• DartsPL

WDF – podsumowanie czerwca

Czerwiec był przełomowym momentem dla sytuacji World Darts Federation odkąd na świecie została ogłoszona pandemia koronawirusa. To właśnie wtedy po wielomiesięcznej przerwie rozegrano pierwszy turniej rankingowy. Jakimi rezultatami kończyły się najważniejsze eventy w ubiegłym miesiącu?


Ponad 400 dni trwała przerwa od rankingowych turniejów największej darterskiej organizacji na świecie. W tym czasie wielu darterskich amatorów lub półzawodowców było zmuszonych do indywidualnych treningów w domu. Na szczęście wszystko ma swój kres i nadszedł moment, kiedy mogli zmierzyć się w warunkach turniejowych. To, że w WDF występuje wielu utalentowanych graczy, to nie podlega żadnej wątpliwości, lecz na ich występy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. W czerwcu odbyły się eventy najniższej rangi – Bronze i Silver, na których najlepsi raczej się nie pojawiają. Niemniej jednak przy tarczy pokazało się kilku bardzo dobrych darterów.


Nowa Zelandia przetarła szlak

Pierwszym rankingowym turniejem, który się odbył było Canterbury Open w Nowej Zelandii. Jednym z faworytów do końcowego triumfu był Nowozelandczyk Craig Ross, którego kibice mogą znać z występu na Mistrzostwach Świata PDC 2019, gdzie odpadł z Tonim Alcinasem. 50-letni The Rock fazę last16 i last8 przeszedł bez straty lega. W półfinale stoczył zażarty pojedynek z Benettem Jonesem i zwyciężył go 5:4. W finale trochę niespodziewanie uległ Landonowi Gardinerowi 2:6. Jest to solidny zawodnik z Nowej Zelandii, który regularnie pojawiał się w przeszłości w zaawansowanych fazach lokalnych turniejów, lecz triumf w Canterbury Open 2021 był jego pierwszym w karierze w randze BDO/WDF.


Bez wątpienia największą gwiazdą tegorocznego Canterbury Open był Warren Parry. The Wazza to doświadczony, 57-letni Nowozelandczyk, który z krótkimi przerwami przez 14lat występował w turniejach rangi PDC. Czterokrotnie brał udział w Mistrzostwach Świata PDC. W BDO/WDF zgromadził ponad 20 tytułów. Jego porażka w ćwierćfinale 3:4 z Benettem Jonesem była nie lada zaskoczeniem. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dwa tygodnie później w turnieju kategorii Silver znów w szranki stanęli Nowozelandczycy. W prestiżowym New Zealand Masters 2021 to właśnie Warren Parry okazał się najlepszy. Dwunasty w rankingu WDF Parry w starciu finałowym uporał się z innym utytułowanym rodakiem – Markiem Cleaverem 6:5. W deciderze Wazza popisał się efektownym checkoutem ze 134 i po 14-latach przerwy wygrał nowozelandzkiego Mastersa. Innymi graczami wartymi wspomnienia w tym turnieju byli Darren Herewini i Craig Caldwell. Ten pierwszy ma dopiero 29 lat i można go nazwać jednym z większych talentów na Pacyfiku. Od 2018 roku zebrał dziewięć tytułów rangi WDF/BDO, a warto dodać, że praktycznie cały 2020 był wyłączony z gry z powodu lockdownu. W czerwcowym turnieju odpadł na etapie ćwierćfinałów z Joshuą Woltersem (3:4). Herewini w 2017 zadebiutował w PDC w ramach Auckland Darts Masters. Rywalem w jego pierwszym meczu na scenie był Phil Taylor, a Nowozelandczyk uległ mistrzowi 4:6. Drugim zawodnikiem wartym wspomnienia był Craig Caldwell. 48-latek ma na swoim koncie 10 tytułów BDO/WDF, a jego przygoda z turniejem skończyła się na last32. Pewnie trwałaby dłużej, gdy nie fakt, że przyszło mu się mierzyć z Warrenem Parrym, któremu nie urwał nawet lega.

Warren Parry, głównie dzięki zwycięstwu w New Zealand Masters 2021, wskoczył na 12 miejsce w rankingu WDF


Atak Hiszpanów na Gibraltar

Pomimo sporych emocji w Nowej Zelandii, turniejem na który najbardziej ostrzyli sobie zęby europejscy kibice był Gibraltar Open. Wszystko wynikało z obsady. Oczywistym jest, że wiedza na temat graczy ze Starego Kontynentu jest u nas większa niż z regionu Pacyfiku. Zainteresowanie turniejem wzrosło tym bardziej, gdy okazało się, że do gry zgłosili się dwaj Hiszpanie Toni Alcinas i Jose Justicia, którzy jeszcze niedawno byli posiadaczami karty PDC. Turniej na Gibraltarze po raz kolejny udowodnił, że dart to nieprzewidywalny sport. Justicia został ograny w ćwierćfinale przez Mike’a Nortona 0:4. Alcinas z kolei wypuścił zwycięstwo w półfinałowym starciu na ostatniej prostej. Rywalizując z Anglikiem Gavinem Smithem, prowadził już 3:0, by ostatecznie przegrać 3:4. Napędzony zwycięstwem Smith w finale nie dał szans Nortonowi i zwyciężył bez straty lega. Gavin Smith przed turniejem raczej nie był zaliczany do grona faworytów. To był jego pierwszy tytuł rangi BDO/WDF, a do swojego darterskiego CV mógł dotąd sobie wpisać „jedynie” regularne występy w Q-School i Challenge Tour. Co ciekawe w ten sam weekend na Gibraltarze był rozgrywany turniej juniorów, w którym najlepszy okazał się syn Gavina – Cayden Smith. Można powiedzieć, że rodzina Smithów zgarnęła u podnóży góry Rock wszystko.

Toni Alcinas był największą gwiazdą Gibraltar Open, ale po zaciętym starciu odpadł w półfinale


Kolejna dawka emocji już w lipcu

Pozostałymi turniejami rankingowymi rozgrywanym w czerwcu były International Youth Challenge Hungary (juniorzy), gdzie najlepszy okazał się Węgier David Balogh, dla którego to był trzeci młodzieżowy tytuł rangi BDO/WDF, oraz Cherry Bomb International (USA), gdzie zwyciężył Amerykanin Jules van Dongen (50 miejsce w rankingu WDF).


W rankingu WDF wciąż przewodzi Walijczyk Wayne Warren. Na 24 miejscu sklasyfikowany jest Sebastian Steyer, który swoją pozycję zawdzięcza dobrym występom w ramach Slovak Open w lutym 2020. Całe zestawienie możecie zobaczyć TUTAJ.


W lipcu czekają nas trzy turnieje rangi Bronze: Charlotte Open (USA), Slovenia Open oraz Apatin Open (Serbia).


Mistrzostwa Świata Amatorów JDC

Tydzień przed opisywanym powyżej Gibraltar Open w tym samym miejscu odbyły się Mistrzostwa Świata Amatorów JDC. Polskę reprezentował Ryszard (Rico) Domin. Swój udział zakończył na fazie grupowej. Na tym etapie uległ Irlandczykowi Północnemu Johnowi O’Toole oraz Hiszpanowi Jesusowi Martinezowi. Mimo wszystko dla Rico należą się wielkie brawa. Po pierwsze za kwalifikację na ten turniej, a po drugie za pasję do darta i przejechanie całej Europy, by móc porzucać do tarczy. W mistrzostwach najlepszy okazał się Matt Jackson. W finale pokonał Holendra Patrcika Maata. Jackson w tym roku z doskoku rywalizował w turniejach Players Championship. Brał także udział w fazie wstępnej UK Open, a w 2011 wywalczył kartę zawodniczą PDC.


Oto relacja Rico z wyjazdu na Gibraltar i informacja w jaki sposób można się tam dostać:

JDC Virtual corocznie organizuje mistrzostwa świata amatorów. Zazwyczaj w listopadzie. Z uwagi na pandemię zawody 2020 odbyły się w dniach 7 do 13 czerwca 2021. To stworzyło szansę na załapanie się na kwalifikację. Kwalifikacje odbywają się na platformie Godartspro. Polegają na codziennym publikowaniu na otwartym kanale na Facebooku realizowanej gry wskazanej przez tę platformę. Po sześciu dniach gry na poziomie 700pkt odblokowuję się paszport. Kwalifikacje otrzymują osoby, które uzyskały 6 takich paszportów (czyli 6 tygodni rzucania) i opłacili udział w wysokości 50 funtów brytyjskich. Turniej finałowy przewidziano na 256 osób. Niestety nie wszyscy dojechali. W tym i dwóch naszych zawodników: Piotr Pączkowski i Piotr Dlugozima. Same zawody zorganizowane bardzo sprawnie. Pierwszy dzień juniorzy. Drugi dzień seniorzy. Trzeci dzień drużynówka. To wszystko na tarczach sizalowych. W kolejnych dniach turnieje dodatkowe w soft darta. Ja załapałem się w turnieju głównym na last64. Polecam te zawody wszystkim naszym zawodnikom. Dobrze byłoby tworzyć drużyny i zaistnieć w tym turnieju liczną reprezentacją. Do wygrania potrzebna średnią około 90 pkt. Niemniej jednak cała reszta grała na naszym poziomie ligowym.

Mistrzostwa Świata Amatorów JDC, Gibraltar

Jedynym reprezentantem Polski w stawce był Rico Domin. Oba zdjęcia pochodzą z jego archiwum prywatnego


Autor: Tomasz Brodko

Witrynę wspiera sklep DartTown.pl - specjalistyczny sklep darterski działający i wspierający darta od 2010 roku.