• DartsPL

Skarb Kibica World Cup of Darts 2022 cz.3

World Cup of Darts 2022 wystartuje 16 czerwca. We Frankfurcie zaprezentują się 32 drużyny, które powalczą o tytuł Drużynowego Mistrza Świata. W Skarbie Kibica przedstawimy Wam wszystkie kraje.

Nie zwalniamy tempa i prezentujemy Wam kolejną część Skarbu Kibica World Cup of Darts 2022! Na naszej stronie pojawiły się już części 1 i 2. Dzisiaj przedstawimy Wam kolejne drużyny, które wezmą udział w turnieju we Frankfurcie! Polska Skład: Krzysztof Ratajski & Sebastian Białecki

Komentarz: Kibice Irlandii nie doczekają się na razie debiutu w kadrze Keane’a Barry’ego, ale my już w tym roku będziemy mogli ekscytować się grą Sebastiana Białeckiego. Czy zestawienie młodości i ogromnego talentu Seby z doświadczeniem i ograniem na największych scenach Krzysztofa Ratajskiego, to połącznie, na które czekaliśmy? Jak zwykle trudno jest udzielić konkretnej odpowiedzi, bo na horyzoncie pojawia się kilka znaków zapytania. Dla Sebastiana Białeckiego będzie to pierwszy raz na turnieju World Cup of Darts – jego doświadczenie w grze w turniejach telewizyjnych generalnie jest dość znikome. Bolt grał dwukrotnie na UK Open, ale wciąż czeka na zdobycie karty zawodniczej i możliwość regularnej rywalizacji w PDC. Łodzianin to niezwykle utalentowany zawodnik, który coraz częściej potwierdza to w starciach z czołowymi darterami świata. Doskonale pamiętamy tegoroczne UK Open, w którym Polak sensacyjnie dotarł do ćwierćfinału. Białecki regularnie występuje również w turniejach Development i Challenge Touru – w rywalizacji najmłodszych darterów udało mu się wygrać w tym sezonie jeden turniej, a w klasyfikacji generalnej zajmuje 8. miejsce. Młodość ma jednak swoje plusy i minusy – wciąż nie mamy prawa wymagać od Seby regularnej gry na najwyższym poziomie. Białeckiemu zdarzają się i przez jakiś czas będą się jeszcze zdarzać gorsze spotkania. Lider naszej drużyny Krzysztof Ratajski nie może zaliczyć ostatnich miesięcy do najbardziej udanych. Kocówka poprzedniego i początek obecnego sezonu przysporzyły polskim kibicom sporo bólu głowy. Rataj często rozczarowywał słabszymi występami i szybkimi odpadnięciami z kolejnych turniejów. Ostatnie tygodnie zaczęły napawać nas większym optymizmem. Krzysiek znacząco poprawił swoją grę i coraz częściej osiągał poziom średniej 100. Wciąż brakuje mu jednak wygranych – w turniejach telewizyjnych wygrał tylko jedno spotkanie, a w European Tourze ograł jedynie Patrika Gosnaka, Kima Huybrechtsa i Jamiego Hughesa. Historia: Występy Polaków w World Cup of Darts mają swoją rozbudowaną historię. W całej historii rozgrywek opuściliśmy zaledwie jedną edycję w 2012 roku. Problemem pozostają wyniki – jeszcze nigdy nie przedarliśmy się do ćwierćfinału. W trzech ostatnich edycjach za każdym razem wygrywaliśmy pierwsze spotkanie, ale w drugiej rundzie ulegaliśmy wyżej notowanym rywalom. Przed rokiem drogę do ćwierćfinału zagrodzili nam Szkoci. Najwięcej występów w reprezentacyjnej koszulce zanotował oczywiście Krzysztof Ratajski, którego w akcji nie oglądaliśmy jedynie w 2014 i 2015 roku. W ostatnich edycjach partnerami Polish Eagle’a byli Krzysztof Kciuk i Tytus Kanik. We wcześniejszych latach w akcji oglądaliśmy Mariusza Paula, Krzysztofa Chemielewskiego i Krzysztofa Stróżyka. Dla Sebastiana Białeckiego występ we Frankfurcie będzie oczywiście debiutem. Siła: ★★★ (skala 1-5) – przyznajemy Polakom solidną trójkę. Biało-czerwonych stawiamy w gronie średniaków, których stać na sprawienie niespodzianki i wdarcie się do czołowej ósemki turnieju. Potencjał pary Ratajski i Białecki jest ogromny, ale obaj darterzy nie mają obecnie ustabilizowanej formy. Sebastian ze względu na młody wiek, a Ratajski z powodu gorszego okresu, który przeżywał w ostatnich miesiącach. Cel minimum? Druga runda. Marzenie? Pierwszy w historii awans do ćwierćfinału. Wierzymy, że Polaków na to stać! Filipiny Skład: Lourence Ilagan & RJ Escaros

Komentarz: Azjaci niezwykle rzadko decydują się na opuszczenie swojego kontynentu i próbę wywalczenia karty zawodniczej. W Europie pojawiają się tylko przy okazji największych turniejów, a na co dzień rywalizują głównie w lokalnych rozgrywkach i turniejach softowych, które w tamtej części świata są niezwykle popularne. Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku darterów z Filipin. O kwalifikacji na World Cup of Darts decydował turniej kwalifikacyjny. Żadnym zaskoczeniem nie była dobra postawa Lourence’a Ilagana, który od wielu lat jest czołowym zawodnikiem w swoim kraju. The Gunner do sukcesów na tarczy elektrycznej dołożył kilka niezłych występów na steelu. Wielokrotnie triumfował w turniejach z serii PDC Asian Tour oraz jest stałym bywalcem Mistrzostw Świata i World Cup of Darts. W decydującym meczu turnieju kwalifikacyjnego udało mu się ograć Iana Pereza, z którym tworzył duet w ubiegłym roku w Jenie. Dużo większą niespodziankę sprawił RJ Escaros, który jak dotąd nie miał okazji gry w PDC. Filipińczyk odprawił z kwitkiem między innymi Noela Maclidema i Paolo Nebridę, których mieliśmy już okazję obserwować w Mistrzostwach Świata PDC. Forma obu zawodników jest niezwykle trudna do ustalenia – Filipińczycy nie pojawiają się w Europie na turniejach PDC i WDF. W tym sezonie nie organizowano również rozgrywek PDC Asian Touru, które ostatni raz odbywały się w 2019 (wtedy najlepszy w stawce okazał się Ilagan). Nawet krajowe rozgrywki organizowane przez filipińską federacją mają wystartować dopiero w sierpniu tego roku. Na podstawie poprzednich sezonów wiemy, że Ilagana stać na całkiem dobrą grę i postraszenie zawodników z PDC. Postawa Escarosa będzie zagadką aż do pierwszych lotek wyrzuconych we Frankfurcie. Historia: Filipiny na World Cup of występują w kratkę. Zabrakło ich podczas pierwszej edycji w 2010 roku, a w późniejszych latach nie wystąpili w turniejach w 2012 i 2013 roku oraz w 2017 i 2018 roku. Łącznie zebrało się to na dorobek 7 występów, z czego zawsze meldowali się w Niemczech w czterech ostatnich edycjach rozgrywek. W całej historii swoich występów Azjatom udało się wygrać zaledwie jeden mecz – w 2016 roku Alex Tagarao i Gilbert Ulang zdołali ograć w pierwszej rundzie USA. Co ciekawe była to jedyna edycja turnieju, w której w składzie Filipin zabrakło Ilagana, który jest najbardziej doświadczonym pod względem występów w World Cup of Darts. Najczęściej partnerowali mu Christian Perez i Noel Malicdem. Dla Escarosa będzie to debiut w rozgrywkach. Siła: ★ (skala 1-5) – trudno oczekiwać wielkich wyników od reprezentantów Filipin. Zdecydowanym liderem jest Lourence Ilagan, który w ostatnich latach zdradzał spory potencjał, ale nigdy nie udało mu się odznaczyć większym osiągnięciem w żadnym z turniejów PDC. Gunnerowi brakuje ogrania w turniejach steelowych i regularnej gry przeciwko wymagającym rywalom. RJ Escaros we Frankfurcie przeżyje jedną z największych przygód w swoim darterskim życiu. Trudno jednak oczekiwać od niego gry niezbędnej do przejścia przez pierwszą rundę rozgrywek. Irlandia Północna Skład: Daryl Gurney & Brendan Dolan

Komentarz: Przechodzimy do rozstawionej z numerem 6. Irlandii Północnej. O sile drużyny od lat decydują Daryl Gurney i Brendan Dolan, którzy w tym roku pojawią się wspólnie na World Cup of Darts po raz siódmy z rzędu. Na horyzoncie na razie próżno wypatrywać ich potencjalnych zastępców – kolejnym najwyżej notowanym Irlandczykiem z Północy jest Josh Rock, który zajmuje obecnie 82. miejsce w rankingu i dopiero zaczyna swoją przygodę z PDC. Zarówno Rock jak i Nathan Rafferty to potencjalna melodia przyszłości, ale na razie silną pozycję mają Gurney i Dolan, którzy w Order of Merit są sąsiadami i zajmują odpowiednio 23. i 24. miejsce. Miejsca w światowym zestawieniu robią wrażenie, ale pewne zastrzeżenia możemy mieć co do formy obu darterów w tym sezonie. Gurney na dobre wypadł ze światowej czołówki i po wyśmienitych sezonach, w których walczył o telewizyjne trofea zostały tylko wspomnienia. W tym sezonie Super Chinowi nie udało się zabłysnąć w żadnym turnieju telewizyjnym, w których doznał dwóch szybkich porażek w swoich pierwszych meczach. W Mastersie z Joe Cullenem, a w UK Open z Dimitrim van den Berghiem i łącznie ugrał w tych spotkaniach zaledwie 4 legi. Najlepszy występ Gurneya w sezonie przypadł na turniej European Touru w Hildesheim, w którym dotarł do półfinału, a po drodze udało mu się ograć Luke’a Humphriesa, Jonny’ego Claytona i Joe Cullena. W czterech pozostałych występach w ET zanotował jedynie 3 wygrane. Dolan notował niezłe występy w poprzednim sezonie – świetne występy w mniejszych turniejach utorowały mu drogę do stałych występów w turniejach telewizyjnych. W tym sezonie History Maker notował oczywiście udane występy, ale było ich znacznie mniej niż w 2021 roku. W telewizji, podobnie jak jego kolega z drużyny, doznał dwóch szybkich przegranych z Robem Crossem i Davem Chisnallem. Bardzo słabo wyglądał również początek zmagań w Players Championship – w siedmiu pierwszych turniejach Dolan aż 6-krotnie odpadał w pierwszej rundzie! Swój najlepszy występ w sezonie Brendan zanotował dość niedawno w Stuttgarcie, gdy dotarł do ćwierćfinału. Więcej sukcesów u Irlandczyka z Północy w 2022 roku nie stwierdzono… Historia: Podobnie jak sąsiadujące kraje brytyjskie, Irlandia Północna w World Cup of Darts obecna jest nieprzerwanie od pierwszej edycji turnieju. Co więcej, za każdym razem rozstawieni byli w czołowej 6! Największymi sukcesami ekipy były półfinały w 2014 i 2016 roku. Z drugiej strony Irlandii Północnej zdarzały się wpadki i przedwczesne pożegnania z turniejem – w 2013 roku ulegli w drugiej rundzie Chorwatom, a w 2019 roku przegrali w pierwszej rundzie z RPA. Przed rokiem udało im się dotrzeć do ćwierćfinału, w którym po dramatycznym boju ulegli minimalnie Austriakom. Niezwykle doświadczony pod względem występów w World Cup of Darts jest Brendan Dolan, który stanowił o sile swojej drużyny we wszystkich dotychczasowych edycjach rozgrywek! We wcześniejszych latach jego partnerami byli John MaGowan i Mickey Mansell, ale od sześciu edycji wraz z Darylem Gurneyem tworzą żelazny duet. Siła: ★★★ (skala 1-5) – na papierze skład Irlandii Północnej wygląda bardzo solidnie. W praktyce zarówno Gurney jak i Dolan nie pokazali w tym sezonie na tyle dobrej gry, aby stawiać ich w roli faworytów. Z racji rozstawienia, droga do ćwierćfinału powinna stać dla nich otworem. W konfrontacji z pozostałymi drużynami rozstawionymi Irlandczykom z Północy może zabraknąć odrobiny jakości i zbliżenie się do czołowych lokat w turnieju byłoby, mimo wszystko, małą niespodzianką. Nowa Zelandia Skład: Ben Robb & Warren Parry

Komentarz: Rok temu wyjazd na World Cup of Dart pokrzyżował Nowozelandczykom Covid. W tym roku zaproszenie ich do udziału w Drużynowych Mistrzostwach Świata wydawało się dość oczywiste. Poza Australią próżno szukać zespołów z Oceanii, które mogłyby wystawić do gry swoich reprezentantów, a do tego Nowa Zelandia zawsze mogła pochwalić się kilkoma obiecującymi darterami, którzy w swoim regionie potrafili odnosić sukcesy. W tym roku drużynę reprezentować będą Ben Robb i Warren Parry – duet, który w turnieju wystąpić miał już przed rokiem. Robb ma na swoim koncie dwa występy w Mistrzostwach Świata – Big Rig pojawił się w Alexandra Palace na ostatnim czempionacie i stoczył wyrównany bój z młodym Rustym-Jakiem Rodriguezem, przegrywając ostatecznie 1-3 w setach. Oprócz tego udało mu się osiągać sukcesy w kilku turniejach organizowanych w Oceanii przez BDO i WDF. Jeszcze w poprzednim sezonie zajmował bardzo wysokie, 11 miejsce w rankingu federacji WDF. Parry to dużo bardziej doświadczony zawodnik i swoje największe sukcesy odnosił dużo wcześniej. Wazza czterokrotnie miał okazję występować w Mistrzostwach Świata PDC, a do tego ma w swojej kolekcji wiele lokalnych trofeów. Obaj zawodnicy mieli również w przeszłości okazję do występów w turniejach World Series of Darts. Największy sukces odniósł w 2013 Warren Parry, który wygrał 6-5 z samym Michaelem van Gerwenem. W obecnym sezonie obaj reprezentanci Nowej Zelandii nie mieli zbyt wielu okazji do turniejowych występów. Dopiero w czerwcu wznowione będą rozgrywki DPNZ Touru, organizowane przez Nowozelandzką Organizację Darta. Historia: Aż do poprzedniego roku Nowa Zelandia mogła pochwalić się 100% obecnością na turniejach World Cup of Darts. Dopiero restrykcje związane z Covidem wykluczyły Nową Zelandię z tych rozgrywek. Po rocznej przerwie darterzy z Oceanii wracają do gry i wystąpią w całkowicie nowym zestawieniu. Dla Robba będzie to pierwszy występ w turnieju, a Parry wraca do World Cupa po trzyletniej przerwie. W ostatnich latach etatowym reprezentantem kraju był Cody Harris, który wraz z Haupaiem Puhą osiągnął najlepszy dotychczasowy wynik swojej drużyny. W 2019 roku po ograniu Litwy i RPA Nowa Zelandia niespodziewanie awansowała do ćwierćfinału. W pozostałych edycjach udawało im się co najwyżej przejść pierwszą rundę. Siła: ★ (skala 1-5) – Nowa Zelandia to kolejna drużyna, dla której niezwykle kluczowe będzie losowanie. Przy szczęśliwej drabince awans do drugiej rundy wydaje się być wykonalny. Dalsze wygrane będą już sporą niespodzianką. Robb pokazał się co prawda z niezłej strony podczas Mistrzostw Świata, gdy zagrał na średniej 87,47 i postraszył Rusty’ego-Jake’a. Zarówno jemu, jak i doświadczonemu Parry’emu brakuje w ostatnim czasie ogrania na większych turniejach. Holandia Skład: Danny Noppert & Dirk van Duijvenbode

Komentarz: Mówiąco o Holendrach nie sposób nie powiedzieć o braku Michaela van Gerwena. Lider kadry ogłosił niedawno, że musi przejść operację i zabraknie go we Frankfurcie. Wobec takiego obrotu spraw najwyżej klasyfikowanym Holendrem został Danny Noppert, a zastępcą Mighty Mike’a stał się Dirk van Duijvenbode. Holendrzy wciąż dysponują niezwykle mocnym i wyrównanym składem, ale nie można pozostać obojętnym wobec braku tak wielkiego zawodnika. Sama obecność MvG przy tarczy potrafi często zdziałać cuda i spętać nogi rywalom. Skład Holandii wciąż gwarantuje ogromną jakość i należy uznawać go za jeden z najmocniejszych w stawce. Danny Noppert kontynuuje w tym roku dobre występy z poprzednich rozgrywek. Największym sukcesem Holendra był oczywiście triumf w UK Open i pierwsze telewizyjne trofeum w karierze Danny’ego. Freeze w decydujących momentach nie grał być może kapitalnego darta, ale z perspektywy czasu nie ma to większego znaczenia. W finałowym spotkaniu wykorzystał słabszą postawą Michaela Smitha i sięgnął po końcowy triumf. Do osiągnięć Nopperta z bieżących rozgrywek dorzucić musimy dwa finały turniejów Europeaen Touru – przed własną publicznością w Zwolle minimalnie uległ Michaelowi Smithowi, a w Grazu lepszy okazał się Michael van Gerwen. Noppert wciąż góruje nad swoimi rywalami niezwykłą solidnością i dobrą skutecznością na podwójnych. Nutkę szaleństwa do holenderskiej drużyny wprowadzić będzie chciał Dirk van Duijvenbode. Wszyscy zdążyliśmy już dobrze poznać szalonego króla bakłażanów, który eksplozję swojej formy zanotował jeszcze w czasach covidowych. W tym sezonie Dirkowi wiedzie się ze zmiennym powodzeniem. Zdarzały się rozczarowania, jak chociażby przegrana w pierwszej rundzie Mastersa z Simonem Whitlockiem, ale zdarzały się też momenty świetne, w których imponował swoimi największymi atutami – charakternością i świetną punktacją. Historia: Holendrzy wystąpili oczywiście we wszystkich edycjach World Cup of Darts i zawsze byli w zawodach rozstawieni. Oprócz licznych występów zanotowali też wiele sukcesów – tylko raz żegnali się z turniejem przed ćwierćfinałami. Czterokrotnie sięgali po końcowy triumf, co czyni ich, wraz z Anglikami, najbardziej utytułowaną darterską nacją. Pierwsze trofeum w 2010 zdobyli Raymond van Barneveld i Co Stompe, a trzy pozostałe triumfy padły łupem duetu Michael van Gerwen i Raymond van Barneveld, który był prawdopodobnie najsilniejszym w całej historii występów Holendrów w World Cup of Darts. W ostatnich latach problemem Holendrów jest odnalezienie odpowiedniego partnera dla MvG – nikt z trójki Jermaine Wattimena, Danny Noppert i Dirk van Duijvenbode nie był w stanie skutecznie zastąpić Barneya. Przed rokiem duet van Gerwen i van Duijvenbode dotarł do ćwierćfinału, w którym lepsza okazała się Szkocja Siła: ★★★★ (skala 1-5) – gdyby we Frankfurcie pojawił się Michael van Gerwen, moglibyśmy wystawić Holendrom maksymalną ocenę. Nie można jednak obojętnie przejść obok straty zawodnika tak dużego kalibru. Zarówno Noppert, jak i van Duijvenbode to zawodnicy bardzo dobrzy, ale nie mogą zastąpić jednej z największych gwiazd darta na świecie. Mimo wszystko Oranje wciąż są w stanie wystawić do gry dwóch niezwykle mocnych zawodników i z pewnością będą liczyć się w walce o najwyższe cele. Zestawienie spokoju Nopperta i eksplozywności Dirka to połącznie ognia i wody. Taka mieszanka może dać albo całkowitą katastrofę, albo wielki sukces. Autor - Arek Salomon Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.