• DartsPL

Wspomnienia #8: Wysokie checkouty, czyli Premier League 2018 w Berlinie

Gdyby nie pandemia koronawirusa Premier League 23 kwietnia gościłaby w Berlinie. Z tego powodu sprawdźmy co działo się w Mercedes Benz Arena w 2018 roku. Wówczas była to czwarta kolejka rozgrywek.


Michael Smith 7:3 Simon Whitlock

W meczu otwarcia w Berlinie zmierzyło się dwóch niepokonanych w tamtej edycji Premier League darterów. Co ciekawe nikt poza nimi nie mógł pochwalić się takim osiągnięciem. Zatem pewne było, że zwycięzca tego starcia będzie liderował w tabeli. Obaj zaczęli nerwowo od dwóch przełamań. Jako pierwszy dyspozycję ustabilizował Anglik, który wyszedł dzięki temu na prowadzenie 4:1. W piątym legu Smith wyzerował ze 106, co było dopiero początkiem wysokich zejść tej nocy. Whitlock nie był w stanie wrócić do formy z poprzednich meczów i zaprezentował się naprawdę słabo. Rozczarowywał także BullyBoy, który w drugiej fazie meczu wpadł w marazm. Komentujący zawody Wayne Mardle zauważył, że Smith wygrywa następne partie dzięki tzw. „gamechangerom”, czyli po kilku słabych lotkach przychodził maks, który pozwalał odskakiwać Australijczykowi. The Wizardowi nie szło ani z potrójnymi 20 ani na podwójnych i w efekcie przegrał 3:7. Smith liderem.


Średnia: Smith 87,32 – 85,6 Whitlock


Gerwyn Price 3:7 Mensur Suljović

Spośród wszystkich zawodników w stawce w 2018 roku Gerwyn Price był sklasyfikowany najniżej w Rankingu PDC, bo na 13 miejscu. Z kolei dla obu panów był to debiutancki sezon w Premier League. O ile Iceman zaliczył wcześniej dwa remisy, tak licznik punktów Gentle’a wciąż pokazywał zero. W spotkanie o wiele lepiej wszedł Austriak, który przede wszystkim imponował na podwójnych. Przełamał już w pierwszym legu kończąc bullem z 86, następnie podwyższył na 2:0 ze 111. Po czterech partiach prowadził 3:1 ze średnią 105, która przy 91 Price’a wyglądała imponująco. W piątym legu zaliczył checkout z 118, a w szóstym z 78. Wówczas jego skuteczność na double’ach wynosiła 71%. Imponujące. Ostatecznie Suljović zwyciężył 7:3 i w pełni zasłużenie odniósł pierwsze zwycięstwo w Premier League w karierze.


Średnia: Price 90,87 – 106,2 Suljović


Michael van Gerwen 7:2 Daryl Gurney

Michael van Gerwen w rok 2018 wszedł bardzo rozdrażniony. Siedziała mu z tyłu głowy sensacyjna porażka w półfinale Mistrzostw Świata z Crossem 5:8. Z tego powodu bardzo chciał udowodnić całemu światu, że to on jest najlepszy na świecie. W Berlinie przyszło mu się mierzyć z Gurneyem. Dla SuperChina był to debiutancki sezon w Premier League. W pierwszych trzech spotkaniach udało mu się zanotować dwa remisy, ale na zwycięstwo musiał poczekać nieco dłużej. Sam pojedynek nie miał większej historii. MightyMike kapitalnie rozpoczął od prowadzenia 2:0 i średniej powyżej 120pkt. Wprawdzie Gurney’owi w następnym legu udało się przełamać, ale po chwili Holender odłamał go efektownie kończąc ze 106. Irlandczyk Północny próbował nawiązać walkę, ale wszelkie szanse psuł słabą skutecznością na podwójnych. Kiedy van Gerwen wypracował sobie dużą przewagę nieco się rozluźnił i pozwolił rywalowi zdobyć drugi punkt. W ostatniej partii MvG skończył z 25 i zwyciężył 7:2.


Średnia: MvG 103,42 – 96,9 Gurney


Rob Cross 7:3 Raymond van Barneveld

Jeżeli ktokolwiek przewidziałby, że Rob Cross w 2018 roku przystąpi do rozgrywek Premier League jako Mistrz Świata to wygrałby u bukmacherów kupę pieniędzy. Sport nauczył nas, że raz na jakiś czas ktoś wejdzie na sam szczyt, ale często po krótkiej chwili wracał na swoje miejsce. Tylko ci najwybitniejsi byli w stanie utrzymać się tam na dłużej. Rok 2018 miał zdefiniować Crossa czy tytuł sprzed dwóch miesięcy był przypadkiem czy początkiem złotego okresu Anglika. W pierwszych trzech kolejkach Premier League zanotował tylko jedno zwycięstwo i było po nim widać, jak bardzo w Berlinie pragnął zwyciężyć. Spotkanie nie zaczęło się dla niego najlepiej, ponieważ doświadczony van Barneveld przełamał go z 78. Voltage odpowiedział po mistrzowsku. W kolejnym legu rzucił dwa maksy i wyrównał. W dalszej części mieliśmy bardzo wyrównane starcie, a obaj starali się utrzymać swojego lega. W szóstej partii Barney efektownie skończył ze 112 i doprowadził do remisu 3:3., Lecz zamiast pójść za ciosem, zatrzymał się. Cross wygrał cztery następne legi i pokonał go 7:3. Na uwagę zasługuje przede wszystkim ostatnia partia, którą skończył ze 128 (T18, T18, D10).


Średnia: Cross 96,46 – 88,6 RvB


Peter Wright 6:6 Gary Anderson

Ostatnie starcie czwartej kolejki Premier League w Berlinie okazało się być tym najlepszym. Dwaj doświadczeni zawodnicy pokazali wszystko co w darcie najpiękniejsze. Wysokie średnie, efektowne checkouty i dramaturgię. Rywalizację lepiej rozpoczął Gary, który prowadził 2:0. W drugiej partii zanotował najwyższe wyzerowanie wieczoru – 150. Następne dwa legi padły łupem Wrighta, który przełamał Andersona po zejściu z 80. Na uwagę zasługuje szósty leg, kiedy Flying Scotsman rozpalił nadzieje kibiców na nine dartera, ale udało mu się rzucić „tylko” siedem potrójnych 20. W następnej fazie meczu to Wright był zawodnikiem lepszym. Rzucał bezbłędnie, a kończył z 24, 81 i 120. W efekcie zapewnił sobie punkt i prowadził 6:3. Kiedy wszystkim wydawało się, że Snakebite prędzej czy później przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść, to do głosu doszedł Flying Scotsman. Zrobił to w równie imponującym stylu. Jego checkouty z 59, 83 i 86 pozwoliły doprowadzić do remisu. Na uwagę przede wszystkim zasługują bardzo wysokie średnie obu dżentelmenów. Kapitalne spotkanie.


Średnia: Wright 104,65 – 105,25


Garść statystyk

Średnia wszystkich zawodników: 96,53

Najwyższa średnia: Mensur Suljović – 106,2

Najwyższy checkout: 150 – Gary Anderson

Całkowita liczba maksów: 31

Najwięcej maksów: 5 – Gary Anderson i Michael Smith

Najlepszy mecz: Wright 6:6 Anderson

#pdc #darts #premierleague #throwback #berlin


Autor: Tomasz Brodko

Zdjęcie: DartsPlanet