• DartsPL

Zacięta rywalizacja w grupie B German Super League

W sobotę i niedzielę do rywalizacji powróciła German Super League. Tym razem swoje mecze rozgrywali darterzy z grupy B. Po pierwszym weekendzie rywalizacji faworyt grupy Nico Kurz musiał uznać wyższość Dragutina Horvata. W miniony weekend po raz drugi obserwowaliśmy zmagania czołówki niemieckich darterów w rozgrywkach German Super League. Po ubiegłotygodniowym turnieju grupy A przyszedł czas na pierwsze mecze w grupie B. Nagrodą za zwycięstwo w GSL jest miejsce w nadchodzących Mistrzostwach Świata PDC, a więc gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę. Warto przypomnieć, że są to pierwsze, od przerwy spowodowanej koronawirusem, rozgrywki grane w normalny sposób, a nie za pośrednictwem internetu. Ścisk w czołówce Faworytem grupy B jest Nico Kurz, który broni tytułu wywalczonego przed rokiem. Na półmetku rywalizacji Kurz plasuje się dopiero na 3 miejscu za plecami Dragutina Horvata i Daniela Klose. Nico w 7 meczach zgromadził 5 zwycięstw. Przegrał jednak oba starcia z liderami grupy i jak na razie musi zadowolić się dopiero 3 miejscem. Szczególnie ciekawie wyglądał jego mecz z Horvatem. Braco początkowo całkowicie zdominował Kurza i prowadził 5-1, a do zwycięstwa potrzebował już zaledwie jednego lega. W 7 legu Kurz przetrwał lotki meczowe rywala, a następnie wygrał 4 kolejne legi doprowadzając do remisu. W decydującej partii nie poszedł jednak za ciosem i starszy z Niemców sięgnął po końcowy triumf. Horvat dość nieoczekiwanie przegrał jedynie z Manfredem Bilderlem, ale pomimo jednej wpadki wywalczył sobie pierwsze miejsce w grupie. Dobra postawa Dragutina nie może nikogo dziwić. Braco bardzo dobrze radził sobie także w poprzednich edycjach GSL, dwukrotnie dochodząc do finału turnieju, a raz w 2016 roku wygrywając całe rozgrywki. W tym roku ponownie zgłasza swój akces do walki o najwyższe cele. Tuż za plecami Horvata plasuje się Daniel Klose. Dan The Man również ma na koncie 6 zwycięstw, ale przegrany mecz bezpośredni sprawia, że to Horvat zajmuje pozycję lidera. Największym sukcesem Klosego po pierwszym tygodniu rozgrywek jest niewątpliwie zwycięstwo nad Nico Kurzem. Na czwartym (ostatnim premiowanym awansem do fazy play-off) miejscu znajduje się Manfred BIlderl. Doświadczony, 52-letni zawodnik od kilku lat regularnie występuje w rozgrywkach GSL. Jak dotąd nie udało mu się odnieść spektakularnego sukcesu, ale po pierwszym weekendzie jest na dobrej drodze do powtórzenia swojego najlepszego rezultatu w tych rozgrywkach – ćwierćfinału. Rozczarowujący Eidams Największym rozczarowaniem pierwszego weekendu rozgrywek grupy B jest Rene Eidams. Zwycięzca GSL z 2015 roku jak na razie kompletnie zawodzi i ma na swoim koncie zaledwie jedną wygraną. Podczas Mistrzostw Świata PDC w 2015 roku Eidams zaliczył bardzo dobry występ przeciwko Michaelowi van Gerwenowi. W meczu pierwszej rundy Niemcowi udało się urwać rywalowi, który już wtedy był światową jedynką, 2 sety i zmusić go do najwyższego wysiłku. Poza tym wynikiem Eidams kilkukrotnie kwalifikował się do większych turniejów PDC i wydawało się, że stać go na walkę o czołową 4 grupy B i awans do fazy play-off. Słaby start w jego wykonaniu z pewnością mocno utrudnił mu to zadanie. Poza czołową 4 znajduje się też dwukrotny finalista imprezy – Maik Langendorf. Pomimo obiecującego startu i 2 zwycięstw w pierwszych meczach nie udało mu się potem wygrywać z rywalami z czołówki i zakończył pierwszy tydzień rywalizacji z negatywnym bilansem meczów – 3 zwycięstwami i 4 porażkami. Jego strata do czołowej 4 nie jest jednak duża i przy dobrym występie za dwa tygodnie wciąż może liczyć się w walce o ćwierćfinały. Już za tydzień odbędzie się drugi turniej grupy A i poznamy pierwszych ćwierćfinalistów tegorocznej edycji rozgrywek! #pdc #darts #GermanSuperLeagueDarts Autor - Arkadiusz Salomon Zdjęcie - mastercaller.com