• DartsPL

„Za 10 lat Azjata odniesie sukces w PDC”

Z Seigo Asadą rozmawialiśmy o soft darcie w Japonii, ekspansji Azjatów na Wielką Brytanię oraz jego występach w Q-School i na Mistrzostwach Świata.


Seigo Asada (ur. 6 marca 1980 w Osace) – japoński gracz darta. Trzykrotny uczestnik Mistrzostw Świata PDC, sześciokrotny zwycięzca turniejów Asian Tour i pięciokrotny mistrz Japan Open.


Cześć, Seigo! Zacznę od sytuacji, jak ma miejsce na Twoim kontynencie. Wielu darterów z Azji gra także w softa. Czy jest on u was bardziej popularny?


Cześć! Tak, zdecydowanie tak. Zwłaszcza w Japonii jest wiele barów z tarczami do softa. Profesjonalni gracze mają swoje karty, na której zapisują się ich dane i statystyki. To jest właśnie powód, dla którego soft jest bardziej popularny od steela. Ludzie, używając karty, mają dostęp do swoich danych i monitorują postępy. Drugim powodem są turnieje. Najpierw zaczęto je organizować w wersji elektronicznej, a dopiero później tradycyjnej.


Co możesz powiedzieć o Asian Tour. Wiem, że daje możliwość wystąpienia na Mistrzostwach Świata, ale jaki poziom tam panuje?


Asian Tour jest rozgrywany w 6 krajach. W każdym z nich odbywają się dwa turnieje, więc ostateczny ranking powstaje na podstawie 12 zawodów. W tym roku miały być dodatkowe dwa państwa jako nowi organizatorzy, lecz nie udało się z powodu koronawirusa. Średnia wszystkich zawodników podczas jednego turnieju to około 90pkt, a śrubuje ją około 100 uczestników, więc można powiedzieć, że poziom jest wysoki. Najlepsza czwórka rankingu Asian Tour przystępuje do rywalizacji o bilet na Mistrzostwach Świata, a najlepsza dwójka z każdego kraju reprezentuje go na World Cup. Liczba uczestników rośnie z roku na roku. Naprawdę sporo osób po sukcesie w sofcie zaczyna próbować swoich sił w steelu.


Skoro w Azji jest tak wysoki poziom turniejów, wydaje się, że najlepsi są w stanie walczyć jak równy z równym z członkami PDC. Dlaczego nie widzimy Azjatów w Europie na stałe?


Dart na przestrzeni lat bardzo ewoluował. Kiedyś wystarczyło mieć średnią 70, by wygrywać. Teraz często 90 to za mało. Daj nam czas. W Azji trenujemy codziennie, więc za jakiś czas wszyscy usłyszą o nas w Europie.


Czy młodzi Azjaci mają dobre warunki do rozwoju czy dart jest bardziej zdominowany przez starsze grono?


Różnie, naprawdę różnie. Młodzi zaczynają od udziału w Soft Darts Pro Tour. Zasady gry są zupełnie takie same, więc to nie robi nikomu dużej różnicy. Dodatkowo turniejów w steela z roku na rok jest coraz więcej. Także w BDO pojawiają się nowi Azjaci. To na pewno powód do dumy.


Czy jest w Japonii jakiś talent, który Twoim zdaniem może zrobić karierę w PDC?


Ciężko powiedzieć. Na pewno coraz więcej osób stawia sobie za cel zdobycie karty zawodniczej PDC Pro Tour. Patrząc na rozwój darta w Azji i popularność, myślę, że za 10 lat Azjata odniesie sukces w PDC.


Planujesz na stałe przenieść się do Europy i tam grać?


Dopóki nie zdobędę PDC Tour Card to zostanę w Japonii. W tym roku byłem już całkiem blisko, bo odpadłem dopiero w półfinale.


Tak. Pamiętam ten mecz. Przegrałeś nieznacznie z Jeffem Smithem (był wynik 4:5, przyp.red.). Jak ciężko jest opanować stres w meczu, który decyduje o tym czy w przyszłym roku będziesz miał kartę zawodniczą?


To była wielka presja, ale do końca wierzyłem w mój sukces. Tego dnia prezentowałem się bardzo dobrze. Byłem lekko zdenerwowany, tym bardziej, że to dopiero mój pierwszy występ na Q-Schoolu. Mimo wszystko wiele zostało do poprawy i wierzę, że za rok pójdzie mi lepiej.


Co było bardziej stresujące: mecz z Jeffem Smithem czy występ na Mistrzostwach Świata w Alexandra Palace?


To inny rodzaj uczucia. Na Q-Schoolu to był stres i nadzieja, a w Alexandra Palace wielkie podniecenie i ekscytacja.


A skoro już mówimy o Mistrzostwach Świata. W 2019 miałeś mały incydent z Jamesem Wadem (Wade krzyknął w stronę Asady, filmik z zajścia TUTAJ, przyp.red.). Jak to skomentujesz?


Przede wszystkim bardzo szanuję Jamesa Wade’a. Dobrze zacząłem mecz, który nie układał się po jego myśli. Gdy dochodził do głosu to krzyknął, by dać upust emocjom. Nic więcej. Z mojej perspektywy zagrałem dobry mecz z czołowym, europejskim graczem.


Powiedz w takim razie, jakie masz zdanie na temat krzyków innego gracza. Czy to cię denerwuje?


Nie denerwuje. Zawsze staram się nie zwracać uwagi na zachowanie rywala. Mam swoje zadanie do wykonania.


Na koniec, opowiedz jak wygląda Twój trening.


Trenuję od 4 do 6 godzin dziennie, 3 lub 4 razy w tygodniu. Część czasu poświęcam także na softa. Raczej nie robię tego w domu, ponieważ prowadzę swój własny pub. Wisi w nim wiele tarcz, więc często też gram przeciwko klientom. Ważną częścią treningu jest oglądanie filmików z turniejów PDC. Staram się zawsze naśladować najlepszych.


Dzięki za poświęcony czas i życzę szybkiego wejścia na stałe do PDC!


Bardzo dziękuję, to była czysta przyjemność.


#pdc #darts #interview


Autor: Tomasz Brodko

Zdjęcie: DartsWorldMagazine