• DartsPL

Taylor minimalnie lepszy od Sherrock

Wyrażenie zła akcja charytatywna nie istnieje. Nawet jeśli mecze rozgrywane są na ubogiej krewnej klasycznej tarczy – elektronicznym odpowiedniku. Może nie do końca takim odpowiedniku, ponieważ segmenty podwójne i potrójne są nieco większe, a outer bull jest punktowany jako 50pkt, a nie 25. Dla bezstronnego widza to fantastyczna informacja, ponieważ prawdopodobieństwo wysokich średnich i checkoutów wzrosło.


Tło wydarzenia

W dwóch wcześniejszych spotkaniach organizowanych przez PaddyPower i Target zawodnicy zdobyli ponad 25 tysięcy funtów na cele dobroczynne. W pierwszym pojedynku Raymond van Barneveld po sensacyjnym comebacku nieznacznie pokonał Phila Taylora. W drugim The Power wziął rewanż na dwukrotnej mistrzyni świata Mikuru Suzuki. 14 maja doszło do trzeciego meczu. Tym razem Taylor mierzył się z Fallon Sherrock. Zawodniczka z Milton Keynes przebojem weszła do świata darta i zbiera fantastyczne opinie. Chwalono ją na przykład za remis z Glenem Durrantem w Premier League 2020, gdzie występowała gościnnie. Pomysł PaddyPower i Target z zapraszaniem kobiet jest bardzo dobry. Wobec wstrzymania jakichkolwiek rozgrywek BDO, to ich jedyna szansa na ważny występ, co zauważył komentujący Wayne Mardle. Dla Queen of the Palace występ na elektrycznej tarczy to nic nowego, ponieważ reprezentuje ona Wyspy Brytyjskie także w tego typu zawodach. Forma Taylora została sprawdzona już wcześniej, zatem czekał nas niezwykle interesujący pojedynek. Darterzy mierzyli się już kilkanaście dni wcześniej w ramach Icons of Darts. Dwukrotnie zwyciężał Taylor. Kolejno 4:3 i 5:3. Tym razem, jednak cel spotkania był zupełnie inny. Zagrali, by zbierać środki dla NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia. PaddyPower za każdego maksa płacił 1000 funtów, a za bezbłędny checkout dorzucał 200.


Przed meczem

Tradycyjnie już studio poprowadził Dave Clark. W rolę eksperta wcielił się Mark Webster odpowiadający na pytania ze swojego domu. Przy krótkiej, przedmeczowej wymianie zdań Webby wspomniał o bardzo ciekawej kwestii. Powrót na scenę z emerytury Taylora, by nieść pomoc to coś fantastycznego. Zauważył przy tym, że nie ważne czy spotkanie jest o setki tysięcy funtów czy o przysłowiową „pietruszkę” to Phil nigdy się nie zawaha. Choć The Power dużo mówi i sobie żartuje, to zawsze chce zwyciężyć. Tym charakteryzują się ci najlepsi. Nigdy nie odpuszczą. Bardzo mądre słowa Mark!

Chwilę później byliśmy już z McDonaldem, który w profesjonalny sposób zapowiedział zawodników. W pierwszych dwóch transmisjach stał w marynarce i koszuli, ale na nogach brakowało mu spodni. Tym razem założył pełny garnitur, ale odpuścił sobie buty. Był na boso. Zbieranie pieniążków w miłej atmosferze. Mieliśmy też okazję posłuchać refrenów piosenek na wejście. U Sherrock „Last Friday Night” Katy Perry, a u Taylora tradycyjnie „The Power” zespołu Snap!. Następnie zapoznano nas ze sprzętem. Fallon rzucała Dynasty A Flow 23g, a Phil – Target Taylor G4 20g.


Przebieg spotkania

Mecz rozpoczął 16-krotny mistrz świata. Pewnie wygrał pierwszego lega bezbłędnie trafiając w double 16 i zdobywając pierwsze 200 funtów dla NHS. W kolejnym The Power nie zatrzymywał się. Rzucił dwa maksy i pewnie zmierzał po przełamanie, lecz Sherrock niespodziewanie pokrzyżowała mu plany. Queen of the Palace wyzerowała ze 155! Na tym etapie średnie obojga wynosiły ponad 120pkt. Chwilę później karta się odwróciła i to Taylor mógł być przełamany. Fallon wykorzystała swoją szansę. Trafiła maksa i skończyła z 81. Nieco zaskoczony Anglik rzucił się do odrabiania strat. Szybko ucelował 180, ale znów wszystko było na nic wobec wysokiego zejścia 25-latki. Tym razem checkout 110. 1:3. Taki obrót spraw sprawił, że Phil głośno pochwalił rywalkę: „Good darts Fallon”. Wokół legendy światowego darta pojawiła się presja, ale kto potrafi sobie lepiej z nią radzić niż on sam. The Power spokojnie ugrał lega podwójną 20 i doprowadził do stanu 2:3. Po pięciu partiach mieliśmy przerwę. Dotąd lepszą średnią miała Sherrock 114,43. 59-latek o 3 mniejszą – 111,05. Jednak w tej ważniejszej statystyce prowadził Phil. Zdobył dla NHS 3 400£, a przeciwniczka 1 400£. Po wznowieniu gry Queen of the Palace skończyła z 96. 2:4. W następnym legu Taylor pobawił się w komentatora, wywołując śmiech Mardle’a. Anglik mówił ile punktów rzuci zanim oddał rzut. Najpierw obiecał nam 131pkt. Tak zrobił. Potem zapowiedział swoją drogę zejścia z 50: „eighteen and double sixteen”. Tak zrobił. 3:4. W ósmej partii Sherrock zanotowała kolejny spektakularny checkout. Tym razem 155 i doprowadziła do stanu 3:5. Zawodnicy pewnie utrzymywali swoje legi, co potwierdził za chwilę najwybitniejszy darter – 4:5. Dziesiąta partia stała na bardzo wysokim poziomie. Oboje rzucili po maksie, ale Angielka niespodziewanie pomyliła się dwukrotnie na podwójnych. Spudłowała D18 i D16. Swoją szansę wykorzystał Taylor. Skończył ze 103, przełamał i doprowadził do remisu 5:5. Następne legi to kwintesencja umiejętności darterskich i psychologicznych The Powera. W jedenastym Sherrock była bliska 9-dartera. Po siedmiu perfekcyjnych lotkach spudłowała T19. Niedaleko za nią był wychowanek Stoke-on-Trent i doprowadził do 6:5. W dwunastym oboje zdobyli po tysiąc funtów, a Fallon kończąc z 41 wyrównała stan rywalizacji. Przed nami decydujący leg. Zaczyna Taylor. Czy lepiej mogła wystartować Queen of the Palace? Nie, nie mogła. Dwa maksy – do końca meczu 141. The Power po oddaniu trzech rzutów więcej miał na liczniku 167. Sherrock spudłowała potrójną 20 i nie miała możliwości skończenia. Wtedy do tarczy podszedł rekordbreaker. T20, T19, BULL. Koniec. 167 checkout. 7:6. Jezus Maria! Lepszy scenariusz nie powstałby w Hollywood. Smaczku tej sytuacji dodało zachowanie Phila, który po trafieniu potrójnej 19 zaśmiał się głośno, ponieważ wiedział co za chwilę nastąpi.


Statystyki

Średnia: Taylor 116,68 – 121,61 Sherrock

Najwyższy checkout: Taylor 167 – 155 Sherrock

Skuteczność wyzerowań: Taylor 7/8 (87,5%) – (66,7%) 6/9 Sherrock

Maksy: Taylor 7 – 7 Sherrock

Zebrane środki dla NHS: Taylor 8200£ - 8000£ Sherrock


Z perspektywy całego spotkania to Sherrock wyglądała. Dwukrotnie była bliska skończenia w dziewięciu lotkach. Kluczowy był 10 leg, w którym spudłowała D18 i D16 i straciła przewagę przełamania. O Taylorze można powiedzieć, że na pewno nie odstawał. Lecz wtedy, kiedy już nie miał szans, kiedy wszyscy już zakładali, że przegra lega, on wracał do gry i robił swoje. A przecież właśnie tym charakteryzują się najwięksi.


Całość możecie zobaczyć tutaj


#PDC #Darts #DartsAtHome #DartsNotDead #Nexus #PaddyPower


Autor: Tomasz Brodko

Zdjęcie: PaddyPower