze okazali się najlepsi podczas Euro 2020, a na sam koniec włoscy sprinterzy zdominowali rywalizację na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Podczas darterskich Drużynowych Mistrzostw Świata sukcesy raczej im nie grożą… O składzie drużyny zadecydował specjalny turniej, który dość niespodziewanie padł łupem duetu Danilo Vigato i Michele Tureta. Obaj będą debiutować w narodowych barwach, a podczas kwalifikacji w tyle zostawili bardziej uznanych zawodników z Italii takich jak Daniele Petri, Sergio Krassen czy Andrea Micheletti. Wspomniana trójka pojawiała się już w turniejach PDC, a Petri i Krassen reprezentowali już Włochy podczas World Cupa. Duet Vigato/Tureta do tej pory nie zasmakował gry w turniejach największej darterskiej federacji i darterskie doświadczenia zbierał w turniejach lokalnych i WDF. Dla większości kibiców i ekspertów ich postawa będzie sporym znakiem zapytania. Warto jednak zaznaczyć, że lokalni darterscy znawcy okrzyknęli ich najlepszą parą od lat! Historia: Włosi pomimo mizernych darterskich tradycji w World Cupie uczestniczą nieprzerwanie od 2013 roku. Do tej pory jednym ze stałych elementów kadry były wspomniany wcześniej Daniele Petri, który tylko dwukrotnie nie reprezentował swojego kraju w turnieju. W ubiegłym roku wraz z młodym Andreą Michelettim nie zdołali odznaczyć się niczym szczególnym i przegrali w pierwszej rundzie z Hiszpanami. Poprzednie przygody Włochów z World Cup of Darts kończyły się dokładnie tak samo i Italia wciąż czeka na swój pierwszy triumf w rozgrywkach. Być może tegoroczny odświeżony duet przełamie złą passę. Siła: ★ (skala 1-5) Włosi co roku odpadają z World Cupa w pierwszej rundzie i na swój pierwszy wygrany mecz czekają już 8 lat! Przerwać złą passę mają debiutanci – Vigato i Tureta. Pomimo wielkiej sympatii trudno na poważnie brać ich turniejowe szanse. Włosi należą do najsłabszych ekip turnieju i prawdopodobnie ponownie zakończą swoją przygodę na pierwszej rundzie. 32. Japonia Skład: Matsuda Jun & Yoshihisa Baba

Kolejna drużyna, w barwach której zobaczymy dwóch debiutantów. Yoshihiso Baba, który do tej pory sukcesy święcił głównie w turniejach softowych dostanie swoją szansę na tarczy sizalowej.



Komentarz: Na sam koniec ekipa Japonii. Jak słusznie możecie zauważyć coś tu się nie zgadza – w końcu drużyny podawane były w kolejności alfabetycznej. Występ ekipy Kwitnącej Wiśni do końca jednak nie był pewny i dopiero na kilkadziesiąt godzin przed startem rozgrywek mogliśmy ze 100% pewnością potwierdzić udział Japończyków w World Cupie. Japończycy tak jak i pozostali Azjaci nie zapuszczają się poza własny kontynent i przez większą część kibiców dostrzeżeni mogą być jedynie przy okazji większych największych turniejów. Podczas Mistrzostw Świata obserwowaliśmy kilku niezwykle ciekawych japońskich zawodników. W tym roku w turnieju kwalifikacyjnym do World Cupa triumfowali jednak zawodnicy o mniejszej renomie międzynarodowej – Jun Matsuda i Yoshihisa Baba. Obaj będą debiutować w barwach japońskiej drużyny. W trakcie kwalifikacji obaj byli w stanie grać na średnich w okolicach 80. Czy ten poziom wystarczy, aby namieszać w drabince turniejowej? Historia: Japończycy grali we wszystkich edycjach World Cup of Darts, a ich prawdziwą legendą jest Haruki Muramatsu, który aż do ubiegłego roku uczestniczył we wszystkich odsłonach imprezy. Sporo występów w japońskiej koszulce zaliczył także Seigo Asada, który na poprzednim turnieju stworzył parę z Yukim Yamadą. Ubiegłoroczny występ zakończył się dla Azjatów odpadnięciem w pierwszej rundzie, ale w poprzednich latach potrafili oni sporo namieszać. Najlepiej było w 2019 roku, gdy po ograniu Gibraltaru, Singapuru i Nowej Zelandii przedarli się aż do półfinału. Siła: ★★ (skala 1-5) Darterska historia nauczyła nas, aby pod żadnym pozorem nie lekceważyć azjatyckich zawodników. Większość z nich nie zapracowała sobie na międzynarodową sławę, głównie z powodu braku uczestnictwa w turniejach rozgrywanych poza Azją. Tegoroczny skład drużyny z kraju Kwitnącej Wiśni jest dość eksperymentalny, ale nie dajmy się zwieść pozorom – to zawodnicy, którzy w darta grać potrafią i stać ich na sprawienie niejednej niespodzianki. Autor - Arkadiusz Salomon