• DartsPL

Wielka forma Kciuka

Od trzech dni w Coventry trwa Winter Series – na przestrzeni 5 dni rozegranych zostanie 5 turniejów. Po trzech dniach rywalizacji możemy być przede wszystkim zadowoleni z postawy Krzysztof Kciuka, który nareszcie pokazuje pełnię swoich możliwości. Winter Series to format, który doskonale znamy. Wcześniej rozegrano już Sumer oraz Autumn Series i obecne rozgrywki niczym się od nich nie różnią. 5 dni i 5 turniejów Players Champioship skierowanych do wszystkich posiadaczy karty zawodniczej. Jak zwykle do zgarnięcia jest więcej niż tylko punkty do rankingu Order of Merit. Najlepszy zawodnik klasyfikacji generalnej Winter Series uzyska kwalifikację do Grand Slam of Darts (pośród zawodników, którzy do tej pory kwalifikacji nie wywalczyli). Dodatkowo rozgrywki w Coventry będą ostatnimi w tym sezonie turniejami Players Championship, a więc po zakończeniu ostatniego rozgrywek Winter Series poznamy pełen skład 64 zawodników, którzy zagrają w Players Championship Finals. Kciuk w gazie Po trzech dniach rozgrywek w Coventry spore powody do radości mogą mieć polscy kibice. Tym razem nie jest to zasługą dobrych wyników Krzysztofa Ratajskiego, ale wspaniałych występów drugiego z naszych rodaków – Krzysztofa Kciuka. Polski darter jest jednym z największych zaskoczeń ostatnich dni. Pierwszy turniej zakończył się dla niego porażką w drugiej rundzie, ale przegrana z Jamesem Wadem po wyrównanej walce, wstydu nie przynosi. To co najlepsze Kciuk zachował jednak na dwa kolejne turnieje. W środę (11.11) Krzysiek dotarł do czwartej rundy i był niezwykle bliski awansu do ćwierćfinałów. Wrażenie robić mogą nie tylko dobre wyniki, ale także jego poziom gry. W meczu pierwszej rundy z Johnem Hendersonem Kciuk zagrał na średniej 110! Polak wprost rozbił doświadczonego Szkota i nie dał mu wygrać nawet jednego lega. Wstęp do najlepszej ósemki Kciukowi zamknął Darius Labanauskas, który wygrał starcie z naszym rodakiem 6-5. To nie był koniec popisów przy tarczy Krzysztofa Kciuka. Na następny dzień Polak dotarł o rundę dalej – do ćwierćfinału. Co więcej Kciuk w 4 rundzie ograł 6-3 samego Nathana Aspinalla! Dla Polaka jest to pierwsze w karierze zwycięstwo z zawodnikiem z pierwszej 10 rankingu Order of Merit. Dobre wyniki dają mu 9 miejsce w klasyfikacji generalnej Winter Series i szanse na walkę o awans do Grand Slam of Darts. Gorzej w Coventry powodzi się Krzysztofowi Ratajskiemu. Polish Eagle dwukrotnie żegnał się z rozgrywkami już w pierwszej rundzie. Najlepszym wynikiem Rataja była 3 runda, osiągnięta przez polskiego dartera pierwszego dnia rozgrywek. O naszego najlepszego zawodnika nie musimy się jednak martwić. Kwalifikację do Grand Slam of Darts i Players Championship Final ma już zapewnioną. Dla Ratajskiego turnieje Winter Series są jedynie przetarciem przed dużo ważniejszymi imprezami. Kto zostanie zimowym królem? Jak na razie najbardziej zadowolony ze swojej postawy w Coventry może być Michael Smith. Bully Boy w końcu zaczyna przypominać siebie z najlepszych występów. Już w World Cup of Darts zaczynał okazywać pierwszy sygnały poprawy jakości swojej gry, a w Winter Serie to on jak na razie rozdaje karty. Anglik wygrał 2 pierwsze turnieje i z ogromną przewagą nad resztą stawki zasiada na fotelu lidera. Pierwszego dnia Smith ograł w finale Jarmeine’a Wattimenę, a w środę wygrał w decydującym spotkaniu z Jose de Sousą. Gorzej Michaelowi poszło w czwartek, gdy odpadł w trzeciej rundzie. Dwa dobre występy mogą jednak wlać odrobinę nadziei w serca jego kibiców. Być może podczas najbliższych dużych imprez w końcu zobaczymy Smitha rywalizującego o najwyższe cele. Za plecami Smitha, po 3 rozegranych turniejach, plasuje się Gerwyn Price. Walijczyk swoją wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej Winter Series zawdzięcza w głównej mierze sukcesowi z czwartku. Iceman przypomniał o swojej wysokiej formie i wygrał w finale z Damonem Hetą. Australijczyk również podtrzymują swoją wysoką formę i jego także zobaczymy na dwóch zbliżających się dużych turniejach. Ciekawie zapowiada się walka o kwalifikację na Grand Slam of Darts. Na razie w najlepszej sytuacji znajduje się Jermaine Wattimena. Holender dzięki osiągnięciu finału w pierwszym turnieju zyskał bardzo dużo punktów i jak na razie to on może cieszyć się z miejsca w Grand Slamie. Za jego plecami znajduje się jednak silna grupa pościgowa. Szanse na wyprzedzenia Holendra mają Brendan Dolan i Vincent van der Voort. Odrobinę większą stratę (2,75 tysięcy funtów) ma do Wattimeny Krzysztof Kciuk. Z tak dobrą grą, Polak zachowuje jednak szanse na sprawienie ogromnej niespodzianki. Dużo przed nami! Do rozegrania zostały jeszcze 2 turnieje Winter Series. Czekamy na kolejne dobre występy Krzysztofa Kciuka i na lepsze wyniki Krzysztofa Ratajskiego. Ciekawie będzie też przebiegać rywalizacja o awans na Grand Slama, gdzie jeszcze sporo może wydarzyć, a kandydatów do zajęcia jednego miejsca premiowanego kwalifikacją jest sporo!


Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - mastercaller.com